Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Lotnicza 45

Przedświąteczna tragedia w domu przy ul. Królewieckiej, środowe śmiertelne zatrucie w Warszawie i wiele innych ludzkich dramatów można tłumaczyć zrządzeniami losu lub wypadkami. Są jednak okoliczności, w których zachodzi podejrzenie, że to nie los jest sprawcą ludzkiego cierpienia.

Na podstawie dokumentów popartych relacją mieszkańców bloku przy ulicy Lotniczej 45, u których to w ciągu ostatniego miesiąca Straż Pożarna interweniowała czterokrotnie w związku z atakującym ich mieszkania czadem, można dojść do wniosku, że sprawcą może być nie tylko los, także zaniechania i niekompetencja ludzi.
     Problemy mieszkańców bloku przy ulicy Lotniczej 45, a szczególnie mieszkańców lokalu nr 2, rozpoczęły się w kwietniu, kiedy trwał remont dachu. 10 kwietnia, po wyburzeniu koron kominów, mieszkańcy trafili do szpitala zatruci tlenkiem węgla. Pięć dni spędzili w szpitalu 8-letni chłopiec i jego wujek, który wyniósł nieprzytomnego chłopca na zewnątrz. Reszta domowników po rozpoznaniu zatrucia CO na własne życzenie opuściła szpital. W czasie zbierania informacji od mieszkańców dowiedzieliśmy się również, że objawy zatrucia miała też mieszkanka innego mieszkania w tym bloku.
     - Wymiotowałam tego dnia „smołą” i miałam straszny ból głowy - wspomina ta pani. – Słyszałam, jak biegają po schodach i pukają, ale byłam tak wykończona, że nie mogłam podejść do drzwi, które nie były nawet zamknięte. Pomyślałam, że jak się pali, to i tak sprawdzą, czy ktoś jest w środku. Pomyliłam się jednak, bo nikt nie złapał nawet za klamkę.
     Sprawą mieszkania nr 2 zajęła się administracja ZBK, która orzekła, że przyczyną zaczadzenia jest niewłaściwe administrowanie piecem c.o. i palenie w nim odpadkami z płyt meblowych. Jednak poszkodowany oświadczył ZBK na piśmie, że od czasu wprowadzenia się do tego lokalu nie palił w piecu c.o., tylko w piecach kaflowych znajdujących się w mieszkaniu i używał do tego celu węgla. Sprawa w ZBK stanęła w miejscu. Mama 8-letniego chłopca, żyjąc w strachu o życie syna i swoje, powiadomiła o sprawie Policję, która we wrześniu umorzyła śledztwo z braku dowodów.
     W sezonie letnim nie było więcej zgłoszeń o zatruciach, co jest dość oczywiste. Sytuacja zaczęła się jednak powtarzać w sezonie zimowym, kiedy zaczęto palić w piecach. 16 grudnia i 10 stycznia przy Lotniczej 45 interweniowała Straż Pożarna, 20 stycznia w mieszkaniu nr 2 pojawiło się też Pogotowie Ratunkowe, a 22 stycznia (wczoraj) sama Straż.
     Rodzina wyposażona w dwa czujniki, z których jeden tylko zadziałał przy stężeniu CO 132 ppm i 66 ppm , zdążyła dwukrotnie w ciągu tygodnia ewakuować się z mieszkania, zanim doszło do zatrucia.
     Według relacji mieszkańców w czasie ostatniego miesiąca wykonali oni niezliczoną liczbę telefonów do Zarządu Budynków Komunalnych (w przypadku mieszkania nr 2) i do Wspólnoty Mieszkaniowej (w przypadku innych mieszkań). W odpowiedzi słyszeli między innymi, że nie mogą nawet zobaczyć dokumentów z odbiorem technicznym remontu dachu i koron kominów.
     - Uzyskanie czegokolwiek od administracji to istny cud - mówi jeden z mieszkańców. Według mieszkańców Zarząd Budynków Komunalnych winą za występowanie czadu w mieszkaniach obarczał mieszkańców.
     Jednak mieszkańcy zamontowali piece z czujnikami, zlecili przeglądy techniczne instalacji gazowej, używają rozszczelniaczy okien i nie palą w piecach. A czad i tak wdziera się do mieszkań.
     - Sytuacja jest wciąż taka sama i wciąż się powtarza, mimo że stosujemy się do zaleceń służb. Na szczęście nie paliliśmy tego dnia [20 stycznia - przyp. RP], kiedy przyjechała Straż Pożarna i ich pomiar wykazał 132 ppm, bo znów winę zwalono by na nas - mówiła przedwczoraj matka chłopca.
     

 


     Na zdjęciu widać, jak działa cyrkulacja powietrza w domu przy zamkniętych oknach. Poza zagrożeniem życia i zdrowia ludzie, żyjąc w ciągłym stresie i nerwach, chcąc dobrze dla innych, działają na swoją szkodę: - Wie pan, dzisiaj dopiero dowiedziałam się, że moja mama podczas wczorajszej interwencji [20 stycznia - przyp. RP] miała poważne objawy zatrucia, ale ukrywała to przede mną, by mnie nie martwić. Brak słów na to, co tu się u nas i u sąsiadów dzieje - mówi mieszkanka budynku.
     W związku z tym, że wczoraj w budynku przy Lotniczej 45 doszło do kolejnej interwencji straży pożarnej, dziś w godzinach porannych na miejscu dochodzili przyczyn kominiarze i inspektorzy techniczni oraz zarządca nieruchomości, który po ponownym zbadaniu sprawy podjął decyzję o wstawieniu w kominy żaroodpornych rur. Ma to na celu uszczelnienie kanałów komina, których nieszczelność najprawdopodobniej była przyczyną zatruć w mieszkaniach. Dodatkowo w mieszkaniu nr 2 ZBK poprawi wykończenia połączeń pieców kaflowych z kominem oraz wstawi nowe mikrorozszczelniacze w okna. ZBK na czas modernizacji instalacji zakazał palenia w piecach wszystkim mieszkańcom i zobowiązał się do uregulowania kosztów poniesionych przez mieszkańców na inne formy ogrzewania mieszkań. ZBK informuje, że zakończenie rozpoczętych dziś prac planowane jest na przyszły tydzień.
     Sprawa skończona, mogłoby się zdawać...
     Ale nie. Dziś o godz. 9.30, po rozmowach z mieszkańcami, opuściliśmy dom przy Lotniczej 45. Około godz. 12 miał miejsce kolejny atak niewidocznego mordercy, a stężenie wynosiło 130 ppm. Na miejsce przyjechało pogotowie, które zbadało jedną z trzech osób przebywających w mieszkaniu nr 2, a dwie pozostałe odmówiły badania. Ze względu na szybką ewakuację nikomu nic się nie stało.
     Czujnik zaalarmował mieszkańców, gdy przyjmowali dziennikarzy z innych elbląskich mediów.
     Rzecznik prasowy Straży Pożarnej w Elblągu w obliczu licznych wezwań do budynku przy ul. Lotniczej 45 oświadczył nam, że Straż Pożarna wydała decyzję nakazującą w trybie pilnym sprawdzenie stanu technicznego przewodów wentylacyjno-kominowych oraz urządzeń grzewczych w tym budynku.

rp
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • nie jesteście sami z tym problem. problem ten ma wiele dudynków. od trzech lat walcze z administratorem. wspulnota lubi zbierac pieniądze a nie wydawać. a lokatorzy mało istotni zlikwidować wspulnote a będą pieniążki na naprawe kominów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ZACZADZONY(2009-01-23)
  • Nie rozumiem- jak ci funkcyjni z ZBK mogą spokojnie spać? W dalszym ciągu obowiązują dupokrytki? Gdy nieszczęście wydarzy się w posesji prywatnej prokurator siedzi tam ze trzy lata. Panie Prezydencie proszę zmotywować ZBK do zakupu specjalistycznych kamer celem zbadania wszystkich przewodów spalinowych. To praktykuje się w badaniach starych instalacji kanalizacyjnych. Gdy podejmie się decyzje o remoncie kominów nie wystarczy wymienić czapkę. Kiedyś, gdy gospodarz przygotowywał się do zimy każdego roku smarował wnętrza kominów rzadką gliną-przy pomocy pękatego woreczka na sznurze. Przy dzisiejszej technice, żeby nie znależć sposobu, to jest niechlujstwo w rutyniarskim wydaniu. Szanujmy ludzi tym bardziej, że bierzemy od nich pieniądze. Jeśli nie, to czas zlikwidować ZBK i wszystkie nieruchomości uwłaszczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-24)
  • a moim zdaniem to za tych urzędasów powinien się wziąść prezydent(chociaż do tej pory niewiele zrobił) albo prokurator za lekceważenie bezpośredniego narażenia życia. Znam to z autopsji - zrzucają całą winę na lokatora bawią się biurokracją. Ile interwencji musiało być na Lotniczej Straży i Pogotowia żeby wreszcie podjęli energiczne działania. Co by powiedzieli gdyby nie skończyło sie na zatruciach - OCH POGRĄŻAMY SIĘ Z RODZINĄ W BOLU -Ale To Nieszczęśliwy Wypadek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    doświadczony(2009-01-24)
  • a moim zdaniem. .. .w większości przypadków wina leży po stronie mieszkańców, widać na załączonym zdjęciu z podpisem o cyrkulacji przy zamkniętych oknach, a którędy ma się dostać powietrze do mieszkania jeżeli są właśnie zamknięte okna i jeszcze drzwi gerda albo inne szczelne a niech do tego wszystkiego pali się w tym czy innym piecu, który zużywa dość znaczne ilości tlenu to wytłumaczenie dlaczego dostaje się czad do mieszkania. .. .. właściwie nie trzeba nic więcej mówić ani pisać, ale są tacy co tłumaczą " nie po to sobie kupiłem plastiki żeby je rozszczelniać", ,, ,,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-24)
  • zbk nic nie robi w sprawach kominow i wentylacji przy ul. mazurskiej odremątowali dwa kominy a drogie dwa zostawili gdyz twierdza ze sa w dobrym stanie rozmawialysmy z kominiarzamo ktorzy wydali opinie ze kominy nie nadaja sie do uzytku poniewaz sypia sie w srodku lecz na zdb nie robi to wiekszego wrarzenia jak stanie sie tragedja bo jak pali sie w piecach to dym wlatuje do mieszkan przez wentylacje w kuchni i lazience gdy jakis mieszkaniec wkoncu sie zaczadzi moze zaczna cos robic bo tera maja wszystko gdzies z poszanowaniem mieszkancy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-24)
  • Pan Muła jest znany z tego, ze ma w d. .. .wszystkie interwencje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-25)
  • A ten z Wyspiańskiego to co, nie lepszy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-25)
  • Elbląg tej zimy stał się rekordzistą ZACZADZONYCH trzeba coś zrobić by to się nie powtórzyło. Wiosna tuż tuż czas zaplanować przegląd kominów. Jest tyle instytutów w których można zasięgnąć opinie w tym temacie. Nawet Murator z nich korzysta. Ale nie można popadać w sen zimowy wiosną.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-25)
  • florek Mieszkam w budynku przy ul. Chopina w Elblągu. Ten dom od lat nie był remontowany. Często jestem w pewnym znanym miejscu w Warszawie na ul. Wiejskiej i znam sposoby by zmusić "urzędasów"z ZBK, by w końcu się wzięli za robotę. Chwała im, że w porę się obudzili ze snu zimowego. W końcu budynek zostanie porządnie wyremontowany. kilka lat temu wymienili okna na klatce schodowej, wyremontowali klatki schodowe, wymienili drzwi, a teraz po tych ostatnich zdarzeniach zaczadzeń wzięli się za porządny remont dachu. Nie tam jakieś "kosmetyczne" poprawki:, ale porządny remont z postawieniem nowych komunow włącznie. Pewnie ktoś mnie zaraz skrytykuje, ale się tym nie przejmuję. Wyobrazcie sobie, Państwo, ze osobie niepelnoisprawnej trudno osiągnąć sukces, mnie się udalo i to bez żadnych protekcji ani znajomości. W naszym Elblągu trzeba raz na zawsze skończyć z "toważyszami sekretarzami"zasiadającymi na wysokich stołkach w Ratuszu. A jeśli chodzi o Pana Prezydenta, niestetyPrezydent mało wie z jakimi problemami borykają się ludzie. Powód tego jest prosty :za dużo urzędników w ratuszu, a informacje ważne nie docierają do Prezydenta gdyż "rozmywają się w kuluarach biurek". I taki wlaśnie jest Elbląg, nikt nie pyta się nas czy chcemy podwyżki, zaś rada Miejska ma w nosie głos mieszkańców. Profilaktycznie, ZBK mógłby zadbać o mieszkańców montując czujniki gazu i spalin oraz gaśnice w mieszkaniach i na klatkach schodowych. To się nam mieszkańcom należy. I przeszkolić w ich używaniu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    florek(2009-01-25)
  • [...] na Chopina są wspólnoty i to one rzadzą co ma być zrobione i gdzie i za ile a nie ty i twoj prezydent. Jak nie kapujesz to sie nie odzywaj!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czlonek wspolnoty(2009-01-25)
  • Wydaje mi się, że większość z WAS żyje jeszcze w starej epoce albo za nią tęskni. 70 % budynków- byłych komunalnych, należy do wspólnot mieszkaniowych. Wspólnota mieszkaniowa to federacja właścicieli, która jest jedynym decydentem w sprawach nieruchomości, której jest właścicielem. ZBK jest przedstawicielem właściciela, którym jest miasto Elblag i ma takie samo prawo głosu w sprawie jak Kowalski. Czas by już ku temu, aby to podstawowe abecadło wiedzy życiowej odbiegało od socjalistycznej maniery pojmowania świata i abnegacji wszystkiego i wszystkich. Czas o sobie i swoich sprawach zadecydować i ponieść tego konsekwencje. Przedszkole się skończyło - mam nadzieję raz na zawsze. Choć za dwa lata i tak wybierzecie socjalizm z ludzka twarzą. Trochę Was rozumiem – no, bo co w zamian.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MiejscowyAborygen(2009-01-25)
  • jeśli chodzi o ul. lotniczą to dużo się tam dzieje i dużo się pisze do pana muły ale nic sobie z tego nie robi pewnie czeka na tragedię. lotnicza 49 czeka na domofon, śpią tam bezdomni ale nic w tym dziwnego bo budynek sąsiaduje z dworcem. oby nie było następnej tragedji jak nas bezdomni podpala. ale kto się tym przejmuje. myślę ze domofon byłby tańszy jak dwanaście nowych mieszkań.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-01-25)
Reklama