Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Mało, coraz mniej

Mimo zapowiedzi władz Elbląga, że podwyżki dla nauczycieli wynikające ze znowelizowanej Karty Nauczyciela nie odbiją się negatywnie na budżecie miejskiej edukacji, 1 września w placówkach oświatowych wprowadzony zostanie "plan oszczędnościowy".

2400 elbląskim nauczycielom szkół podstawowych, średnich, gimnazjów i przedszkoli ubędzie w nadchodzącym roku szkolnym tyle godzin, ile wynosi 260 etatów (1 etat to 18 godzin tygodniowo - red.). Dla większości pedagogów oznacza to przejście na "goły" etat.
     - Uznaliśmy, że tak będzie lepiej - mówi Artur Zieliński, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Elblągu. - Miasto mogłoby przecież zachować dotychczasowy stan rzeczy i zwolnić prawie 300 z nich.
     W ramach planu oszczędnościowego w szkołach może także dojść do łączenia mniejszych klas, a w średnich - grup językowych.
     Gorsze informacje Urząd Miasta ma dla przedszkolanek. 1 września w 30 miejskich przedszkolach zabraknie pracy dla 30 nauczycieli.
     - Części z nich, pod warunkiem uzupełnienia wykształcenia w czasie kursu organizowanego przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, zaproponowaliśmy przejście do pracy w specjalnych ośrodkach wychowawczych - dodaje Artur Zieliński. - Wypowiedzenia otrzyma jednak około 16 osób.
     Wydatki na szkoły i przedszkola w Elblągu wyniosą w 2001r. 133 mln zł. Połowę tej kwoty - prawie 60 mln - samorząd dokłada do zmniejszającej się z roku na rok subwencji z budżetu państwa. Z powodu realizacji zapisów w Karcie Nauczyciela w tym roku miastu zabraknie na oświatę co najmniej 6 mln zł.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Biedni nauczyciele rozbijają się luksusowymi samochodami wykonując zlecenia w trakcie zwolnień lekarskich. Nie wierzycie, ok. przykład: Koralowy Mercedes - wypadek, zielony metalik Mercedes 4 kolizje 2 na podwójnym gazie, Astra schlana skasowana... teraz Audi czeka aż go pani nauczycielka zmasakruje po alkoholu, wszak alkoholowe ma zlecenie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    nazwisko do wiad. redakcji(2001-07-16)
  • nie przesadzajcie z tymi nauczycielami, wcale nie zarabiaja tak zle, ja tak jak kazdy chcialbym zarabiac wiecej ale nie mam wolnych wakacji za ktore mi placa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-07-16)
  • "Uznaliśmy, zrobiliśmy, zadecydowaliśmy" - no, no! Pan Artur pięknie opowiada o działaniach prezydentów i zarządu. Och jak płyniemy....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mariusz(2001-07-16)
  • Droga Redakcjo,w przedszkolu pracują nauczycielki .Dziewczynka chodząca do przedszkola/4-6 lat/to przedszkolanka/określenie przestarzałe/oraz chłopiec-przedszkolak. N-l przedszkola pracuje 22 godz.tyg,a np.na świetlicy-26 godz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    i.(2001-07-17)
  • Jak to jest z tymi nauczycielami? Pracują po parę godzin dziennie, mają ferie zimowe, 2-miesięczne wakacje i jeszcze chcą więcej zarabiać. Pytam - za co? Że stresująca praca? Niech popracują w pierwszym lepszym sklepie albo biurze obsługi klienta. Że wyczerpująca? No ja przepraszam - zapierniczam 6 dni w tygodniu po 9 godzin za mniejsze pieniądze niż oni i nie narzekam jakoś. Bez przesady - nauczycielem nie jest się dla kasy przecież! Tak mi się przynajmniej wydawało...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mulder(2001-07-17)
  • a ja Ci Mulder proponuje na tydzien byc nauczycielem i po tych kilku godzinach pracy w szkole - jak piszesz - wrocic do domu i dalej pracowac, czyli sprawdzac prace klasowe, sprawdzany i wypracowania (około 120 tygodniowo), przygotowac klasowki na nastepny tydzien... piszesz, że nie ma stresu? myslisz, ze w szkole to jak w niebie? szalone dzieciaki i jeszcze bardziej szaleni rodzice... nauczyciel wcale nie pracuje przez 18 godzin, czyli tyle, ile ma w etacie, tylko o wiele, wiele wiece - w domu! Proszę bardzo zamien się! Ciekawe, kto dłużej wytrzyma, Ty na miejscu belfra, czy belfer na Twoim miejscu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    belfer(2001-07-17)
  • Czy ktoś się zastanawia nad tym, że to są wychowywane następne pokolenia Polaków, w klasach łączonych z okrojonymi lekcjami wf-paranoja, ważne żeby posłowie i inne "tałatajstwo" w rzadzie dobrze zarabiali, nauczycielami niedługo będą bezrobotni brani na prace interwencyjne, ponieważ nikt normalny w tym zawodzie pracował nie będzie, cieszę się, że moje dziecko zdało właśnie maturę i ma ten bałagan z głowy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy C.(2001-07-17)
Reklama