Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Maluchy się ucieszą

Elbląg, Maluchy się ucieszą

Zarząd Miejski w Elblągu przyznał dotacje na wykonanie placów zabaw dla dzieci. Elbląskie maluchy będą mogły niebawem korzystać z trzech nowych podwórek, na których zamontowane zostaną urządzenia zabawowo-rekreacyjne. Inwestycje będą realizowane w ramach Programu Kompleksowej Estetyki Podwórek i Tworzenia Nowych Placów Zabaw.

Program ten został zatwierdzony w styczniu 2000 r., a jego celem jest przeciwdziałanie pogłębiającym się zaniedbaniom w stanie zagospodarowania podwórek w naszym mieście. Jest skierowany na wspieranie inicjatyw, które, m.in. promują organizowani nowych terenów rekreacyjnych, nowych placów zabaw oraz urządzeń sportowych.
     -W 2000 roku Zarząd Miejski przyznał trzy dotacje, efektem których było powstanie trzech nowych placów zabaw - mówi Artur Zieliński, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - W 2001 r. cztery dotacje umożliwiły organizację kolejnych placów rekreacyjnych dla dzieci.
     Za pieniądze z tegorocznej dotacji powstanie plac zabaw na zapleczu budynku przy ul. Hetmańskiej (na dachu garażu podziemnego). Na tę inwestycję Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa „Śródmieście” otrzymała 10 tys. zł. Całkowity koszt realizacji tego zadania wynosi 130 tys. zł. Kolejny plac zabaw powstanie przy ul. Podgórnej. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zakrzewo” otrzymała ponad 9 tys. zł. Całkowity koszt wykonania będzie jednak o wiele większy, bo ponad 34 tys. zł.
     -Ucieszą się zapewne również maluchy z osiedla Za Politechniką, gdyż Zarząd przyznał 10 tys. zł Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Zrzeszeni” na montaż urządzeń zabawowych i rekreacyjnych przy ul. Kossaka - dodaje Artur Zieliński. - Cała inwestycja pochłonie prawie 28,5 tys. zł.
     Z Programu Kompleksowej Estetyki Podwórek i Tworzenia Nowych Placów Zabaw skorzystać mogą także inne spółdzielnie mieszkaniowe. Głównym warunkiem uczestnictwa jest przedłożenie projektu zagospodarowania terenu oraz wniosku w terminie najpóźniej do 31 października roku poprzedzającego rok budżetowy.
     -W Programie wprowadzono zmiany dotyczące wysokości dotacji - informuje rzecznik prezydenta. - Obecnie będą one przyznawane w wysokości do 45 proc. wartości zadania, lecz nie więcej niż 10 tys. zł. Stworzono również możliwość kilkakrotnego ubiegania się o dotację na rozbudowę tego samego placu zabaw, jeśli we wniosku na podstawie którego przyznano po raz pierwszy dotację wykazano dłuższy cykl budowy. Ten zapis pozwoli na realizacje dużych przedsięwzięć.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jeśli chodzi o ulicę Kossaka to już jest wszystko ustawione od chyba dwóch miesięcy, brakuje tylko nawierzchni pod koszami i obok stołów tenisowych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-15)
  • 130 tys za plac zabaw na Hetmańskiej - chyba będzie to największy plac zabaw w mieście. Zazwyczaj koszt budowy placu zabaw wacha się od 15-30 tysięcy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-15)
  • O właśnie na zdjęciu jest ulica Kossaka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-16)
  • Jaka szkoda że moje dziecko nie zalicza się do "Maluchów" .Ma niestey tylko 2 lata i nie potrafi tak skakać po daszkach na placach zabaw. Wnioskuję z tego że jak się już nauczy tz. będzie miało ok.10-15 lat to będzie mogło korzystać z tych placów i co najważniejsze będzie miało wreszcie status malucha.A Tak całkiem poważnie dostałem dzisiaj piany na pysku, gdyż właśnie byłem z córką - przypominam 2 letnią, na przedstawionym na zdjęciu placu zabaw przy ulicy Kossaka i takich młodzieńców 10-15 letnich zastałem skaczących po daszkach. Na zwróconą uwagę aby natychmiast zeszli gdyż niszczą oraz stwarają zagrożenie dla dziecka a także i dla samych siebie , zareagowali nasłaniem na mnie swoich starszych kolegów i wręcz ostentacyjnie biegali po przedstawionej na zdjęciu konstrukcji nie baczą na cokolwiek. Ponownie zwróciłem uwagę i usłyszałem a co może będzie pan na bił albo spróbuje ruszyć. Wierzcie mi miałem ochotę wp... gnojkom, ale niestety poza bezradnością nic nie mogłem im przeciwstawić.Zadzwoniłem na Policję ,gdyż istniała realna obawa o bezpieczeństwo dziecka .Poza wylegitymowaniem panowie z policji nic nie wskórali. Zaś na odsiecz kilkunastoletnim wyrostkom ruszyła mama jednego z nich pełna oburzenia że jej małe kilkunastoletnie dziecko miałoby nie "bawić się " na placu.Usłyszałem że jestem wredny, mściwy i ogólnie beznadziejny że jako ojciec martwię się bezpieczeństwem dzieci.Poza tym usłyszałem, że wieczorami zbiera się na placu cały menel osiedlowy i dlatego jej dziecko też może robić co tylko zechce.Zauważyć chciałbym że nie chodzi mi tylko o moje dziecko ,co nie ukrawam jest dla mnie najważniejsze,ale także boję się o inne dzieci.Proszę sobie wyobrazić zeskakującego lub spadającego z tego daszku młodzieńca wprost na głowę innego dziecka.Moja żona kilkakrotnie była na tym placu i za każdym razem dochodziło do podobnych problemów .W rozmowach z innymi mamami małych dzieci przewija się obawa o bezpieczeństwo swoich pociech i rodzice jak ognia boją się chodzić na ten plac. Kilka lat temu na osiedlu za politechniką rozegrała się tragedia. Młody 12-13 letni chłopak zginął bawiąc się rurą kanalizacyjną, która go przygniotła.Ten plac jest doskonałym pomysłem.Mogę z całą odpowiedzialnoością powiedzieć że urządzenie jest bezpieczne, ale tylko tak długo jak nie zostanie zniszczone. Zapraszam innych czytelników stron Elbląga do wyrażenia swoich opinii na powyższy temat .Zwracam się z zapytaniem do włądz miasta co należy rozumieć jako plac zabaw dla dzieci. Czy jest jakiś limiti wieku i czy obowiązują jakiekolwiek zasady użytkowania takich urządzeń. Jeśli nie to ze smutkiem muszę powiedzieć że poraz kolejny miasto wydało pieniądze co ja mówię wyrzuciło pieniądze.Władza zaś dumnie pęży się w poczuciu dobrze wykonanego obowiązku mówiąć patrzcie jacy jesteśmy dobrzy.Na zakończenie dodam że Panowie Polcjanci w obecności tych wszystkich młodych ludzi powiedzieli ,że jeśli będą mieli ochotę pobawić się - oczywiście policjanci to też nie mogę im tego zabronić.Ludzie albo ja jestem nienormalny albo doszło do takiego zdziczenia obyczajów że normą jest być debilem.Jeden z wyrostków jak sam powiedział 18-to letni, stwierdził ,że fajna jest ta konstrukcja i jak będzie miał ochotę to wykorzysta ją do bzykania panienki .Ludzie walczcie o prawo dla swoich dzieci aby mogły się bezpiecznie bawić i aby były to zabawy normalne. Jeśli nie plac zabaw to alternatywą są bajki japońskie na video. Ja jestem w szczęśliwej sytuacji bo mogę pojechać z rodziną samochodem w takie miejsca ,gdzie dziecko będzie bezpieczne.Ale co mają zrobić inni. Jeśli na swoim osiedlu muszę uciekać z dzieckiem z placu zabaw, to może za jakąś specjalną zgodą będę mógł wejść na osiedle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Henryczek(2002-07-17)
  • Do Henryczka: Przy części placów znajduje się regulamin (choć niestety nie wszędzie). Czasami jest w takim regulaminie określony wiek dziecka (np. plac zabaw dla dzieci do lat 13). Oprócz tego, jeżeli ktoś stwarza zagrożenie zdrowia lub życia sobie lub innym to nie potrzeba dodatkowych "praw" by Policja musiała zareagować. W przypadku opisanej sytuacji policjanci nie zareagowali pewnie z powodu lenistwa i niedbałości (co się będą użerać z "młodzieżą") - jedynym chyba rozwiązaniem jest spisanie nazwisk lub numerów funkcjonariuszy (chyba muszą je podać) i złożenie na nich skargi na komendzie - mają w końcu ISO 9002 to muszą jakoś zareagować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    + -(2002-07-18)
  • Takie już jest te osiedle pełne bezmózgich "pokemonów".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej Wawryński(2002-07-18)
  • Henryczku proszę o dokładniejsze zdjęcia tych gnojków, może coś da się zrobić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ...(2002-07-19)
  • Dzisiaj była na placu na Kossaka ekipa remontowa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-19)
  • Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. To czysty przypadek ,że akurat znalazłem na stronie www to zdjęcie wraz z opisem. Samo w sobie udowadnia że to o czym napisałem jest prawdą. Z przyjemnością mogę powiedzieć ,że widać pierwsze efekty mojego działania. Swoją poprzednią wypowiedź rozszerzę o kilka faktów. Następnego dnia po zaistniałym zdarzeniu odwiedziłem: 1.Spółdzielnię Zrzeszeni i tam dostałem zielone światło na zrobienie porządku z gnojstwem . 2.Konserwator w/w spóldzielni potwierdził fakt dewastacji placu zabaw i Tu UWAGA regularnie uzupełnia brakujące zdemontowane śruby mocujące całą konstrukcję i dokręca poluzowane. Taki jest efekt zabaw kilkunastoletnich wyrostków. 3. Dzielnicowego, który zobowiązał się do położenia szczególnego baczenia na to co się na tym placu dzieje.Ponadto zadeklarował częstsze patrole w godzinach wieczornych. Jasna deklaracja z jego ust mówi ,że jest zdecydowany na wszczęcie procedur prawnych włącznie z wnioskami do Sądu Grodzkiego ,powiadamianiem szkół itp. działania 4.Straż miejską, gdzie podano mi numer telefonu alarmowego i zapowiedziano natychmiastową interwencję ,i bardzo chętnie zrobią porządek z tym badziewiem. 5.Urząd Miejski ww Elblągu Wydział inżynierii Miasta , i tu rozczarowanie albo zbyt późno nawiedziłem Panie bo była 14 30 albo im to wisi bo jako jedyne spławiły mnie . Najważniejszą rzeczą jest to ,że wreszcie coś się ruszyło i mam dowód ,że brak reakcji ludzi odpowiedzialnych stwarzał tym gnojom poczucie bezkarności. Nadmienię ,że mam 41 lat ,moja córeczka Weronika ma 2 latka/wyszedł mi chyba ostatni numer w życiu/ Walcząc o jej , i innych małych dzieci prawo do bazpiecznej zabawy, zostałem potraktowany przez to gnojstwo jak równy im wiekiem. Ale teraz już wiem ; można takie i podobne sprawy ruszyć z miejsca ,potrzebny jest tylko ktoś kto pierwszy powie dość. Dziękuję za wsparcie jakie znalazłem w Waszych wypowiedziach. Myślałem ,że może jestem pieniaczem , ale ton wypowiedzi przekonuje mnie ,że wielu z Was myśli o takich sprawach podobnie. I Za to Wam dziękuję. Ale to nie wszystko jest jeszcze dużo do zrobienia. Jeśli ktoś ma pomysł jak dalej poprowadzić tą sprawę to proszę o podpowiedzi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Henryczek(2002-07-19)
  • No i chwała CI chłopie, ze wykazałeś się własną inicjatywą i dokonałeś pewnych kroków w kierunku walki z obezwładniającą głupotą rodziców dzieci i władz reprezentowanych przez rozliczne instytucje o fasadowym charakterze. Popatrzcie Państwo - przykład pierwszy z brzegu. Policja nasza wzięła się ostro za pieszych i rowerzystów. Pomijam fakt, że miało to wszystko charakter akcyjny - jeden tydzień i chwacit. Po ulicach natomiast jeździ tysiące szaleńców, którzy nie odczuli na sobie żadnej prewencji policyjnej, czy też sądowej. Co tu dalej szukać - sama policja jeździ podobnie i mruży do nas oko - jest okey. Wczoraj zwróciłem uwagę obsłudze i pasażerom promu przez Nogat, że obowiązuje na nim zakaz palenia. Spojrzeli na mnie jak na idiotę i zeznali, że to już dawno wisi, ale nie ma, czym się przejmować. Ten świat na niby jest zaraźliwy i trudny do opanowania i tuszę, ze jedynie taka postawa, którą przedstawił nam przedmówca gwarantuje jakiś realny termin ozdrowienia społeczeństwa. Na pohybel tumaństwu i bylejakości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2002-07-20)
  • Ostatnio to nawet wydział prewencji z olsztynkowa pofatygował się na ten plac zabaw przy Kossaka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-20)
  • Poruszyliście wszystkie osoby jako odpowiedzialne za psoty "mlodych byczków " na placu zabaw. A ja się pytam gdzie są ich rodzice!!! To im trzeba by wp... a dopiero dobrać się do d... "BYCZKOM". One nigdy nic nie zrobiły własnymi rękoma, proponuję wysłać na pole i dać przeryć parę hektarów to zapał niszczenia wygasł by w nich. A co chodzi o policję to co myślicie że wyjmą pały i zrobią łomot bo to by tylko pomogło!.Ale niechby to zrobili to ty też tyś darł gębę że policja bije i posypał by się stek epitetów pod ich adresem.Zacznijmy porządki od rodziców rozwydrzonych bachorów. Są wakacje a dzieci na wsi mają ogrom roboty i dla nich takie cacka na placu zabaw to marzenie.Dalej rozpuszajmy miejskie" gnojstwo" prezentami za ogromne pieniądze.A za naprawy powinni płacić ich rodzice i to 100% więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    "wsiowy" człowiek(2002-07-20)
Reklama