Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Marsz przeciwko przemocy

Elbląg, Marsz przeciwko przemocy Uczniowie gimnazjów wzięli udział w marszu przeciwko przemocy

Kilkuset uczniów z dziewięciu elbląskich gimnazjów wzięło udział w Marszu Przeciwko Przemocy i Uzależnieniom.

Delegacja uczniów, na dziedzińcu Urzędu Miejskiego, odczytała odezwę do władz Elblaga. W liście stwierdzono m.in. że elbląska młodzież chce aktywnie włączyć się do działań, które będą zapobiegać przemocy, alkoholizmowi, narkomanii i nikotynizmowi, ale prosi też o wsparcie jej inicjatyw. Młodzież chce m.in., aby władze miejskie wspierały tworzenie młodzieżowych klubów osiedlowych, organizowanie miejskich imprez rekreacyjno-sportowych czy dostęp do obiektów sportowych.
     - Dołożymy wszelkich starań, by żyło się wam lepiej i bezpieczniej - powiedział wiceprezydent Marek Gliszczyński.
     Uczniowie przemaszerowali na Plac Kazimierza Jagiellończyka. Dla wielu z nich marsz był dobrą formą zwrócenia uwagi na problem, ale i swoistym hyde parkiem, gdzie można było wypowiedzieć swoje zdanie.
     - Ten marsz ma sens, chociażby dla jednej osoby, która właśnie teraz, przez chwilę zastanowi się nad tym, czy warto pić lub palić - stwierdził Piotrek z gimnazjum nr 7.
     - W szkole jesteśmy bezpieczne; są ochroniarze i nikogo obcego nie wpuszczają - stwierdziła Małgosia z gimnazjum nr 1. - Gorzej jest jednak poza szkołą, gdzie tę przemoc daje się zauważyć.
     - Dla mnie ten marsz nie ma sensu, bo przemoc i tak będzie, a najgorsze jest to, że nauczyciele i opiekunowie nie reagują - stwierdziła Kasia z gimnazjum nr 3.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Takie marsze nie mają żadnego sensu i nie przynoszą ani na jotę poprawy sytuacji. Za to są bardzo widowiskowe i dają ich uczestnikom i organizatorom poczucie właśnego zaangażowania w walce z patologiami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JPan(2001-06-18)
  • Powinno sie wprowadzic ostrzejsze kary, nawet kare smierci. Ale nie My (Narod) chcemy do Europy. Ostrzejsze kary moim skromnym zdaniem znacznie zmniejszyly by narastajaca fale przemocy. Malo to humanitarne, ale moze mozna bylo by bezpieczniej wychodzic wieczorami z domu, bo wiekszosc bandziorow byla by juz zagazowana. No i trzeba by zaczynac juz od 16 lat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    siemon(2001-06-18)
  • Przynajmniej nie bylo lekcji...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ania S.(2001-06-18)
  • Siemon, jak przestępca planuje zbrodnię to liczy na to że go nie złapią a nie że dostanie mniejszy wymiar kary. Gdyby spodziewał się, że "wpadnie" to pewnie by tego nie zrobił.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Magdama(2001-06-19)
  • To nieuchronność kary powinna powstrzymać przestępcę a nie np. kara śmierci. Niestety wszyscy wiemy, że sądy są opieszałe i zawalone, a w więzieniach brakuje miejc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Magdama(2001-06-19)
  • Nie zgadzam się z przedmówcą. Przestępca przed popełnieniem przestępstwa kalkuluje, ewentualne ryzyko wpadki z konsekwencjami, które mu grożą. Twierdzenie, że tylko nieuchronność kary powstrzyma wzrost przestępczości jest takim samym uproszczeniem jak to, że wystarczy tylko zaostrzyć kary. Konieczna jest zarówno nieuchronność jak i surowość kar. Tak zresztą twierdzi minister Kaczyński. Osobiście uważam, że powinno się karać także za przestępstwa popełniane w samych więzieniach na współwięźniach. Dopiero wtedy możnaby mówić o resocjalizacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JPan(2001-06-20)
Reklama