Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Piękna elbląska jesień Piękna elbląska jesień

Maszerowali, jak kiedyś podchorążowie

 
Elbląg, Maszerowali, jak kiedyś podchorążowie fot. Ann Dembińska
Rek

"Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków" - po upadku powstania listopadowe powiedział cesarz Rosji Mikołaj I Romanow. Historia pokazała, jak bardzo się pomylił. W Elblągu rocznicę tamtego zrywu wolnościowego upamiętnia Marsz Podchorążych. Dziś (29 listopada) ulicami starówki przeszło ponad 140 uczniów. - Chciałem, by poczuli to, co ich rówieśnicy 186 lat temu - wyjaśniał organizator inscenizacji Piotr Imiołczyk. Zobacz zdjęcia.

Dokładnie chodziło o to, by współcześni poczuli odtrącenie, jakiego doświadczyli podchorążowie w listopadową noc 1830 r. Gdy szli Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem i nawoływali do walki, słyszeli tylko trzask zamykanych okiennic. I samotność.
     - Nie jest kwestią zapoznanie historii, bo ona jest irracjonalna i nie wiadomo, co się wydarzy. Chodzi mi o to, by młodzi odczuli ten marsz, gdy podchorążowie szli, a wszyscy zamykali im drzwi i okna przed nosem - wyjaśniał Piotr Imiołczyk, nauczyciel historii w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Elblągu.- Nie wiem, czy zapamiętają wydarzenia historyczne, ale na pewno będą się dobrze bawić.
     Marsz Podchorążych, który w Elblągu odbył się już po raz siódmy, wyruszył sprzed Muzeum Archeologiczno-Historycznego, które dziś stało się Szkołą Podchorążych w Warszawie.
     - Zaliwski i Wysocki poprowadzą kolumnę, która traktem Stary Rynek, czyli naszym Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem przejdzie na spotkanie z Pallas Ateną  zachęcającą do walki - komentował Piotr Imiołczyk. - Hotel Elbląg będzie dziś Belwederem, siedzibą Wielkiego Księcia Konstantego.
     W tej roli wystąpił dziś uczeń ZSZ nr 1 Kacper Konecki. Zbyt wiele o swojej postaci nie wiedział, ale przyznał, że w inscenizacjach historycznych bierze udział bardzo chętnie.
     - To mój pierwszy Marsz Podchorążych, ale brałem udział w powstaniach styczniowym i warszawskim - mówił. - Co to daje? Wielką satysfakcję i ogromną zabawę. Poza tym, podczas inscenizacji dużo więcej wiedzy wchodzi do głowy niż podczas nauki w szkole - dodał.
     W dzisiejszym marszu szli uczniowie m.in. Zespołu Szkół Technicznych, ZSZ nr 1, SP 19 i SP 4, a także uczniowie szkoły w Stankowie.
     Marsz zakończył się zapaleniem zniczy i apelem przed katedrą św. Mikołaja.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama