Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Maszyna zmiażdżyła pracownika. Prokuratura oskarża odpowiedzialnych za BHP

Elbląg, Maszyna zmiażdżyła pracownika. Prokuratura oskarża odpowiedzialnych za BHP (fot. arch. portEL)
Rek

W listopadzie ubiegłego roku na terenie jednej z firm przy ul. Stoczniowej w Elblągu doszło do tragicznego wypadku. Z niewyjaśnionych przyczyn wiertarko-frezarka uruchomiła się w czasie, gdy wewnątrz pracownik dokonywał pomiarów. Maszyna zmiażdżyła mu głowę. Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny przez zaniedbanie przepisów bezpieczeństwa prokuratura postawiła szefowi produkcji oraz specjaliście ds. BHP.

Do wypadku doszło 22 listopada 2013 r. o godz. 22.45 na terenie jednej z firm przy ul. Stoczniowej.
     - 42-letni pracownik dokonywał pomiarów, wewnątrz maszyny znajdowała się jego głowa i ręce, gdy nagle, z niewyjaśnionych przyczyn, wiertarko-frezarka uruchomiła się - relacjonuje Jolanta Rudzińska, zastępca prokuratora rejonowego w Elblągu. - I zmiażdżyła mu głowę.
     - To był makabryczny widok – mówił po zdarzeniu Eugeniusz Dąbrowski, szef Państwowej Inspekcji Pracy w Elblągu. -  Na miejscu przeprowadziliśmy oględziny, świadka wypadku nie udało się od razu przesłuchać, bo był w szoku.  Może było to samowolne włączenie się maszyny, może została źle zaprogramowana? - zastanawiał się wtedy Eugeniusz Dąbrowski.
     Okoliczności tragicznego zdarzenia badali elbląscy prokuratorzy.
     - Kluczowe były opinie biegłych z zakresu BHP - mówi prokurator Jolanta Rudzińska. - Na ich podstawie zarzuty usłyszeli szef produkcji odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy w tym zakładzie oraz specjalista ds. BHP. Nie dopełnili oni obowiązków przy sporządzaniu audytu maszyny. Brakowało na niej skutecznych osłon, co skutkowało narażeniem pracowników na utratę zdrowia lub życia. Po wypadku osłony zamontowano - zauważa prokurator. -  W akcie oskarżenia jest zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 42-latka. To czyn zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat - kończy.
     Wczoraj (30 grudnia) akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Elblągu.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • jest jeszcze tam wolny etat ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 27
    (2014-12-31)
  • W końcu ktoś się bierze za przełożonych z nadzoru za ich głupie decyzje a nie tylko zwykły pracownik winny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    35 2
    Kasztan46(2014-12-31)
  • panie Dabrowski za co Pan bierze pieniądze ? Nie słyszał o dyrektywach unijnych w sprawie bezpieczeństwa maszyn ? co ?Jakby słyszał to by głupio się nie wypowiadał że maszyna źle zaprogramowana hahaha. Kondolencje dla rodziny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 0
    automatyk(2014-12-31)
  • Panie Dąbrowski na emeryturę już idź a nie stołek dożywotnio będzie trzymał.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 1
    (2014-12-31)
  • Gazety nie piszą prawdy. Na maszynie był pracownik, który nie powinien jej obsługiwać. Nie był przeszkolony jak należy, pomylił przyciski, maszyna miała zrobić niewielki obrót a zostały załączone obroty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 1
    Spust_krokodyla(2014-12-31)
  • Terminy i robota najważniejsza a nie jakieś tam osłony, no i skutek jest. Szkoda chłopa i jego rodziny a reszta może iść siedzieć, bez żalu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 1
    (2014-12-31)
  • generalnie pracownik nie może włożyć nawet dłoni w strefę gdzie może nastąpić jej uszkodzenie - bez wyłączenia samoczynnego maszyny. Jak widać nie ma tu nic do rzeczy czy to pracownik przeszkolony czy nie. Otwarcie jakiejkolwiek osłony, bramki MUSI spowodować PEWNE odstawienie maszyny ( poprzez przekaźniki bezpieczeństwa, styczniki, a nawet specjalizowane sterowniki PLC. Do pewnego wyłączenia maszyny służą również. wyłączniki bezpieczeństwa tzw. grzybki które MUSZĄ współpracować z w/w elementami. Wszystkie maszyny MUSZĄ być bezpieczne nawet dla laika. O tym są właśnie odpowiednie dyrektywy unijne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    automatyk(2014-12-31)
  • bredzisz, w dodatku widac z sensu twojej wypowiedzi ze kompletnie nie masz pojecia o temacie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    abcx(2014-12-31)
  • a myslalem, że DEB. ile już piją a tu jeszcze sa siły na DEB. ilne komentarze !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    997(2014-12-31)
  • Tylko czekac na nastepny wypadek tego typu. Nie bede pisal gdZie. Ale to jest normalne, ze operatorzy manipuluja maszynami bez wylaczania ich mimo, ze kartki nakazujace to wisza na kazdym urzadzeniu. To nie jest gapiostwo, taka jest poziom norm do wyrobienia w zakladach produkcyjnych, ze gdyby robic wszystko zgodnie z BHP to "formularz wypelnienia obowiazkow dziennych" zamiast 5k sztuk zrobionych zawieralby 1-2k. Ci co klada na szale swoje zdrowie pracuja dalej dopoki nie spotka ich wypadek z ich winy. Ci co pilnuja swego zdrowia nie wyrabiaja normy I sa pierwsi do odstrzalu. Sorry, taki mamy klimat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 0
    Kazik.2000(2014-12-31)
  • Dlaczego dopiero po tym jak stała sie tragedia, raptem we wszystkich zakładach tego typu kazano zakładac osłony, wezmy taki zakład całkiem obok z bandą de... i jeszcze wiekszą bandą niedoświadczonych kierowników, których zazwyczaj nie ma w robocie, bo załatwiają swoje prywatne sprawy. Do tragedii bedzie dochodziło w takich zakładach, a dlaczego, bo osoby nadzorujące są niekompetentne, po rodzinie, znajomościach, ot dlatego. Kolesiostwo, kolesiostwo, kolesiostwo i zero szacunku dla inncych. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    Heniuu(2014-12-31)
  • Do automatyk Pan Dąbrowski jest najlepszym fachowcem na swoim stołku. Ni edaje się przekupić nie daje się przegadać. Prawo i tylko prawo istnieje dla niego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mandragora1(2014-12-31)
Reklama