Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Męski zawód

Elbląg, Męski zawód Uroczystości na lotnisku w Królewie Malborskim

Dziś zakończyły się ceremonie żałobne Andrzeja Zielke – elblążanina, jednego z dwóch Polaków, którzy tydzień temu zginęli w czasie ostrzału artyleryjskiego przy rozminowywania składów amunicji w Suwajrze, na południe od Bagdadu.

Andrzej Zielke służył w wojsku od 1997 roku. Miał 26 lat. Był kierowcą i elektromechanikiem w 16. Żuławskim Batalionie Remontowym w Elblągu. Do Iraku wyjechał w drugiej zmianie polskich sił stabilizacyjnych, gdzie zajmował się m.in. przeglądem i konserwacją sprzętu wojskowego. Wkrótce miał wrócić do domu.
     Pozostawił żonę i dwóch małych synów. Jeden z nich urodził się kilka tygodni temu.
     Już wczoraj, aby wziąć udział w oficjalnych uroczystościach, przyjechali przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych, m.in. zastępcy szefów: Sztabu Generalnego - gen. Lech Konopka i Dowództwa Wojsk Lądowych - gen. Andrzej Tyszkiewicz oraz dowódca 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej – gen. Krzysztof Skarbowski. Mszy świętej oraz pogrzebowi w rodzinnym Próchniku przewodniczył dziekan Pomorskiego Okręgu Wojskowego, ks. prałat płk Józef Kubalewski.
     Na uroczystości pojawił się tłum mieszkańców Próchnika i Elbląga, krewnych zabitego żołnierza, jego przyjaciół i kolegów z 16. Żuławskiego Batalionu Remontowego.
     - Kapralu Zielke, towarzyszu naszej żołnierskiej służby - mówił gen. Andrzej Tyszkiewicz - wybrałeś najbardziej męski i twardy zawód, któremu towarzyszy nie tylko duma i poczucie honoru, ale także wielkie niebezpieczeństwo. Wybrałeś ryzykowną drogę, którą kroczy elita sił zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej.
     Za "wzorowe i sumienne wykonywanie obowiązków służbowych oraz ofiarne niesienie pomocy w ramach polskiego kontyngentu", decyzją dowódcy 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu Andrzej Zielke został dziś awansowany do stopnia kaprala nadterminowego, otrzymał także prezydencki Krzyż Zasługi „Za dzielność”.
     Jego koledzy mówili o nim: wewnętrznie zdyscyplinowany, wymagający przede wszystkim od siebie, ale także zawsze pełen skromności, taktu, dobry, serdeczny człowiek...

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama