Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień! 30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień!

Miasto to nie dobry wujek

Jerzy L. ma 36 lat, dwójkę małych dzieci, chorą psychicznie żonę oraz ponad 13 tys. zł. długu za mieszkanie. Na początku roku zwrócił się do władz miasta z prośbą o umorzenie zaległości. Odmówiono mu jednak...

W 1997 roku Jerzy L. przejął 4-pokojowe mieszkanie z zadłużeniem sięgającym ponad 16 tys. zł - 8 tys. długu podstawowego i odsetki. Zadłużenie zobowiązał się spłacić w 36 ratach. Udało mu się uregulować ponad 2,5 tys. zł.
     - Spłacał ile mógł - usłyszeliśmy od krewnych Jerzego L. - Wtedy pracował i sobie dorabiał. Obecnie zarabia ok. tysiąca zł. Po zapłaceniu czynszu zostaje mu na życie ok. 500 zł. Nie jest w stanie spłacić długu. W tej sytuacji zwróciliśmy się do miasta z prośbą o umorzenie długu. On sam płaci swój czynsz regularnie.
     W 1998 roku zachorowała żona Jerzego L. Kilkakrotnie była hospitalizowana. Od tej pory jest pod opieką męża.
     - To jest wypadek losowy - argumentują krewni. - Uważamy, że urząd jest po prostu bezduszny.
     Decyzję o umorzeniu długu może podjąć jednynie zarząd miejski. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie.
     - Zarząd podchodzi do tych spraw bardzo delikatnie - mówi naczelnik wydziału spraw mieszkaniowych elbląskiego magistratu Bożena Malz. - Prezydent podkreśla za każdym razem, że są to sprawy ludzkie. Przypominam, że nigdy nie zgodził się na eksmisję na bruk, nawet, kiedy było to możliwe.
     Jerzy L. raczej nie może liczyć na umorzenie długu.
     - Ten pan zobowiązał się do spłaty zadłużenia - wyjaśnia Bożena Malz. - Wiedział wtedy, co brał. Korzysta także z dodatku mieszkaniowego w wysokości 276 zł. Jeżeli nie stać go na cztery pokoje z centralnym ogrzewaniem, czyli o najwyższym obecnie standardzie, to nic nie szkodzi na przeszkodzie wystąpić o zamianę mieszkania na np. dwupokojowe.
     W tym roku do wydziału spraw mieszkaniowych wpłynęło 97 wniosków o umorzenie długu. Pozytywnie rozpatrzono 19 z nich, a kolejne 32 czeka na decyzję.
     - W większości umorzono odsetki - tłumaczy naczelnik wydziału. - Zapewniam, że gdyby Jerzy L. zapłacił przynajmniej dług podstawowy, to zarząd umorzyłby odsetki.
     Zarząd Budynków Komunalnych rozwiązał umowę najmu z Jerzym L. Jest to podstawa do skierowania do sądu wniosku o eksmisję i przyznanie lokalu socjalnego.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama