Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Miasto to nie dobry wujek

Jerzy L. ma 36 lat, dwójkę małych dzieci, chorą psychicznie żonę oraz ponad 13 tys. zł. długu za mieszkanie. Na początku roku zwrócił się do władz miasta z prośbą o umorzenie zaległości. Odmówiono mu jednak...

W 1997 roku Jerzy L. przejął 4-pokojowe mieszkanie z zadłużeniem sięgającym ponad 16 tys. zł - 8 tys. długu podstawowego i odsetki. Zadłużenie zobowiązał się spłacić w 36 ratach. Udało mu się uregulować ponad 2,5 tys. zł.
     - Spłacał ile mógł - usłyszeliśmy od krewnych Jerzego L. - Wtedy pracował i sobie dorabiał. Obecnie zarabia ok. tysiąca zł. Po zapłaceniu czynszu zostaje mu na życie ok. 500 zł. Nie jest w stanie spłacić długu. W tej sytuacji zwróciliśmy się do miasta z prośbą o umorzenie długu. On sam płaci swój czynsz regularnie.
     W 1998 roku zachorowała żona Jerzego L. Kilkakrotnie była hospitalizowana. Od tej pory jest pod opieką męża.
     - To jest wypadek losowy - argumentują krewni. - Uważamy, że urząd jest po prostu bezduszny.
     Decyzję o umorzeniu długu może podjąć jednynie zarząd miejski. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie.
     - Zarząd podchodzi do tych spraw bardzo delikatnie - mówi naczelnik wydziału spraw mieszkaniowych elbląskiego magistratu Bożena Malz. - Prezydent podkreśla za każdym razem, że są to sprawy ludzkie. Przypominam, że nigdy nie zgodził się na eksmisję na bruk, nawet, kiedy było to możliwe.
     Jerzy L. raczej nie może liczyć na umorzenie długu.
     - Ten pan zobowiązał się do spłaty zadłużenia - wyjaśnia Bożena Malz. - Wiedział wtedy, co brał. Korzysta także z dodatku mieszkaniowego w wysokości 276 zł. Jeżeli nie stać go na cztery pokoje z centralnym ogrzewaniem, czyli o najwyższym obecnie standardzie, to nic nie szkodzi na przeszkodzie wystąpić o zamianę mieszkania na np. dwupokojowe.
     W tym roku do wydziału spraw mieszkaniowych wpłynęło 97 wniosków o umorzenie długu. Pozytywnie rozpatrzono 19 z nich, a kolejne 32 czeka na decyzję.
     - W większości umorzono odsetki - tłumaczy naczelnik wydziału. - Zapewniam, że gdyby Jerzy L. zapłacił przynajmniej dług podstawowy, to zarząd umorzyłby odsetki.
     Zarząd Budynków Komunalnych rozwiązał umowę najmu z Jerzym L. Jest to podstawa do skierowania do sądu wniosku o eksmisję i przyznanie lokalu socjalnego.
OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Hosting WWW BIZNES
Czytnik kart kryptograficznych Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Konto poczty elektronicznej