Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Mieszkańcy wskazują palcem, co ich boli

 
Elbląg, Mieszkańcy wskazują palcem, co ich boli Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa to nowe narzędzie pomocne policji (fot. wł.)
Rek

Picie alkoholu w miejscu publicznym, grupowanie się młodych ludzi, nieprawidłowe parkowanie. To trapi mieszkańców Elbląga i to najczęściej trafia na Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Policjanci mają pięć dni na weryfikację informacji, bo nie wszystkie są prawdziwe. Niektóre mogły zostać naniesione na internetową mapę np. dla żartu. - Wiadomo, że na wiadomość o zorganizowaniu wyścigu samochodowego na dachu wieżowca czy lądowaniu UFO reagować nie będziemy - mówi podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.

Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, bo tak nazywa się nowe narzędzie udostępnione przez policję zostało opracowane "w oparciu o informacje własne policji, czyli m.in. statystyki policyjne, a także na podstawie informacji przekazanych przez podmioty biorące udział w konsultacjach społecznych oraz w oparciu o wyniki badań opinii publicznej oraz informacje różnych instytucji".
     Jak skorzystać z takiej mapy zagrożeń? Wystarczy wejść na stronę komendy miejskiej, powiatowej czy wojewódzkiej i kliknąć w baner reklamujący tę mapę zagrożeń. Następnie należy wyszukać miasto i wybrać zgłoszenie z listy. Znajduje się na niej ponad 20 różnych zdarzeń, wśród nich takie jak "miejsce grupowania się małoletnich", "wypalanie traw", "spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych", "przekraczanie dozwolonej prędkości", "znęcanie się nad zwierzętami" i wiele innych.
     W województwie warmińsko-mazurskim wirtualna mapa zagrożeń działa od półtora miesiąca. W Elblągu naniesiono na nią do dziś 386 sygnałów.
     - Najczęściej dotyczą spożywania alkoholu w miejscu publicznym, miejsc grupowania się młodych osób, nieprawidłowego parkowania - to, jak widać, najbardziej wpływa na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców - mówi podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Policjanci mają pięć dni na weryfikację zamieszczonej informacji. Każdy może śledzić na mapie status zdarzenia, bo zmienia się kolor jego oznaczenia: informacje potwierdzone mają kolor czerwony, weryfikowane żółty, zaś nowe zielony. Obecnie w Elblągu weryfikowanych jest ponad 40 zgłoszeń.
     - Nie wszystkie powinny zainteresować policję, bo np. powinny trafić do nadleśnictwa, jednak naszą rolą jest przekazanie ich do właściwych służb czy instytucji - wyjaśnia podkom. Krzysztof Nowacki.
     Zapewne nie wszystkie są też prawdziwe. Może się przecież zdarzyć, że ktoś ze złośliwości wskaże na "występek" sąsiada lub zupełnie dla zabawy umieści informację o zagrożeniu. Fantazję mają ograniczać kategorie zgłoszenia.
     - Wiadomo, że na zgłoszenie o wyścigach samochodowych organizowanych na dachu wieżowca czy o lądowaniu UFO reagować nie będziemy - na żarty odpowiada elbląski policjant. - Żarty zdarzały się także wcześniej, gdy informację policji można było przekazać drogą mailową. Zdarzały się i "sąsiedzkie donosy". Ta forma [to o mapie zagrożeń bezpieczeństwa - red.] donosem nie jest. Traktujemy ją jako przystępny dopływ informacji. To przecież mieszkańcy widzą więcej i wiedzą lepiej, co ich denerwuje czy sprawia, że czują się zagrożeni. O  takich sytuacjach powinni informować służby.
     Potwierdziły się m.in. informacje o sieciach kłusowników na jeziorze Druzno, o niszczeniu zieleni poprzez parkowanie samochodów na trawnikach. Z mapy zagrożeń policjanci dowiedzieli się również o przyczepie kempingowej zaparkowanej od sierpnia przy ul. Lotniczej 12 przed Gimnazjum nr 7. Teraz poszukują jej właściciela.
     - Informacje naniesione przez mieszkańców mogą na przykład skutkować skierowaniem we wskazany rejon większej ilości patroli -  mówi podkom. Krzysztof Nowacki, ale jednocześnie przestrzega: -  Mapa nie zastępuje pilnej interwencji policji. W tego typu przypadkach należy skorzystać z numerów alarmowych.
     
     Mapę zagrożeń znajdziesz tutaj.
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama