Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Mieszkanie, które nauczy nowego życia

 
Elbląg, Mieszkanie, które nauczy nowego życia Od lewej: Michał, Piotr Grzeszczuk, Marcin (będzie mieszkał w mieszkaniu) oraz Paweł są w trakcie remontu kolejnego pomieszczenia przekazanego Teen Challenge (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Dwa pokoje, łazienka, aneks kuchenny. Tylko tyle i aż tyle dla tych, którzy niedawno stanęli na nogi. W budynku dawnego hotelowca przy ul. Zw. Jaszczurczego remontowane jest kolejne pomieszczenie, które im pomoże. Jak wyjaśnia Piotr Grzeszczuk z elbląskiego stowarzyszenia Teen Challenge, które aktywnie działa na rzecz osób bezdomnych, uzależnionych, z problemami, to kolejny etap działalności misji. Zobacz więcej zdjęć. 

 - Sami jesteśmy pod wrażeniem, że mamy kolejne pomieszczenie, które będzie służyło dwóm osobom. Będzie to mieszkanie przejściowe, ale nie wyznaczamy, ile dana osoba będzie mogła w nim pozostać, bo do każdego podchodzimy indywidualnie. Jego mieszkańcy będą opłacać wyliczone rachunki, zaczną operować pieniędzmi. Oczywiście, będziemy nad tym czuwać – opowiada Piotr Grzeszczuk ze stowarzyszenia Teen Challenge. - Obecnie pomieszczenie to jest w trakcie remontu, klucze otrzymaliśmy w ubiegłym tygodniu.
     Odnawianiem tego miejsca zajmują się podopieczni Teen Challenge, którzy mieszkają w mini hostelu (więcej o tym miejscu w tekście "Tu czekają na pociąg do lepszego życia"). Wśród nich jest Paweł, który w sierpniu, po zakończeniu terapii, przyjechał do Elbląga aż z okolic Ciechanowa.
     - Było tak, że pracowałem, miałem dużo kredytów, wciąż je mam, do spłacania. Nie radziłem sobie z tym. Gdzie bym nie pracował, pieniądzy brakowało. Popadłem w nałóg, alkohol, papierosy, narkotyki, tabletki. W ostatnim okresie dużo mieszałem, żeby "kopnięcie" było mocniejsze. W pewnym momencie, jak byłem pod wpływem, zadzwoniłem do cioci z Ciechanowa powiedziałem, że odbiorę sobie życie, bo nie daję już rady – opowiadał swoją historię mieszkaniec mini hostelu.
     Krewna pomogła Pawłowi, który w styczniu 2016 r. trafił do Chrześcijańskiego Ośrodka dla Osób Uzależnionych "Teen Challenge" w Broczynie.
     - Łącznie byłem przez 18 miesięcy na terapii. Najpierw sześć miesięcy. Wyjechałem, bo nie przyjąłem informacji skierowanych do mnie, byłem obrażony na cały świat i myślałem, że ta terapia nic mi nie pomoże – opowiadał swoją historię Paweł, obecnie mieszkaniec mini hostelu.
     Jak mówił w pewnym momencie coś mu podpowiedziało, że powinien wrócić na terapię. Uważa to za głos Boga. Półtora miesiąca później wrócił do Broczyny.
     - Już wiedziałem, że wszystko muszę przyjąć z pokorą. Powiedziałem, że cokolwiek będą mi kazali robić – zrobię to. Będę słuchał, bo chcę zmienić swoje życie – mówił. - I tak się stało, choć nie było to łatwe. Wiadomo, jak następuje zmiana tego starego człowieka w nowego to tak, jakby ktoś zdzierał z ciebie skórę. Bardzo boli. Dużo się modliłem o to, żeby Bóg prowadził mnie tak, jak chce, a nie tak, jak chcę tego ja. Z jego pomocą skończyłem terapię, jestem bardzo zadowolony.
     Jak trafił do Elbląga?
     - Piotra i Beatę [Grzeszczuków – red.] poznałem w Broczynie, przyjechali w odwiedziny do jednego z podopiecznych. Dobrze nam się rozmawiało. Piotr zapytał, kiedy kończę terapię. Zaproponował mi przyjazd do Elbląga i zapytał, czy nie chciałbym zamieszkać w mini hostelu – wyjaśniał Paweł. - Bardzo mi się tutaj podoba. Całe życie mieszkałem na wsi, nigdy nie dopuszczałem myśli, że zamieszkam w mieście. Teraz nie mógłbym mieszkać gdzieś indziej.
     Paweł szuka pracy, obecnie pomaga stowarzyszeniu Teen Challenge w Elblągu, jest aktywnym wolontariuszem.
     - Chcę opowiadać o tym, co Bóg uczynił w moim życiu, żeby to przekazywać innym ludziom, nie zostawiać tego dla siebie – mówił.
     Michał, który również remontuje przyszłe mieszkanie, też jest mieszkańcem mini hostelu.
     - Jest mi tu jak w raju. Miło, cicho, spokojnie, dogadujemy się – opowiadał. - Przychodziłem na dworzec, w każdy piątek. Pijany, pod wpływem narkotyków, paliłem papierosy. Dzięki Teen Challenge zmieniłem swoje postępowanie. Na spotkania, które się tutaj odbywają [w siedzibie stowarzyszenia, na parterze budynku – red.] zacząłem przychodzić w kwietniu. Rozmawialiśmy o przebaczeniu. Tata wyrzucił mnie z domu, zadzwoniłem do niego i powiedziałem, że go kocham i przepraszam. Zmieniłem swoje postępowanie. Teraz mam relacje z Bogiem, z rodziną – tak mówił o swojej sytuacji.
     Michał, tak samo jak reszta mieszkańców mini hostelu, jest wolontariuszem. Opowiada o tym, co go spotkało innym osobom z problemami, które w każdy piątek gromadzą się na dworcu.
     - Każdy ma swoją drogę, oni po prostu sami muszą zmienić swoje postępowanie. Trzeba się otworzyć i chcieć rozmawiać – dodał.
     Jak wyjaśnia Piotr Grzeszczuk mieszkanie to kolejny krok w działalności elbląskiego Teen Challenge.
     - Chcemy się najpierw sprawdzić w małych rzeczach. Zobaczymy, jak będzie dalej – opowiadał. - Wszystko robimy jako wolontariusze, tak samo jak ludzie, którzy nam pomagają. Jeżeli są osoby dobrej woli i chciałyby pomóc, wesprzeć nasze działania, to już teraz jesteśmy wdzięczni.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Z jednej strony fajnie, ze ktos im pomogl, ale z drugiej jak sobie pomysle jakie ja pieniadze musze placic miesiecznie za kredyt mieszkaniowy. .. .to zastanawiam sie czy sie nie stoczyc, a pozniej wszystko miec za darmo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    35 18
    (2017-09-28)
  • ,, Bo w życiu nie chodzi o to żeby było jakoś, ale żeby była jakość,, pierwszy zrobiony. Powodzenia dla was wszystkich. Życie może być piękne, trzeba w to uwierzyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 0
    (2017-09-28)
  • Ta.. za darmo. A czytałeś jaka drogę musieli przejść ci ludzie żeby znaleźć się w miejscu w którym są teraz? A i tak mieli dużo szczęścia. Nie wszystkim którzy weszli w to bagno udaje się wyjść. A jeszcze długa droga przed nimi. To cena wyższa niż jakikolwiek czynsz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 9
    (2017-09-28)
  • Nigdzie nie było napisane że otrzymują to mieszkanie, będą w nim przebywali przejściowo aż nauczą się żyć na własny koszt, że trzeba płacić rachunki, że "kto nie rabotajet ten nie kuszajet". Potem kiedy znajdą pracę i się uniezależnią, poszukają swojego miejsca w świecie a mieszkanie będzie służyło dla następnych potrzebujących pomocy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 2
    Podpis(2017-09-28)
  • Pracy nie znajdą godnej bo pracy nie ma w mieście. tzn jest ale byle co i u byle kogo za frajer. Państwo woli utrzymywać socjale niż zapewnić dobre warunki pracy, znieść przymusowy podatek dla nowych firm (wstepnie) obiżyć koszty vatów dla nowych itp. to jak taki ma stanąć na nogi jak i tak pracy nie dostanie bo nie ma tego czy tego papierka, teraz to i tak miszmasz pracodawcy robią. Papier już prawie nic nie znaczy. ZNAJOMOŚCI. Jedni przyjmują jak leci a drudzy robią selekcję do byle jakiej roboty za 1600 zł bo szukają mentalnego niewolnika co będzie im się w pół kłaniał za to że ma robotę u nich. I taki z miejsca dostaje MOPS SROPS PUP DĘBICA bo tak systemowi prościej. .. takie realia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    (2017-09-28)
  • Wszystkie działania człowieka, dokładnie wszystkie są wyparciem nadchodzącej śmierci. Czy jesteś biedny czy bogaty, czeka ciebie ten sam koniec. Niech sobie remontują, spłacają kredyty, kradną, kochają się, i tak koniec drogi jest ten sam, i kropka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 2
    (2017-09-28)
  • Zgadzam się po co to wszytko? Życie jest bez sensu. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 6
    łoś(2017-09-28)
  • Widzisz, Michał - ta znaleziona przez Ciebie kilkanaście lat temu u mnie igła coś jednak znaczyła :) Pozdrawiam i powodzenia, trzymam kciuki żeby się Wam udało!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    Wojtek.(2017-09-28)
  • Przecież nie dostają mieszkań za friko. Jak się ogarną i staną na nogi to muszą już sami coś wynająć/kupić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 0
    ktosław(2017-09-28)
  • Piotr, jesteś wielki ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    Marcin M(2017-09-28)
  • To się stoczni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2017-09-28)
  • To się stocz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2017-09-28)
Reklama