Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

„Misjonarze” w mundurach lecą do Kosowa

Elbląg, „Misjonarze” w mundurach lecą do Kosowa W przyszłym tygodniu pierwsza tura żołnierzy poleci do Kosowa (fot. Witold Sadowski)
Rek

We wrześniu około 200 żołnierzy, głównie 13 Elbląskiego Pułku Przeciwlotniczego oraz innych jednostek 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, poleci na pół roku do Kosowa. Będą tam kontrolować granice, dbać o bezpieczeństwo mieszkańców, a także pomagać lokalnym władzom. - Jesteśmy przygotowani i spakowani – mówi kpt. Jarosław Barciński, oficer prasowy XXIII Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR. Pierwsza tura żołnierzy wsiądzie do samolotu w przyszłym tygodniu. Dziś (10 września) odbędzie się ich oficjalne pożegnanie.

Żołnierze 16 PDZ szykują się do udziału w misji w Kosowie.
     - Wszystko jest gotowe do wylotu, jesteśmy spakowani – mówi kpt. Jarosław Barciński, oficer prasowy XXIII Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR. – W przyszłym tygodniu poleci pierwsza tura, a pod koniec września druga. Sprzęt czeka na nas na miejscu, będziemy mieli dwa tygodnie na jego przejęcie, wprowadzenie w obowiązki, poznanie szczegółów misji. Lecimy tam na pół roku – kontynuuje kapitan Barciński. – Do naszych głównych zadań należy kontrolowanie granic, stwarzanie poczucia bezpieczeństwa mieszkańcom, pomoc lokalnym władzom, policji, celnikom.
     Czy żołnierze nie obawiają się bariery językowej?
     - Na miejscu zakontraktowany jest tłumacz, poza tym gładko idzie tak porozumiewanie się w języku angielskim czy niemieckim – zapewnia oficer prasowy.
     Zdaniem kapitana Barcińskiego ludność miejscowa jest przyjaźnie nastawiona do „misjonarzy” w mundurach: - Jesteśmy tam mile widziani, bo ludzie wiedzą, że nasza obecność gwarantuje porządek.
     Nasi żołnierze przez pół roku żywić się będą w bazie amerykańskiej. Oznacza to, że stołówka przypomina restaurację Mc Donalds.
     - Codziennie są serwowane kurczaki, frytki, hamburgery, cheeseburgery, ale jest też chleb sprowadzany z Niemiec – wymienia kpt. Jarosław Barciński.
     Tak żywić się będzie m.in. st. szer. Daniel Wrzeszcz. To jego pierwsza misja zagraniczna.
     - W wojskach lądowych służę od 8 lat – mówi. – Do Kosowa jadę jako kierowca.
     Czego życzyć żołnierzom przed misją?
     - Spokoju – twierdzą.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do łazienki
Fototapeta lateksowa 300x260 cm - Jezioro
Fototapeta lateksowa 300x260 cm - Pomost
Obraz na alupanelu 300x60 - Panorama