Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Moda pozytywna

Rozmowa z Pawłem Kulasiewiczem, przewodniczącym Uczelnianego Samorządu Studenckiego w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu.

W PWSZ rozpoczęło pracę Akademickie Biuro Karier. Nazwa brzmi poważnie...
     Brzmi to rzeczywiście bardzo dumnie i zarazem bardzo odpowiedzialnie. Akademinckie Biuro Karier powstało niedawno. W styczniu wygraliśmy finansowy grant z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej i za te pieniądze możemy takie biuro założyć na naszej uczelni. Program udało nam się stworzyć wspólnymi siłami i został zaakceptowany.
     
     A skąd pomysł na Akademickie Biuro Karier? W Polsce, z tego co wiem, już istnieją podobne.
     Moda, jak wiele rzeczy, przyszła z zachodu, ale sądzę, że jest to moda pozytywna. Pierwsze takie biuro powstało w 1992 na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i jest to wiodące biuro karier. Takie biura funkcjonują już w większych ośrodkach akademickich w kraju. Pomysły pojawiały się już wcześniej, ale wiadomo, że bez pieniędzy trudno cokolwiek zrealizować. Udało się wygrać pieniądze i dlatego można pomysł wprowadzać w życie.
     
     Stworzyliście projekt. Na czym się opiera?
     Ten projekt to właściwie ewenement w skali kraju. Jest prowadzony przez studentów i dla studentów, ale oczywiście pomagają nam władze uczelni i wykładowcy. Przede wszystkim chcemy stworzyć bazę danych o studentach, ich umiejętnościach i doświadczeniach, a jednocześnie bazę danych o pracodawcach z regionu i naszego miasta. Chcemy tam też zamieszczać informacje o szkoleniach, kursach czy innych możliwościach zdobycia doświadczenia, o studiach podyplomowych, kursach językowych, czyli o tym wszystkim, co przydaje się przy poszukiwaniu pracy.
     
     Jak długo będzie trwała realizacja tego pomysłu, bo przecież studenci, którzy kończą szkołę, stają przed dylematem, gdzie szukać i znaleźć pracę?
     Projekt będzie realizowany przez trzy miesiące, natomiast uważam, że biuro powinno istnieć jak najdłużej, bo wiadomo, że służy studentom i absolwentom uczelni.
     
     Nauka w PWSZ trwa trzy lata. Czy absolwenci uczelni od razu po zrobieniu dyplomu szukają pracy, czy jednak decydują się na kontynuowanie nauki?
     W wielu przypadkach jest tak, że studenci decydują się na studia uzupełniające, bo licencjat nie jest pełnym wykształceniem wyższym. Są natomiast przypadki, że studenci studiów pierwszego stopnia, kontynuują studia, ale w systemie zaocznym. Wtedy mogą uczyć się, zarabiać i zdobywać doświadczenie, które dla pracodawców jest bardzo ważne.
     
     Czy młodzież studencka chętnie angażuje się w tego rodzaju projekty? Czy młodzi ludzie chcą to robić?
     Przy tym projekcie bezpośrednio pracuje dwudziestu studentów, a pomagają nam pedagodzy. Podzieliliśmy się pracą.
     
     Jak pan ocenia elbląskie środowisko studenckie?
     Elbląg jest wprawdzie młodym miastem akademickim, ale nie od razu Rzym zbudowano. Środowisko studenckie powoli się kształtuje. Jeszcze zdarzają się przypadki, że ktoś tylko uczy się i ucieka do domu. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie nasze działania, studenci zaczynają wychodzić na zewnątrz i nie zamykają się w domu.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Licencjat JEST pelnym wyksztalceniem wyzszym, scislej sa to studia pierwszego stopnia. Zdaje sie, ze kolejna osoba nie bardzo majaca pojecie o czym mowi... :-(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2003-01-30)
  • Fakt przyznaję się do błędu. Tytuł licencjata jest pełnym wykształceniem wyższym. TU JEDNAK SPROSTOWANIE. Sensem tej wypowiedzi było to że licencjat bez kontynuwacji i uzupełnienia do stopnia magistra jest niepełnym wykształceniem. Licencjat jest w moim mniemaniu dopiero wstępem do pełnego wykształcenia. Z resztą przepraszam ale nie jestem specjalistą w gradiencji stopni i tytułów naukowych. Myślę jednak że jest to ignorancja o niskiej szkodliwości społecznej jak by to w sądzie orzekli. Postrufki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lenin(2003-01-30)
  • A co jest pełnym wykształceniem?Według mnie to może profesor zwyczajny, ale nie jestem pewny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xyz(2003-01-30)
  • Jesli motywacja dla zalozenia Akademickiego Biura Karier byla "moda z zachodu", to napewno zamknie on swoja dzialalnosc w pryzszlym sezonie (kiedy sie moda zmieni).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    heheh(2003-01-30)
  • Zamiast wszystko krytykować, sami coś zróbcie, pomóżcie innym, a nie czepiacie się szczegółów wypowiedzi, tak najlepiej prawda? Przecież to jest wszytko dla nas!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    milusia(2003-01-30)
  • Widze że ponownie treść jest mało czytelna... Tak drogie "heheh" (jak rozumiem nie jesteś określone jeszcze płciowo) Naszym pomysłem jest zamknięcie interesu jak tylko moda na hamburgery przeminie... A tak na poważnie to moda przyszła z zachodu i ja nie widze w tym nic złego. Tam przede wszystkim pracodawca nie pyta "co się studiowało" ale "co się umie". Jeśli więc studenci uczelni elbląskich będą się tylko ograniczali do chodzenia na zajęcia to samo "heheh" rozumiesz że ich szanse na rynku są nikłe. Może rzeczywiści ez jednej strony może się zdawać że teraz modne stało się walczenie z bezrobociem... ABK nie jest rozwiązaniem problemu bezrobocia. Jest przede wszystkim sposobem na pobudzenie młodych ludzi do większej aktywności. Postrufki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lenin(2003-01-30)
  • Dobrze mowisz lenin. Pracodawca na rozmowie kwalifikacyjnej nie bedzie wypytywal o to jak tam sesja mijala, albo jakie byly oceny, ale np. akurat przyjdzie fax po angielsku, a tu prosze - potencjalny pracownik wpisal, ze angielski panimaju. I bedzie musial pokazac, na goraco, ze umie. Byc moze stanie do walki z kserem albo bindownica. Juz nie wspominam o 'obsludze kompa', ktora to zazwyczaj sie ogranicza dio pakietu biurowego produkcji pewnej firmy z Redmont. Uczcie sie studenci - im wczesniej tym lepiej! I wcale nie mowie o sredniej 5,0 z sesji...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    blados(2003-01-31)
  • milusia: Jesli dobrze zrozumialem tekst, to biuro powstalo, by POMAGAC. Jak wiadomo glownie pomaga sie slabszym: bogatszy biedniejszemu, starszy mlodszemu, rodzic dziecku. Tak wiec w zarzadzie biura powinni zasiadac ludzie kompetentni. Rozumiesz? Gdy idziesz do lekarza to JEGO wiedza powinna byc wieksza niz Twoja w sprawie choroby. Stad moje "czepialstwo". Chodzi mi tylko o to, by ci ludzie wiedzieli co robia...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2003-02-01)
  • A co Wy jesteście w stanie zrobić poza magazynowaniem sterty CV ..... hmmm jaka jest szanasa że ktoś będzie szukał "młodego" pracownika u was...? Nikt tu nie mówi jak to ma funkcjonować, ...tak u Was złoży się papierki i co dalej...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    as(2003-02-03)
Reklama