Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Rzeźba kinetyczna na Modrzewinie Rzeźba kinetyczna na Modrzewinie

Mogą na nas liczyć

Życiu trzech żołnierzy z naszego regionu, którzy zostali ranni wczoraj rano, w wyniku wybuchu miny - pułapki nie grozi już niebezpieczeństwo.

Jak informowaliśmy, wśród ośmiu rannych jest trzech żołnierzy z Bartoszyc i okolic. Wszyscy służyli w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Bartoszycach. Jak powiedział dziś dowódca 20. Brygady, płk. Ryszard Jabłoński, jeden z żołnierzy został lekko ranny i po opatrzeniu powrócił do obozu. Dwaj pozostali, po przebytych operacjach usunięcia odłamków miny, leżą w szpitalu w Bagdadzie. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
     Jak się dowiedzieliśmy, cała trójka ma spory – kilku lub kilkunastoletni staż służby w wojsku. Dwaj ciężej ranni służyli w stopniach: chorążego i kapitana, trzeci – jest plutonowym. Po zakończeniu rekonwalescencji żołnierze prawdopodobnie wrócą do kraju.
     Jak zapewnia płk. Jabłoński, rodziny rannych zostały otoczone opieką ze strony jednostki i mogą liczyć na wsparcie psychologa.
     Przypomnijmy, wybuch miny - pułapki zabił wczoraj kaprala nadterminowego Marcina Rutkowskiego z 1. Brygady Artylerii w Węgorzewie.
     
     Zobacz też: "Czarne wieści" oraz "Czarne wieści (aktualizacja)"

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywki
POLO z HAFTEM
Naszywka HERB ELBLĄGA