Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Manekin Challenge Elbląg Manekin Challenge Elbląg

Na pożarcie - Ormianin

Elbląg, Na pożarcie - Ormianin Konflikt na targowisku odwrócił uwagę od głównego problemu handlowców z "ruskiego rynku"

Konflikt polskich handlarzy z Ormianami przyćmił spór pomiędzy samymi członkami stowarzyszenia "Manhattan" dotyczący podziału powierzchni handlowej na nowym targowisku.

W ubiegłą środę, około godz. 14.30 szefowa stowarzyszenia polskich kupców "Manhattan" Barbara Alfut mówiła dziennikarzom, że Polacy nie chcą handlować z Ormianami, bo to stowarzyszenie wywalczyło sobie teren przy Płk. Dąbka (notabene - na terenie zniszczonego po II wojnie Cmentarza Północnego).
     Część kupców ze stowarzyszenia jest jednak mocno niezadowolonych ze sposobu, w jaki zarząd stowarzyszenia "Manhattan" rozdysponował ponad 120 stanowisk na nowym miejscu.
     - Wiosną zarząd stowarzyszenia, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji i władze Elbląga ustaliły, że członkowie stowarzyszenia, którzy na Karowej (gdzie do niedawna mieścił się tzw. "ruski rynek") handlowali artykułami przemysłowymi, otrzymają po 9 metrów kwadratowych powierzchni, a budki spożywcze i bary - ze względów sanitarnych - po 15 metrów. Tymczasem okazuje się, że ten większy metraż ma np. pani prezes stowarzyszenia, która sprzedaje naczynia i sprzęt AGD i to samo sprzedawała na Karowej - mówią członkowie stowarzyszenia.
     Barbara Alfut zaprzecza zarzutom i grozi tym, którzy nie akceptują decyzji zarządu o przydziale powierzchni dla straganów.
     - Wiem, kto nas oskarża, znajdę ich i doprowadzę do konfrontacji - zagroziła Barbara Alfut, która kilka dni temu postanowiła złożyć rezygnację z funkcji prezesa stowarzyszenia.
     Po dłuższej rozmowie była prezes powiedziała jednak:
     - Ja i jeszcze kilku innych kupców mamy zezwolenie i na artukuły spożywcze i na przemysłowe. A to, czym handluję, to moja sprawa.
     Jak wynika z informacji członków stowarzyszenia zezwolenie na prowadzenie sprzedaży artykułów żywnościowych ma jednak większość handlarzy z "ruskiego rynku".
     Miejsca na targowisku otrzymały także osoby nie handlujące nigdy wcześniej na "ruskim rynku", m.in. kierownik budowy przy Płk. Dąbka i szef firmy budowlanej.
     - Oni dużo nam pomogli, gdyby nie to, musielibyśmy jeszcze więcej zapłacić.
     Marek Glegoła, dyrektor zarządzającego elbląskimi targowiskami Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przyznaje, że stan faktyczny nieco mija się z wcześniejszymi ustaleniami.
     - To stowarzyszenie przydzielało metraże. Trudno teraz w to ingerować - mówi Glegoła.
     W ubiegły czwartek na nowym targowisku miało się odbyć walne zebranie członków stowarzyszenia. Jednym z tematów miało być rozliczenie odchodzącej pani prezes i jej zarządu za decyzje dotyczące przydziału metrażu. Zgoda władz miasta na handel dla Ormian i konflikt, jaki ona wywołała, odsunęły w czasie dyskusję, a komisja rewizyjna stowarzyszenia, która od ponad półtora miesiąca chce wyjaśnić sprawę metraży, wciąż nie otrzymała dokumentów dotyczących przyznawania budek. Trudno w takiej sytuacji nie podejrzewać, że rozniecony na nowym targowisku konflikt z Ormianami, podsycany skutecznie przez Barbarę Alfut, miał odwrócić uwagę od zasadniczego problemu handlarzy z "Manhattanu".

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • dla mnie jest ważne ile kłyk wziął w łape
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-24)
  • giletnajlepsze dla meścizni
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-24)
  • Jestem członkiem ERG ŻUŁAWY stowarzyszenia elbląskich przedsiębiorców o ekologów. Pan Prezydent Słonina i jego koledzy zaatakowali w poniedziałek Pana Prezesa Filaszkiewicza za jego próbę pojednania drobnych kupców i Ormian. To wejście w styl Władysława Gomółki . Napuszcza się Ormian na drobnych kupców i na odwrót ,zamiast szykać wspólnie sposobów pozyskiwania miejsc pracy .Problem targowiska ma się nijak do 28% bezrobocia w naszym Mieście. Rozwiązujmy razem problemy nawet się czasami spierając i nie szykujmy na siłę wątków rasistowskich w zwykłym i drobnym sporze o michę . Żal tycz wszystkich ludzi manipulowanych przez władzę . .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-24)
  • O jakim zezwoleniu na handel art. spożywczymi i przemysłowymi tu piszą ? Czy wpis do ewidencji gospodarczej w którym można wpisać praktycznie co się chce i który bez żadnej łaski każdy otrzymać może, ktoś nazywa zezwoleniem !!! - Bzdura. Niech się wreszcie ktoś zainteresuje czy któryś z tych pseudo kupców wykazał jakikolwiek zysk. Rżną URZĄD SKARBOWY jak chcą. Kupują lewy towar bez faktur, czyli bez VATU i stąd wynika ich konkurencyjność. Na zachodzie byle sprzedawca lodów posiada kasę fiskalną. Niech się wreszcie ktoś tym zainteresuje !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bogdan(2001-10-25)
  • Panie Bogdanie pseudo Elbląski Balcerowicz. Każdy ocenia innych według siebie i swojego postępowania! Problem WAT to nie zakupy z wliczonym Podatkiem WAT tylko z późniejszym jego nieuzasadnionym odpisem, który chyba nie grozi babci handlującej warzywami z działki. A tak przy okazji to proszę nie mylić kalkulatora z kasą fiskalną na tym zachodzie. W pełni popieram Pana, co do zezwoleń na działalność, bo jak to jest możliwe w Elblągu przy 28% bezrobociu, żeby osoby zaproszone przez Polaków w celach turystycznych otrzymywały zezwolenia na handel?? Wracając do meritum tematu elbląskich targowisk to uważam, że problem istniał od dawna tylko był bagatelizowany, władze i kierownictwa targowisk uważały, że się sam rozwiąże /Obcokrajowcy wyjadą zgodnie terminami wiz a drobni kupcy zbankrutują dzięki Marketom/ i wszyscy będą rządzili po staremu handlując terenami w mieście. Stało się inaczej bieda dotknęła 80% społeczeństwa i zaczęło się nasze rodzime piekło. Uważam, że większość kupców rozwiążę ten problem z organami kontrolującymi działalność stowarzyszeń a nawet, jeśli zaszła by taka potrzeba to i z Prokuraturą od rynkowego rasizmu. Sugestie autora artykułu, co do dziwnego zbiegu wypadków w pełni są uzasadnione.Proszę napisać ciąg dalszy, zanosi się na niezły serial.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bogdan(2001-10-25)
  • panie Bogdanie nr II pana teorjan jest błędna bo wynika z niewiedzy że są w polsce huttownie sprzedające na rachunek za 122 (z watem ) i bez rachunku za 100 bez watu .pozatym przemycany towar niema w spbie ani watu ani cła .I tum prostym sposobem każdy towar sprzedawany bez kasy fiskalnej nie jest obłożony tym podatkiem oni podatkiem dochodowtm dotyczy to nie tylko ormian .inny problem to pytanie czy ornianie mają pozwolenie na pracę czy na wykonywanie działalności gospodarczej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-25)
  • P. Bogdanie nr 2 następny anonimowy rozmówca wyjaśnił Panu nieco prościej o co mi chodzi.Za co jestem mu wdzięczny. Chciałbym jeszcze dodać, że żeby sprzedawać cokolwiek w uni eur. trzeba niestety posiadać kasę fiskalną a nie kalkulator.Proszę nie mieszać w to babci z warzywami mówię tu o kupcach z Manhatanu. Każdy kto miał do czynienia z handlem po 90r wie, że najtaniej towar można kupić na stadionie 10lecia niestety bez faktury, ponieważ jest to towar głównie z przemytu. Każdy o tym wie , ale nikt nic nie robi w tym kierunku. Chciałbym jeszcze dodać, że niekture hurtownie stosują jednak dwie ceny 100zł bez vatu i 122 z vatem, wynika to głównie z tego, że chcą przyciągnąć do siebie kupców, którzy i tak jeżdżą na stadion lub do Łodzi. Uważam , że gdyby każdy posiadał kasę musiał by kupować towar na rachunek bo jak inaczej mógłby ten nieszczęsny VAT odpisać. Limit wejścia na kasę wynosi obecnie 40000zł obrotu rocznego oznacza to ,że każdy kupiec na Manchatanie nie robi więcej niż około 120 zł dziennie obrotu. Przyjmując nawet największą marżę handlową starczy mu na paliwo i na papierosy, a gdzie zus ? Na miejscu kupców z Manchatanu nie robiłbym takiego szumu wokól Ormian bo sami nie są lepsi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bogdan(2001-10-26)
  • ormioanien do gazy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-26)
  • Żaden z kupców się nie wypowiada ?. Albo to takie matoły, że nie wiedzą co to internet, albo po powyższych opiniacz boją się skarbówki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ormianin(2001-10-31)
  • NACZELNIK SKARBÓWKI JÓŻ DOSTAŁ POLECENIE KONTROLI WSZYSTKICH POLAKÓW NA BAZARZE --TO CZEGO SIĘ MAMY BAĆ -CHYBA OSAMY .MU WSZYSTKO REJESTRUJEMY NA KASACH FISKALNYCH .A ORMIANIE TEŻ JUŻ NIE PRZEMYCAJĄ TOWARÓW ,ZRESZTĄ NIGDY WCZEŚNIEJ NIE BYLI PRZEMYTNIKAMI ,ZAWSZE PŁACILI WSZYSTKIE PODATKI I UBEZPIECZENIA .TO PRZECIEŻ NORMALNE
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KUPIEC(2001-11-01)
  • w ręku trzyma kluczyk od samochodu .ma na paliwo a na kasy żyletki brak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-04)
Reklama