Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 18-01-2017, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

To oni ratują nam ŻYCIE To oni ratują nam ŻYCIE

Na wszelki wypadek

Elbląska policja ogłosiła bieżący rok szkolny "Rokiem zapobiegania i zwalczania przemocy i agresji w szkołach". - W Elblągu nie ma jednak większych problemów z przemocą wśród uczniów - zastrzegają policjanci.

Według Aliny Zając, rzeczniczki elbląskiej policji, młodzież nie wybiera przestępczej drogi przypadkowo. Dlatego przeciwdziałanie temu i walkę z demoralizacją trzeba rozpocząć jak najwcześniej, już wtedy, gdy pojawiają się pierwsze objawy agresji i przemocy oraz pierwsze trudności wychowawcze.
     - Nasza akcja ma mieć charakter profilaktyczny - mówi Alina Zając. - W elbląskich szkołach przemoc problemem nie jest i chcemy zapobiec ewentualnym sytuacjom podobnym do tej z Torunia. Bardzo liczymy tutaj na pomoc samorządów szkolnych i pedagogów, bo to chyba im najbardziej powinno na tym zależeć.
     Jak dodaje rzeczniczka, akcja elbląskiej policji nie ma nic wspólnego z wydarzeniami w szkołach w Toruniu i Opolu. Rozpoczęła się bowiem właściwie już z początkiem września, a więc jeszcze przed nagłośnieniem tamtych wydarzeń przez media.
     - Takie akcje organizujemy każdego roku - wyjaśnia Alina Zając. - W ubiegłym na przykład zajmowaliśmy się narkotykami, w tym roku - przemocą.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Na wszelki wypadek to policja powinna w ramach prewencji patrolować dzielnice, chociażby Nad Jarem i inne również. Tam dopiero chołota sobie używa a policji ni widu ni słychu bo zresztą po co kłopoty? A wystarczy patrolować wieczorami i gonić chołotę a nie radiowozem przejechać przez główną ulicę i narzekać że nie ma paliwa ! Panowie policjanci - wyjść w teren a przestępczość zmaleje a wzrośnie spokój mieszkańców Waszych Płatników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mieszkaniec Jaru(2003-09-16)
  • zgadzam sie całkowicie w/w . jak to nie ma przemocy? jest! tylko ze nauczyciele pedagodzy nie chca kłopotow i nigdy nie wzywaja policji.... a nawet na ulicach sama chołota a policji nigdy nie widzialam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    baskaa(2003-09-16)
  • tra lalalalalalal (_,_)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    buehehehehe(2003-09-16)
  • Właśnie najłatwiej powiedzieć że nie ma problemów w szkołach. Właśnie że są, tylko komu się chce je wypowiadać. A o policji to lepiej nie mówcie. Jest tam gdzie widno ale gdzie ciemno to jej nie widać i czym tu sie szczycić. Wielka policjo! Jesteście bezsilni na te problemy a i Wam się nie chce co kolwiek widzieć i słyszeć. Potraficie tylko zgarnąć pijanego, który sobie spokojnie idzie do domu bo nie mówię o tym co się awanturuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    y(2003-09-17)
  • 13 LAT TEMU UKOŃCZYŁEM sp NR 3 i wtedy była gnębiona pewna nauczycielka zwana EUGLENĄ ZIELONĄ kto chodził to wie. Wtedy juz była bita, opluwana,kopana i wyszydzana non stop zawsze. I niemogła sobie z tym poradzić. Wiem tez z pewnego żródła ,że nadal tam uczy i ciągle jest kopana w dupę przez uczniów ,opluwana i wyszydzana.Ona poprostu niema autorytetu.I to jest przekazywane z rocznika na rocznik i tak się to za nią ciągnie. Więc prtoponuję zmienić szkołę i tam od nowa pracować nad wyrobieniem sobie AUTORYTETU, w przeciwnym razie bnędzie gnębiona aż do emeryturki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ABSOLWENT(2003-09-17)
Reklama