Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-02-2017, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Pierwszy bocian. Pierwszy bocian.

Na zgodę

Właściciel sieci sklepów Biedronka, firma Jeronimo Martins zmienił pracownikom przejętym od sieci Royal Markety umowy o pracę. Domagała się tego państwowa inspekcja pracy w Elblągu.

Kontrole w nowych sklepach Biedronki w Elblągu i Braniewie wykazały, że mimo takiego obowiązku Jeronimo Martins przejmując pracowników nie zapewnił im takich samych warunków pracy, co u poprzedniego pracodawcy.
     Właściciel Biedronki poinformował jednak elbląską inspekcję, że zgodnie z jej zaleceniem 16 i 17 września wręczył pracownikm umowy o pracę na takich warunkach, co w Royal Markety. Zamiast 3 miesięcy lub jednego roku, pracownicy znowu mają teraz umowy na czas nieokreślony lub na 10 lat.
     Jednej z pracownic, która złożyła w tej sprawie pozew do sądu, podniesiono wymiar etatu z 3/4 do całego oraz pensję o 450 złotych.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • pracownik ma zbyt wysoką pensję 450 zł miesięcznie, jako konsument nie mam zamiaru utrzymywać darmozjadów ustanowionych przez Sąd Pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-09-19)
  • Aż mi ulzylo, bo umowa u nich konczyla mi sie zreszta jak i innym pracownikom pod koniec tego miesiaca a teraz co hm bede sobie tam pracowac az do 2014 roku . Cieszyc sie czy plakac? sama nie wiem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    iksik(2005-09-19)
  • Do autora pierwszej wypowiedzi: jeśli to nie sarkazm, to gratuluje zdolnosci czytania ze zrozumieniem, pracownica bowiem, nie będziezarabiała 450 złotych a o ta kwotę wiecej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karol(2005-09-19)
  • jeszcze wyjaśnij jaki związek istnieje pomiędzy pracą a wynagrodzeniem. Zwracam jednocześnie uwagę ze Sąd Pracy jest bardzo uposledzony umysłowo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-09-19)
  • Pan euGENIUSZ D. zrobił tym pracownikom "niedźwiedzią przysługę". Teraz "ci z góry" będą szukali na nich "haka", by ich zwolnić w trybie np. dyscyplinarnym. A takich "haków" jest wiele, przecież powszechnie wiadomo, że ci biali niewolnicy pracują w tych marketach po 12 godzin, a w międzyczasie sami się "dożywiają", gdyż zostaje sporo tzw. "resztek" przy maszynach krojących, pozaklasowych artykułów, pozagwarancyjnych, poza terminem spożycia itp. Powodem zwolnienia może być też spóźnienie do pracy, albo odmowa udziału w ciężkich pracach magazynowych. Nas ogół pracownicy tych marketów mają dobre kontakty z "ochroniarzami", którzy podobnie jak oni są wynagradzani, niekiedy nawet w ratach. Logika zatrudniania w tych marketach jest prosta jak budowa cepa: jak największa rotacja pracowników, co daje możliwość przyjmowania na najniższych warunkach, na prowizoryczne umowy itd. Oni nie są w ogóle zainteresowani długoterminowymi umowami, gdyż jak widać, także te markety często zmieniają szyldy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Heronim(2005-09-20)
Reklama