Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

A im ciepło... jesienią A im ciepło... jesienią

Na zgodę

Właściciel sieci sklepów Biedronka, firma Jeronimo Martins zmienił pracownikom przejętym od sieci Royal Markety umowy o pracę. Domagała się tego państwowa inspekcja pracy w Elblągu.

Kontrole w nowych sklepach Biedronki w Elblągu i Braniewie wykazały, że mimo takiego obowiązku Jeronimo Martins przejmując pracowników nie zapewnił im takich samych warunków pracy, co u poprzedniego pracodawcy.
     Właściciel Biedronki poinformował jednak elbląską inspekcję, że zgodnie z jej zaleceniem 16 i 17 września wręczył pracownikm umowy o pracę na takich warunkach, co w Royal Markety. Zamiast 3 miesięcy lub jednego roku, pracownicy znowu mają teraz umowy na czas nieokreślony lub na 10 lat.
     Jednej z pracownic, która złożyła w tej sprawie pozew do sądu, podniesiono wymiar etatu z 3/4 do całego oraz pensję o 450 złotych.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • pracownik ma zbyt wysoką pensję 450 zł miesięcznie, jako konsument nie mam zamiaru utrzymywać darmozjadów ustanowionych przez Sąd Pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-09-19)
  • Aż mi ulzylo, bo umowa u nich konczyla mi sie zreszta jak i innym pracownikom pod koniec tego miesiaca a teraz co hm bede sobie tam pracowac az do 2014 roku . Cieszyc sie czy plakac? sama nie wiem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    iksik(2005-09-19)
  • Do autora pierwszej wypowiedzi: jeśli to nie sarkazm, to gratuluje zdolnosci czytania ze zrozumieniem, pracownica bowiem, nie będziezarabiała 450 złotych a o ta kwotę wiecej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karol(2005-09-19)
  • jeszcze wyjaśnij jaki związek istnieje pomiędzy pracą a wynagrodzeniem. Zwracam jednocześnie uwagę ze Sąd Pracy jest bardzo uposledzony umysłowo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-09-19)
  • Pan euGENIUSZ D. zrobił tym pracownikom "niedźwiedzią przysługę". Teraz "ci z góry" będą szukali na nich "haka", by ich zwolnić w trybie np. dyscyplinarnym. A takich "haków" jest wiele, przecież powszechnie wiadomo, że ci biali niewolnicy pracują w tych marketach po 12 godzin, a w międzyczasie sami się "dożywiają", gdyż zostaje sporo tzw. "resztek" przy maszynach krojących, pozaklasowych artykułów, pozagwarancyjnych, poza terminem spożycia itp. Powodem zwolnienia może być też spóźnienie do pracy, albo odmowa udziału w ciężkich pracach magazynowych. Nas ogół pracownicy tych marketów mają dobre kontakty z "ochroniarzami", którzy podobnie jak oni są wynagradzani, niekiedy nawet w ratach. Logika zatrudniania w tych marketach jest prosta jak budowa cepa: jak największa rotacja pracowników, co daje możliwość przyjmowania na najniższych warunkach, na prowizoryczne umowy itd. Oni nie są w ogóle zainteresowani długoterminowymi umowami, gdyż jak widać, także te markety często zmieniają szyldy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Heronim(2005-09-20)
Reklama