Wtorek 14-08-2018, imieniny Maksymiliana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zabytkowy Tramwaj Konstal 5N Zabytkowy Tramwaj Konstal 5N

Najważniejsza jest wytrwałość

Rek

Zapał do pracy, głowa pełna pomysłów – to dowód, że elbląski projektant Piotr Górski nie spoczął na laurach. Wygrana w ogólnopolskim konkursie „Future Generation”, odbywającym się w zeszły weekend na targach „Arena Design” w Poznaniu, to tylko część z dokonań młodego designera. Na czym polega wzornictwo przemysłowe oraz jak wygląda życie projektanta? O tym poniżej.

Katarzyna Buczek: – Jak wyglądała Twoja droga do zawodu projektanta?
     
Piotr Górski: – Trudno mi to określić. Od zawsze lubiłem przedmioty ścisłe, takie jak choćby matematyka czy fizyka, ale pod tym kątem, aby ich możliwości wdrożyć w życie codzienne. Na początku studiowałem budownictwo, ale tam nie miałem styczności z kreacją, panowały konkretne reguły pracy. Po jakimś roku dowiedziałem się, że na mojej uczelni jest kierunek wzornictwa przemysłowego. Stwierdziłem, że tam będę mógł połączyć swój zmysł kreacji z techniką. Zmieniłem kierunek, znalazłem to, co kocham – wzornictwo i możliwość projektowania. Pamiętam, że już na pierwszym roku studiów miałem pomysł na długopis. W międzyczasie byłem w Finlandii, ujrzałem inny sposób na projektowanie, nabrałem doświadczenia. Dlatego dopiero na piątym roku zacząłem pracę nad projektem „Just pen”. Jak widać, poszczęściło mi się.
     
     – Czym dla Ciebie jest wzornictwo?
     
– To projektowanie relacji między człowiekiem a produktem. Inaczej mówiąc, jest to nadawanie cech danemu przedmiotowi, tak aby sprawiał on radość odbiorcom.
     
     – Co jest najbardziej istotne przy tworzeniu danego projektu?
     
– Przede wszystkim funkcjonalność produktu. W produktach użytkowych, takich jak krzesło czy długopis, myślimy głównie o funkcjonalności. Z kolei przy projektowaniu lampy bierzemy pod uwagę też to, aby dobrze się prezentowała i umilała czas. Na pewno później przychodzi pora na kreację i nadawanie formy. Sama forma daje możliwość na przełamywanie stereotypów – krzesło nie musi posiadać czterech nóg, a długopis niekoniecznie musi być podtrzymywany przez kciuk.
     
     – Jesteś zadowolony ze swoich ostatnich osiągnięć?
     
– Pewnie, że jestem. Cieszy mnie wygrana w Poznaniu. Długopis przysporzył mi wiele sukcesów, trwa to już ponad pół roku. Wcześniej wygrałem ogólnopolski konkurs „Student-wynalazca”, gdzie także zgłosiłem swój projekt „Just pen”. W nagrodę pojechałem do Genewy na targi wynalazków. Okazało się tam, że wielu ludzi bez potrzeby adaptacji potrafiło posłużyć się moim długopisem. Byłem tym zaskoczony. Te zdarzenia bardzo mnie zmobilizowały. Mój produkt odebrano pozytywnie, otrzymałem nagrodę WIPO w kategorii „Best Young Inventor”. Utwierdziłem się w tym, że to, co robię, jest potrzebne.
     
     – O kim myślałeś, tworząc projekt długopisu? Dla kogo jest on przeznaczony?
     
– Chciałbym, aby służył on każdemu, żeby zniszczył tę niewidzialną barierę między pełnosprawnymi i niepełnosprawnymi. Zarówno osoba mająca trudności w utrzymaniu normalnego długopisu, jak i ta, którą zwykłe pisanie męczy, może śmiało korzystać z mojego patentu. Na razie jest to przedprototyp. Wiem, że zapotrzebowanie jest duże. W samej tylko Polsce 4000 osób rocznie ulega amputacji kciuka lub reszty palców. Na tym etapie szukam inwestora, który zająłby się produkcją i dystrybucją mojego wynalazku. Nie ukrywam, że nie jest to łatwe.

 


     – Nad czym obecnie pracujesz?
     
– Aktualnie wykonujemy projekt mebli ekologicznych. Nie ma w nich żadnej chemii, metalu, a nawet drewna. Wszystko jest jak najbardziej ekologiczne. Efekt końcowy ukazany będzie dopiero po wejściu produktu na rynek. Mamy wiele pomysłów, nasze głowy pełne są nowych projektów, ale do tego potrzebni są inwestorzy. Polscy producenci boją się, niestety, jeszcze często oryginalnych rozwiązań.
     
     – Czy projektant może wyrażać się także w sztuce innej niż ta użytkowa?
     
– Nie mam, niestety, na to czasu. Co prawda, uwielbiam rzeźbę, mogę sobie w niej pozwolić na nieograniczone kreowanie. Mam wiele pomysłów na formy przestrzenne, kinetyczne i ruchowe. Mam nadzieje, że kiedyś je zrealizuję.
     
     – Co doradziłbyś wszystkim potencjalnym twórcom?
     
– Doradzam każdemu, aby nie bał się realizować swoich pomysłów. W sumie sam jestem młodym projektantem. Wiele razy wątpiłem w swoje poczynania. Po czasie wiem, że nie powinno się rezygnować ze swoich planów. Należy być kreatywnym i otwartym w swoim działaniu. Na początku nie jest łatwo, ale należy być wytrwałym i nie poddawać się.
     
     Więcej o wynalazku Piotra Górskiego.
     

Katarzyna Buczek
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Czytnik kart kryptograficznych
Konto poczty elektronicznej
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok