Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 28-05-2017, imieniny Justyny, Jaromira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś

Nie jest źle...

Elbląg, Nie jest źle...

Po alarmującym o nieprawidłowościach liście stowarzyszenia ekologiczno-kulturalnego Oikos Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna i gdański okręg Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami skontrolowały elbląskie schronisko dla zwierząt.

Z raportu wynika, że opieka, jaką nad zwierzętami sprawują pracownicy schroniska, jest prawidłowa. Gorzej jest z "warunkami lokalowymi", w jakich przebywa czasem setka psów i niemal tyle samo kotów.
     W ubiegłym roku do schroniska przy ul. Królewieckiej trafiły 594 psy i 167 kotów. 366 psów i 31 kotów znalazło nowego właściciela, wobec 97 psów i 22 kotów dokonano eutanazji; własna śmiercią zmarło kolejne 90 psów i 64 koty. Uciekło ze schroniska 20 psów i prawie tyle samo kotów.
     Każdego dnia w placówce przebywały średnio 93 psy i 23 koty (miejsc dla psów jest np. 60).
     W opinii Inspekcji, karmione dwa razy dziennie zwierzęta nie cierpią głodu, maja stały dostęp do wody, a pomieszczenia, w których przebywają, są czyste i ciepłe. Wysoko, jako "sumienną", oceniono także pracę osób zatrudnionych w schronisku, a dowodem na to jest m.in. brak strachu zwierząt przed opiekunami.
     Jeśli chodzi o liczbę urodzonych w schronisku szczeniąt, to - jak wynika z dokumentacji prowadzonej w placówce - na 139 przebywających w placówce, na miejscu urodziło się jedynie 17.
     Niepokojący wydał się jednak wzrost liczby zagryzień, który jest - zdaniem autorów raportu - efektem "stałego przepełnienia" schroniska.
     We wnioskach pokontrolnych inspektorzy zwracają uwagę na "wyraźne przepełnienie" kociarni i zalecają jej rozbudowę o dodatkowe pomieszczenia dla chorych i nowoprzybyłych zwierząt. Podobne postulaty dotyczą psiarni.
     Inspektorzy napisali także, że zbyt wysoka w porównaniu z parametrami pomieszczeń liczba psów i kotów "odbija się na zdrowiu zwierząt, jest przyczyna ich większej zachorowalności, spadku odporności i wzrostu agresji".
     Podobne wnioski przynosi raport przeprowadzony przez inspektorów okręgu Towarzystwa Opieki Nad Zwierzetami w Gdańsku.
     Marcin Pilakowski, członek zarządu TOnZ:
     - Psy i koty wyglądają w miarę dobrze, nie znalazłem także żadnych uchybień jeśli chodzi o opiekę nad nimi ze strony pracowników - mówi.
     Skąd wiec sygnały o tym, ze zwierzęta brane ze schroniska chorują, umierają, a w samym schronisku dochodzi m.in. do zagryzień?
     - Choroba i śmierć następują po pobycie w tak dużym zbiorowisku zwierząt, gdzie zagrożenie zarazkami jest duże i pogryzienia są nie do uniknięcia - uważa Marcin Pilakowski. - Sprawdzaliśmy jednak wszystkie przypadki śmierci, eutanazje i nie znaleźliśmy nadużyć.
     - Kontroli nigdy za wiele, zwłaszcza odwiedzin incognito, by sprawdzać, jak na co dzień wygląda zachowanie pracowników i czy miski nie są puste - mówi Pilakowski.
     
     Przeczytaj także rozmowę z Ryszardem Synowcem, powiatowym inspektorem weterynarii w Elblągu, na temat sytuacji w schronisku

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Coz - wszystko w porzadku, a rewelacje bedace kanwa poprzedniego artykulu nt. schroniska byly wyssane z palca? Watpie. Szczegolnie, jesli [ za co glowy nie dam uciac! ] kontrole sa zapowiadane...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szczerze_watpiacy(2002-03-08)
  • To naprawdę śmieszne, że wszyscy twierdzą, że w schronisku "nie jest źle". Sęk w tym, że nikt z mieszkańców Elbląga nie widzi jak jest na prawdę. Ja widziałem, byłem w miejscu gdzie nie wpuszczany jest zwykły śmiertelnik. Nie dopuszczenie społecznej organizacji Oikos do kontroli schroniska jest rzeczą hańbiącą i karykodną. Widocznie jest tak dobrze...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Frodo(2002-03-08)
  • Ja mam pytanie - Czy mimo starań OIKOSu urząd zgodził się na utworzenie komisji?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dafne(2002-03-08)
  • byłem kiedys przez przypadek w schronisku zawoziłem kotke ktora okociła mi sie w samochodzie i to co widzoałem w kociarni mnie przeraziło!!!! kot chory na nosowke byl z kotami zdrowymi!!!!!!! powiedziałem sobie ze juz nigdy nie zawioze zwierzecia tam lepiej niech lata wolny po elblagu niz ma zdechnac z choroby w schronisku!!! dzwoniłem po Animalsach ale nikt nie chciał mi pomoc!!!! wszyscy odsyłali mnie gdzies indziej!!!!nawet gazety!! koty powinny byc wolne a nie w klatce wole stado kotow niz szczury!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wampir :[(2002-03-12)
Reklama