Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Nie ma dwóch identycznych tortów

 
Elbląg, Nie ma dwóch identycznych tortów Marlena Doroś w swojej pracowni (fot. Michał Skroboszewski)

Potrafią każdy pomysł przekuć w masę cukrową. Elsa z "Krainy lodu"? Proszę bardzo. Karl Lagerfeld siedzący na torcie? Bez problemu. Dinozaury? Bułka z masłem. Ich torty królują na stołach weselnych, przyjęciach rodzinnych, imprezach firmowych nie tylko w samym Elblągu, ale i w Trójmieście oraz regionie. A jeden z nich przemierzył tysiące kilometrów w samochodzie, aby dojechać do Norwegii. Poznajcie Bajkowe Torty, za którymi stoją Marlena i Marcin Doroś. Zobacz zdjęcia prac. 

- Jak zaczęła się wasza, bo robicie to oboje, przygoda z cukiernictwem, z tymi pięknymi, artystycznymi tortami?
     - Marlena Doroś: Wszystko zaczęło się pięć lat temu, zupełnie przypadkowo. Syn miał osiemnastkę więc trzeba było zrobić tort. Oczywiście to była totalna klapa, ale postanowiłam, że będę próbować dalej. Poza tym było też tak, że przychodziłam z pracy i piekłam dwa, trzy ciasta dziennie. Wszyscy musieli ich próbować i oceniać. Zaczęłam interesować się masą cukrową, figurkami i małymi krokami, korzystając z wiedzy dostępnej w internecie, jako totalny samouk, uczyłam się. Później zrobiłam pierwszy, drugi, trzeci kurs, zresztą cały czas się rozwijam. Z czasem zrezygnowaliśmy z mężem z pracy na etacie i teraz prowadzimy własną działalność.
     
     - Pokazujecie, że z masy cukrowej można stworzyć wszystko, ile czasu potrzeba, aby zrobić tak niebanalny tort? Od czego to zależy?
     - Forma tortu oraz jego wygląd zależy tylko i wyłącznie od klienta. Pracy jest bardzo dużo, tak samo, jak i przygotowań. Tort trzeba upiec, przełożyć, schłodzić, udekorować, zrobić figurkę. Są torty proste, w formie okrągłej, prostokątnej czy kwadratowej i one zajmują nieco mniej czasu. Wykonanie samej figurki, która zostanie umieszczona na torcie, to od czterech do pięciu godzin pracy.
     
     - Czy jest jakiś motyw, który powtarza się najczęściej?
     - Nie ma tutaj reguły. Często prym wiodą popularne bajki, "Kraina lodu" króluje do tej pory. A oprócz tego "Psi patrol", "Zygzak", "Minionki". Aczkolwiek nie ma dwóch identycznych tortów, każdy jest inny. Na Facebooku staramy się pokazać jak najbardziej różnorodne prace, żeby zaprezentować nasze możliwości.
     
     - A co wybierają dorośli?
     - Dorośli... Ci to dopiero mają wyobraźnię (śmiech). Jeżeli mówimy o tortach urodzinowych, to motywem przewodnim jest elegancja, kwiaty, pasje, praca zawodowa, ale i nagie kobiety czy panowie z przyrodzeniem na wierzchu i kwiatkiem w zębach, jeżeli ktoś sobie tak życzy. Jeśli ktoś chce zamówić coś na podstawie naszych prac, to nie ma żadnego problemu. Natomiast w przypadku, gdy pojawia się konkretny projekt, to zawsze jasno określam, czy jestem w stanie coś takiego wykonać.
     
     - Stawiacie na naturalne produkty, nie korzystacie z tych gotowych. Jaką robi to różnicę w smaku?
     - Kolosalną. Tort można zrobić na śmietanie roślinnej, którą się ubija, dzięki czemu tort jest leciutki, puszysty, ale... niesmaczny. Aby "zabić" jej smak dodaje się przeróżne dodatki, w tym wzmacniacze smaku. My używamy normalnej śmietany, jeśli korzystamy z mascarpone, to jest to prawdziwe mascarpone. Kupujemy owoce, które sami gotujemy i przetwarzamy, nie używamy frużeliny, dżemów. Jeśli pojawia się smak słonego karmelu, to długo gotujemy skondensowane mleko, żeby uzyskać z niego karmel. Pracujemy na czekoladzie belgijskiej. Oprócz kupnej masy cukrowej wszystko robimy sami, od podstaw.

  Jedna z prac Marleny Doroś, wykonana w trakcie jednego ze szkoleń (fot. Michał Skroboszewski) Jedna z prac Marleny Doroś, wykonana w trakcie jednego ze szkoleń (fot. Michał Skroboszewski)


     - Jak bogata jest wasza baza smaków?
     - Malina, czarna porzeczka, truskawka, owoce leśne, wiśnia, mango, marakuja, banan, chałwa, kawa, mięta, czekolada, słony karmel – wszystkie te smaki i jeszcze więcej robimy sami. Istnieje jedynie ułamek, niewielka część, której nie możemy wykonać własnoręcznie. Na przykład pistacja: gdybyśmy chcieli sami wykonać ten smak, to tort musiałby kosztować krocie. W takich sytuacjach kupujemy, ale tylko w sprawdzonych miejscach. Natomiast co do połączeń. Porzeczka pasuje do wszystkiego, mango samo w sobie jest przepyszne, malina z miętą sprawdzi się latem, wiśnię można praktycznie łączyć ze wszystkim. Jeśli ktoś ma takie życzenie, to oczywiście doradzamy, opowiadamy o wszystkim. Natomiast w przypadku tortów ślubnych przygotowujemy pięć kombinacji i odbywa się degustacja.
     
     - Oferujcie również torty wegańskie i wegetariańskie, jak ich wykonanie różni się od tradycyjnego wypieku?
     - Produkty potrzebne do ich wykonania są ogólnodostępne, bo widać, że jest również, i nie chcę tu kogoś urazić, moda na taki styl żywienia. Diet jest bardzo wiele, ale artykułów spożywczych jest dużo, więc to nie jest kłopot. Nie podejmujemy się jedynie wykonania tortów bezglutenowych dla osób, które mają bardzo ciężką postać choroby, dlatego, że nie mamy całkowicie osobnego pomieszczenia. Ale o tym informujemy klienta od razu.
     
     - Wykonujecie również torty ślubne, w tym tzw. "naked cakes", które ukazują warstwy, absolutny hit ostatnich sezonów weselnych. Co jeszcze w tej "cukierniczej modzie" piszczy?
     - Tak, jest teraz taka moda, a my za nią podążamy. Jestem świeżo po szkoleniu z tart, monoporcji oraz deserów. To wszystko jest potrzebne do zrobienia tzw. "słodkiego stołu" na przykład na przyjęcie dziecięce lub wesele. Obecnie odchodzi się od stawiania ciast na stołach gości. Modne są osobne miejsca z deserami, które podążają za stylem wesela, wszystkie słodkości są w danym kolorze, to wszystko ze sobą współgra. Obecnie trendem są także kwiaty maślane, bo coraz więcej osób odchodzi od tortu w masie cukrowej. Takie ozdoby również wykonuję, w przyszłym tygodniu jadę na kolejne szkolenie w tym zakresie. Obłędnie wyglądają również kwiaty z papieru cukrowego, są bardzo leciutkie i jadalne.
     
     - W jaki sposób można zamówić tort w waszej pracowni oraz z jak dużym wyprzedzeniem należy to zrobić?
     - Działamy w ten sposób, że najpierw przyjmujemy rezerwację terminu na tort, której można dokonać poprzez naszą stronę facebookową lub telefonicznie. Jeśli ktoś chciałby zamówić tort na maj, czerwiec, lipiec czy sierpień to trzeba jej dokonać cztery miesiące wcześniej. Omówienie wzoru czy smaku możemy zostawić na później, ale rezerwacja jest konieczna. Natomiast w przypadku innych miesięcy należy się zgłosić minimum trzy dni wcześniej.
     
     Bajkowe Torty znajdziesz na Facebooku, zamówienia można również składać pod numerem: 501 086 623. Informacji można również zasięgnąć drogą mailową: info@bajkowetorty.pl.

     

 

     

----------Art. sponsorowany---------

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl