Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Nie na wagary, a do szkoły

 
Elbląg, Nie na wagary, a do szkoły fot. Anna Dembińska
Rek

DNA z truskawki, zamrożona ciekłym azotem róża, widoczne fale dźwiękowe czy jajko bez skorupki - wszystko po to, żeby uczniowie zamiast na wagary poszli do szkoły. Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 od siedmiu lat kalendarzowy, pierwszy dzień wiosny świętuje w nieco inny sposób. W tym roku postawiono na naukę. Zobacz więcej zdjęć.

Tego dnia klasycznych, 45- minutowych lekcji nie ma. Uczniowie w ławkach nie siedzą i nie notują, a aktywnie uczestniczą w różnego rodzaju zajęciach. W tym roku impreza odbywa się pod hasłem "festiwal nauki", czyli przede wszystkim stawia na eksperymenty i zagadki ze świata nauk przyrodniczych i ścisłych.
     - Sama idea tego festiwalu jest taka, żeby uczniów tego dnia zatrzymać w szkole. Tego dnia jednak uczymy ich trochę inaczej - tłumaczy Renata Świąder, wicedyrektor ZSO nr 2, koordynatorka i pomysłodawczyni festiwalu. -  Uczniowie, pod kierunkiem nauczyciela, przygotowują prezentacje i później je pokazują. I tak w tym roku wyodrębniliśmy m.in. DNA truskawki, można było zobaczyć jak wygląda fala dźwiękowa dzięki tubie Rubensa, pokazano jak robić lód w 30 sekund, był również pokaz o nazwie ujarzmienie żywiołów.

 

W tym roku w przygotowanie pokazów zaangażowało się około stu uczniów. Ale ten dzień to także małe przyjemności. Są konkursy i atrakcyjne nagrody - cukierki, "empetrójki", pendrive'y czy słuchawki. Wszystkie te rzeczy pochodzą od sponsorów. Festiwal wspierają również rodzice, którzy wpłacają pieniądze specjalnie na ten cel (projekt ine jest realizowany z budżetu szkoły). W tym roku udało się uzbierać 2,5 tys. zł. Pieniądze przeznaczane są na wszystko to, co jest potrzebne do organizacji, np. odczynniki chemiczne czy chociażby róża, którą rozbito na milion kawałeczków.
     Czy taka forma zajęć przekonuje uczniów do tego, żeby w szkole zostali?
     - Część na pewno poszła na te wagary, ale zdecydowana większość została w szkole, z czego bardzo się cieszymy - dodaje z uśmiechem wiceydrektor.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama