Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 20-02-2018, imieniny Leona, Ludomira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zalew Wiślany nocą Zalew Wiślany nocą

Nie wszyscy muszą być humanistami

 
Elbląg, Nie wszyscy muszą być humanistami Gimnazjaliści coraz chętniej wybierają szkoły techniczne (fot. arch. AD)
Rek

Coraz więcej mówi się o wzroście zainteresowania szkołami zawodowymi oraz technikami. Rynek pracy stawia na osoby, które mają już konkretny zawód. Czy tak jest również w Elblągu ? Już jutro (6 lipca) elbląscy gimnazjaliści poznają wyniki rekrutacji do liceów, szkół zawodowych oraz do techników.

Przez wiele lat szkoły zawodowe czy technika kojarzone były z miejscem dla mniej ambitnych uczniów, którzy planują swoją edukację zakończyć na etapie matury. Tymczasem obserwuje się wzrost zainteresowania szkołami zawodowymi czy technikami wśród uczniów kończących gimnazja. Czy tak rzeczywiście jest również w elbląskich placówkach ?
– Nie ma u nas braków w rekrutacji i biorąc pod uwagę fakt, że od ubiegłego roku można zauważyć niż demograficzny i to, że mamy mniej więcej tylu chętnych, co w zeszłym roku oznacza, że ta popularność szkoły, może nie w jakimś imponującym procencie, ale wzrosła – mówi Romuald Małko, wicedyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych. – W każdym razie zakładam, że uda nam się zrealizować taki nabór, jaki chcieliśmy, czyli do sześciu klas technikum. Najwięcej chętnych jest obecnie na kierunek technik pojazdów samochodowych, a także technik mechatronik. Na każdy z tych kierunków przewidziany jest jeden oddział. Tam, gdzie będą dwa oddziały, czyli technik informatyk czy technik logistyk mamy trochę mniej chętnych, ale jest też spora grupa kandydatów, którym bardziej zależy na dostaniu się do samej szkoły z mniejszym naciskiem na kierunek. Tym samym bardzo prawdopodobne jest to, że osoby, które nie dostaną się na technika pojazdów samochodowych czy na technika mechatronika dostaną się na technika informatyka albo na technika logistyka. Radziłbym kandydatom, żeby przyjrzeli się naszym wynikom na maturach, bo już blisko nam do ogólniaków. Co szkoła techniczna to szkoła techniczna.
– Rzeczywiście da się zaobserwować wzrost popularności. W tym roku mamy odczuwalne zwiększenie liczby chętnych chcących kształcić się w zawodzie stolarza, a także standardowo oblegane są klasy fryzjerskie, ale to akurat rok w rok cieszy się dużym powodzeniem – opowiada Danuta Dymek, dyrektor Zespołu Szkół Inżynierii Środowiska i Usług im. Mikołaja Kopernika. – Jeśli chodzi o większe zainteresowanie zawodem stolarza wynika to zapewne z większego zaangażowania ze strony pracodawców, ich zainteresowania oraz pomocy przy rekrutacji.
– Młodzież kończąca gimnazjum ma coraz większą świadomość, że dobrze by było najpierw zdobyć zawód, a potem kształcić się dalej w kierunku technicznym. Reforma szkolnictwa zawodowego ma zachęcić do zdobywania kwalifikacji, bo przez pewien okres czasu było to zaniedbane, a nie wszyscy muszą być humanistami. Reforma ta zakłada, że uczeń, który kończy szkołę zawodową i chce zrobić maturę, nie musi od początku zaczynać „ogólniaka”. Program jest tak ułożony, że szkoła zawodowa zapewnia wykształcenie ogólne tej pierwszej klasy. Kończy szkołę zawodową, ma tę jedną kwalifikację, chce być technikiem, więc idzie do liceum, od razu do drugiej klasy, kończy to liceum, a kwalifikacje czyli zawód robi całkiem gdzie indziej. Nie będzie już czegoś takiego jak technikum uzupełniające – wyjaśnia Barbara Ciechorska, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 1. – Wynika to z potrzeb rynku pracy. Potrzebni są pracownicy wykwalifikowani w danym zawodzie, a nie ludzie, którzy wchodzą na ten rynek bez zawodu i są po prostu tylko „przyuczani” podczas pracy. Najbardziej obleganym kierunkiem w naszej szkole jest mechanik pojazdów samochodowych i elektromechanik pojazdów samochodowych, co jest chyba bardzo zasadne. Szkoda, że tak mało popularny jest blacharz i lakiernik, bo są to zawody poszukiwane na rynku pracy. Małym zainteresowaniem cieszy się także elektromechanik ogólny, czyli elektromechanik naprawiający na przykład sprzęt AGD.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama