Poniedziałek 19-11-2018, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu 15.11 Dary lasu 15.11

Niebezpieczne strzykawki w ZUO

 
Elbląg, Niebezpieczne strzykawki w ZUO Sortowanie śmieci może być niebezpieczne (fot. arch. Michał Skroboszewski)
Rek

Wśród śmieci na elbląskim składowisku nie ma szczególnych eksponatów. Elblążanie nie wyrzucają do śmieci pieniędzy, ale zdarza się, że w odpadach lądują strzykawki, które mogą być groźne. Dla kogo? Dla pracowników Zakładu Utylizacji Odpadów. 

- Rocznie przyjmujemy 55 tys. ton odpadów - informuje Marian Wojtkowski, dyrektor Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu.
     Okazuje się jednak, że praca w ZUO może być niebezpieczna dla zdrowia i życia. I wcale nie chodzi o możliwość zasypania przez tony odpadów. Śmiertelny wróg pracowników miejskiego wysypiska jest mały i niepozorny. - W śmieciach znajdujemy strzykawki niewiadomego pochodzenia - mówi Marian Wojtkowski.
     Uspokajamy jednak: tego typu strzykawki nie pochodzą ze szpitali i ośrodków zdrowia. Odpady medyczne są utylizowane tam w taki sposób, aby człowiek nie miał bezpośredniego kontaktu z niebezpiecznymi przedmiotami. Niebezpieczne strzykawki pochodzą niestety ze śmieci, które wyrzucają mieszkańcy miasta. Mogą pochodzić z zastrzyków, które mieszkańcy sami sobie aplikują, mogły być też używane przez osoby uzależnione od narkotyków.
     W lutym jeden z pracowników miejskiego wysypiska zakuł się właśnie igłą ze strzykawki niewiadomego pochodzenia. Zagrożenie było ogromne, przez igłę można zarazić się
     na przykład wirusem HIV, żółtaczką, tężcem. Pracownik spółki został natychmiast wysłany do Kliniki Chorób Zakaźnych w Gdańsku, na szczęście w tym przypadku skończyło się na strachu.
     - Mieszkańcy powinni strzykawki wyrzucać do pojemników z przeterminowanymi lekami, które znajdują sie w aptekach - apeluje dyrektor ZUO.
     Takie śmieci zostają później spalone.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Rzeczywiście nie zastanawiamy sie nieraz a zło nie spi. Przez nasza głupote może cierpiec drugi człowiek w tym przypadku pracownik sortowni w ZUO.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 1
    (2016-03-15)
  • Chyba nie strzykawki są niebezpieczne a igły
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 0
    (2016-03-15)
  • czas poruszyć temat nieuporządkowanych miejsc składowania odpadów komunalnych kiedy ruszy eko-patrol 2016
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2016-03-15)
  • Pier. .. .nie o szpenie nie tylko igły ale zestawy od kroplówek, woreczki z resztkami krwi z ropą też bywają ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    WKUR...NY(2016-03-15)
  • Z ciekawości zadzwoniłam kiedyś do sanepidu, co zrobić z igłami po pomiarach poziomu glukozy i podaniu insuliny. Odsyłali mnie do kolejnych osób, prosili, żebym poczekała, podobno szukali nawet przepisów na to. Trwało to ze trzy dni, w końcu powiedzieli, że nie ma na to przepisu. Człowiek prywatny wyrzuca do śmieci. Albo żebym zbierała i raz na jakiś czas zaniosła do przychodni, a tam pracują dobrzy ludzie i na pewno przyjmą to do niebezpiecznych odpadów medycznych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2016-03-15)
  • nawet jak ktoś używa igły w domu to może na nią potem nasadzić ten kapelutek i już nikt się raczej nie pokłuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    (2016-03-15)
  • Jak jestem na głodzie to nie myślę o kapturkach. A co niby mam zrobić z igłą po strzale na siłce?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 3
    PaczkerAntoni(2016-03-15)
  • jaka praca takie ryzyko
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 10
    juy(2016-03-15)
  • W każdej pracy jest ryzyko . I szanujmy ludzi którzy zajmują się naszymi odpadami bo pracują naprawdę ciężko a sa jwszczęcia narazeni na takurat rzeczy . A nie głupi komentarz jaka praca takie ryzyko glabie!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 1
    Dzoy(2016-03-15)
  • "W lutym jeden z pracowników miejskiego wysypiska zakuł się właśnie igłą ze strzykawki". .. Hm. .. co zrobił???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    ZakutyŁeb(2016-03-16)
  • Praca o dużym ryzyku a do tego bardzo nisko płatna !!! Rzeczywiście głąbem jest ten, co pisze jaka praca takie ryzyko ! Trochę szacunku dla takich ludzi !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2016-03-16)
  • Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego nie ma nigdzie punktu na odpady medyczne, dla prywatnych osób. Nawet zakłady kosmetyczne itd. maja z tym problem. Nie lepiej zrobic w mieście taki punkt, aby i wszelkie firmy mogły oddawać niebezpieczne odpady medyczne, oczywiście podpisujac stosowne umowy, płacąc abonement. Umieścić zbiornik na zużyte igły, strzykawki dla osób prywatnych, bezpłatnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkanieecc(2016-03-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
POLO z HAFTEM
Naszywka HERB ELBLĄGA
Naszywki