Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Niektórzy mieliby ochotę...

Rozmowa z Andrzejem Górką, dyrektorem Aresztu Śledczego w Elblągu.

Jak pan odbiera informacje, że w niektórych zakładach karnych w Polsce więźniowie podjęli głodówkę, bo są niezadowoleni z warunków, jakie panują w więzieniach?
     Jest to zjawisko bardzo niepokojące, ale protest oceniam jako całkowicie nieskuteczny, nieefektywny i który nie przyniesie osadzonym spodziewanego efektu. Przeludnienie i tak nie zostanie zlikwidowane w ciągu jednego dnia, natomiast ludzie jeszcze gorzej będą ich postrzegać.
     
     Ale odbiór społeczny może być też taki, że to więźniowie, a nie służby więzienne zwracają uwagę na problem, który przecież istnieje...
     W żaden sposób nie można tego tak interpretować. Są to spontaniczne akcje osadzonych, funkcjonariusze starają się nakłonić ich do przerwania protestu, bo to może spowodować tylko pogorszenie ich sytuacji, a nie polepszenie.
     
     Nie pierwszy raz mówi się o przeludnionych więzieniach. Elbląski areszt nie należy w tym względzie do wyjątków. Jak dzisiaj ta sytuacja wygląda?
     Mamy taką sytuację od kilku lat. Na dzisiaj przebywają u nas 272 osoby, a możemy tu przyjąć 240 osób, natomiast jest to poniżej średniej krajowej, a nawet średniej z okręgu gdańskiego.
     
     Czy w związku z tym, że trzeba tych osadzonych gdzieś umieścić, w areszcie śledczym są dla nich dodatkowe cele?
     Musieliśmy dostosować kilka pomieszczeń. Na cele przeznaczyliśmy świetlicę, więc niestety działalność kulturalno - oświatowa, którą dotychczas prowadziliśmy, jest siłą rzeczy uboższa.
     
     Osadzeni w elbląskim areszcie z pewnością dowiedzieli się, że w innych placówkach ich "koledzy" protestują. Mają chyba dostęp do telewizji, radia... I co oni na to?
     Oczywiście, że wiedzą, co dzieje się w innych zakładach karnych w kraju. Ja natomiast mam bardzo dobrą orientację na temat atmosfery w jednostce. Większość osadzonych zachowuje się rozsądnie, natomiast pojedyncze wypowiedzi wskazują na to, że niektórzy mieliby chęć przyłączyć się do protestu, ale my podejmiemy pewne działania, żeby zmienili swoje zapatrywania.
     
     Ale czasem nie można nic zrobić, kiedy osadzony nie będzie chciał jeść...
     To jest oczywiście już jego problem, ale z doświadczenia wiem, że nigdy głodówki nie trwają długo, w najlepszym wypadku jest to kilka dni.
     
     Z tego wynika, że Pan nie obawia się chyba protestu w elbląskim areszcie?
     Wykluczyć tego oczywiście nie mogę, szczególnie, jeżeli do protestu będą się przyłączać kolejne więzienia - na przykład w Sztumie.
     
     

***

     
     Jak podał dzisiaj onet.pl na podstawie wiadomości Informacyjnej Agencji Radiowej rozszerza się protest w Zakładzie Karnym we Wronkach. „Do 464 osadzonych, którzy wczoraj odmówili zjedzenia więziennego obiadu i kolacji, dziś rano podczas śniadania dołączyło 106 skazanych. Więźniowie protestują przeciwko trudnym warunkom socjalnym panującym w celach. Osadzeni jednak nie głodują. Jedzą to, co kupili w zakładowej kantynie. Przeciwko przepełnieniu więzień protestują także osadzeni w zakładach karnych w Kłodzku i Wołowie. Łącznie w 3 więzieniach głodówkę prowadzi około tysiąca więźniów”.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tak , odchudzanie dobrze wpływa na samopoczucie . Zwłaszcza kiedy się nic nie robi !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marek(2004-05-26)
  • Zapędzić do roboty! Niech zapracują na żarcie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    podatnik(2004-05-26)
  • Tym z gorącymi głowami przypominam, że ludzie dzielą się na tych co siedzieli, siedzią i będą siedzieć. Nigdy nic nie wiadomo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obiektywny(2004-05-26)
  • odstrzelcie troche skazanych to bedą miejsca, a reszte do roboty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sprawiedliwy(2004-05-26)
  • Tak, jest przeludnienie w więzieniach a dziesiątki "ludzii" oczekuje na odsiatkę. Rodzi się proste pytanie - skąd tylu przestępców, dlaczego nasze kochane polskie rodziny produkują tylu zbirów, dlaczego nikt nie pomaga likwidować przemocy na poziomie szkoły (policja, ochrona , samorząd). Gdzie jest nasze zasrane PAŃSTWO? Gdzie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nauczyciel(2004-05-26)
  • A ja z kolei nie rozumię ,czemu przez lata czekano nie robiąc prawie nic na taką sytuację . dlaczego budowa nowych więzień ,a jeszcze lepiej adaptacja powojskowych budynków , których w całej Polsce w ostatnich 15 latach pojawiło sie wiele w każdym województwie. Mozna na ten problem spojrzec ekonomicznie, każde wiezienie to sredniej wielkości zakład pracy,dajacy utrzymanie równiez okolicznym dostawcom , a osadzeni mieszkaliby w lepszych warunkach , na co też zasługują , zresztą są różni wiezniowie , niektórzy tylko do kamieniołomów,ale większość wyjdzie na wolność . Miejmy nadzieję ,że Unia wymusi na naszych pożal się dycydentach i politykach powstanie wielu nowych więzień ,czy zakładów poprawczych ,których większość została zlikwidowana za liberalnych rządów Mazowieckiego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tomasz(2004-05-27)
  • Zwrócić się do Amerykanów by nie burzyli więzienia w Iraku!!! Przyrzucić tych z Wronek do Iraku, i będą mieli luz!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Az(2004-05-27)
Reklama