Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 17-10-2017, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pomoc strażaków nie do wycenienia Pomoc strażaków nie do wycenienia

Nielegalny pobór prądu to też kradzież

 
Elbląg, Nielegalny pobór prądu to też kradzież fot. policja (arch. portEl.pl)
Rek

Na policję trafiają sprawy dotyczące kradzieży prądu. Od początku roku do elbląskiej komendy wpłynęło 10 takich spraw. Scenariusz zwykle jest podobny. Podczas odczytów licznika lub kontroli przez operatora sieci zostaje wykryte nielegalne przyłącze. Sprawa zgłaszana jest wtedy na policję a postępowanie toczy się tak samo jak w przypadku sprawcy kradzieży.

W tym jednak przypadku jest to przestępstwo bez względu na wartość poniesionych strat. Przestępstwa kradzieży energii elektrycznej mają miejsce zarówno w mieście, jak i na terenach wiejskich, zarówno w wolnostojących domach, jak i mieszkaniach budynków wielorodzinnych. Poza tym, sprawcami mogą być zarówno osoby, które dopuszczają się tego procederu z biedy, jak i osoby zamożne, które w ten sposób chcą „oszczędzić” na rachunkach. - W prowadzonych sprawach spotkałem się z przypadkiem, gdzie straty spowodowane kradzieżą energii przekroczyły 80 tys. złotych – mówi policjant z Wydziału Zwalczania Przestępczości Gospodarczej elbląskiej komendy. – Z reguły, uśredniając, są to kwoty około 20 tysięcy złotych. Należy pamiętać, że nierzadko proceder ten trwa kilka lat. W jednym z przypadków, który został wykryty, przewód zasilający garaż, został poprowadzony pod asfaltową drogą. Oznaczało to, że nielegalne przyłącze, właściciel garażu wykonał jeszcze przed budową drogi.
„Z częściowym pominięciem układu pomiarowego” – w policyjnej nomenklaturze oznacza to taki rodzaj kradzieży, gdzie część instalacji biegnie przez licznik energii, a inna część zasilająca np. energochłonne odbiorniki jest poza układem pomiarowym. - Mieliśmy zgłoszenie od operatora energetycznego o wykryciu przez niego takiego przyłącza w domu w jednej z podelbląskich miejscowości – tłumaczy policjant operacyjny wydziału PG. – Elektrykom zajęło około trzech godzin sprawdzenie instalacji i wykrycie tej, z której odbywa się nielegalny pobór.
     Zdarza się, że właściciel domu czy mieszkania planuje kradzież energii już na etapie budowy domu czy tworzeniu instalacji elektrycznej. Pewne zabiegi już wtedy są czynione tak, aby podłączyć się nielegalnie do źródła zasilania i nie płacić za zużytą energię elektryczną. Ta zwykle jest zużywana do zasilania ogrzewania, oświetlenia, a także zasilania urządzeń, które mają znaczny pobór energii. Od początku roku do elbląskiej komendy policji wpłynęło 10 takich zgłoszeń. Większość z nich zakończyła się zarzutami, część spraw jest jeszcze w prowadzeniu. Traktowane są one jako kradzież i grozi za nie kara do 5 lat pozbawiania wolności.

podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • nielegalny to będzie podatek na TVPis
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    oczko(2016-04-21)
  • Gdyby te wszystkie śmieszne marionetkowe rządy w końcu przestały przeszkadzać obywatelom - wówczas nie byłoby potrzeby kradzenia prądu, bo większość ludzi w ten czy inny sposób produkowałaby go sobie sama, jak to powoli ma już miejsce na tym "zgniłym zachodzie".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    PolskiAnarchista(2016-04-21)
  • "zostaje wykryte nielegalne przyłącze. Sprawa zgłaszana jest wtedy na policję " To typowe kłamstwo policji dla potrzeb tego artykułu i haniebnej propagandy. Najpierw Energa czy inny operator wysyła swoich windykatorów a ci są odpowiednio wyszkoleni w zastraszaniu wie jak brutalny komornik
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2016-04-21)
  • A co z łobuzerią kradnąca np. moje dane z komputera. .OKRADAJĄCYCH KONTO BANKOWE, jakoś ich się nie ściga ! Co, mała szkodliwość czynu, czy nieudolność prawa !!! ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    muzyk64(2016-04-22)
  • Handel danymi jest powszechny w policji. Żeby sprawdzić człowieka na bębnie trzeba się niby zalogować i być na służbie ale to fikcja i kolega poprosi na szczekawce bez przyczyny. Każdy kto ma wtyki ma wszystkie dane i wyczyści ślady. NIK dopiero nad tym pracuje ale skala patologii jest ogromna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2016-04-22)
Reklama