Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Nielzja

Nie ma tygodnia, żeby rosyjscy celnicy nie ogłaszali o kolejnym sukcesie i udaremnieniu wwozu lub wywożenia z terenu obwodu kaliningradzkiego cennych przedmiotów, których niefortunny podróżny zapomniał lub też (co dzieje się o wiele częściej) bał się zgłosić do odprawy celnej.

Tym razem przy przekraczaniu rosyjsko-polskiej granicy w Mamonowie czujność celników została nagrodzona. Zatrzymali oni tylko w tym tygodniu aż dwóch obywateli Niemiec.
     Nie zgłosili oni do odprawy celnej rzeczy, których wywóz z terenu Rosji jest zakazany bez odpowiedniego dokumentu. Jeden z nich próbował wywieźć starą rosyjska ikonę, którą kupił w sklepie antykwarycznym. Nie miał jednak stosownego zaświadczenia i kwitu zezwalającego na wywiezienie za granicę ikony. Komisja rzeczoznawców zabierze się teraz do dokładnego analizowania dzieła i określenia jego wartości.
     Mamomowscy celnicy nie pozwolili też wywieźć materiałów archiwalnych z lat 1920-1930. Inny obywatel Niemiec w swoim bagażu przewoził pudełko, w którym znajdowała się dokumentacja dotycząca radzieckich obozów pracy z tego okresu. Były tam liczne fotografie zatrzymanych i skazanych przez radziecką bezpiekę nieprawomyślnych obywateli Kraju Rad, którzy trafili do jednego z wielu przymusowych obozów pracy na dalekiej Północy, na wyspach Sołowieckich. Oprócz zdjęć Niemiec przewoził kopie dokumentów dochodzeniowych prokuratury i wyroki sądowe. Posiadał także rysunki, szkice planów obozów, jak też wycinki z gazet dotyczące obozów pracy o zaostrzonym rygorze. Celnicy powiedzieli zdziwionemu Niemcowi słynne 'nielzja' i zabrali cały materiał.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama