Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Niespodziewane odwołanie

Elbląg, Niespodziewane odwołanie Nadkom. Kazimierz Miszta m.in. brał udział w negocjacjach z protestującymi pracownikami Haleksu

Dotychczasowy zastępca komentanta policji w Elblągu nadkom. Kazimierz Miszta uważa, że odwołanie go ze stanowiska było bezprawne. - Policjantów traktuje się nie podmiotowo, ale przedmiotowo - napisał w swoim oświadczeniu.

Kazimierz Miszta, który pod koniec grudnia musiał pożegnać się ze stanowiskiem zastępcy komendanta policji w Elblągu, nie zgadza się z decyzją swoich zwierzchników. Uważa ją za bezprawną i krzywdzącą, a sytuację w elbląskim garnizonie policji określa jako "na granicy wytrzymałości psychicznej". Sugeruje, że odwołanie go ze stanowiska było planowane już od dawna, ponieważ nie zgadzał się ze wszystkimi pomysłami podniesienia bezpieczeństwa w mieście.
     Jako powód odwołania komendant KMP w Elblągu mł. insp. Krzysztof Starańczak podał ”zasadnicze różnice zdań na temat tego, jak elbląska policja ma funkcjonować”.
     W czasie, kiedy zapadła decyzja o odwołaniu, nadkom. Kazimierz Miszta przebywał na urlopie. Dzisiejsze gazety opublikowały jego oświadczenie, które przytaczamy w całości:
     "W związku z ukazaniem się informacji prasowych dotyczących odwołania mnie ze stanowiska Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu w trybie natychmiastowym przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie na wniosek Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu mł. insp. Krzysztofa Starańczaka pragnę poinformować władze lokalne - które nie były informowane przez Komendanta mł. insp. Starańczaka o podjętej decyzji odwołania mnie - instytucje oraz mieszkańców Elbląga, że moje odwołanie ze stanowiska nie jest związane z popełnieniem jakiegokolwiek przestępstwa, wykroczenia czy też rażącego naruszenia dyscypliny służbowej, a wynika jedynie z pobudek finansowych (odprawę wypłaci Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie).
     Równocześnie chcę nadmienić, że podjęte wobec mnie działania przez Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu i Komendanta Wojewódzkiego w Olsztnie miały miejsce w czasie kiedy przebywałem na urlopie udzielonym mi przez Komendanta Starańczaka. Przykre jest dla mnie to, że po 24 latach pracy w policji, 30-tu latach ogólnego stażu pracy, który upłynął 19.12.2000 roku, bez jakiejkolwiek rozmowy Pan Komendanta Starańczak już 20.12.2000 roku wysłał wniosek do KWP o odwołanie mnie ze stanowiska, o czym też dowiedziałem się z prasy, będąc na urlopie nagrodowym.
     Faktycznie dowiedziałem się 02.01.2001 roku po przyjściu do pracy, że jestem odwołany z datą wsteczną tj. dniem 30.12.2000 i z dniem 31.12.2000 przeniesiony do dyspozycji Komendanta Wojewódzkiego Policji. Komendant KWP w Olsztynie mł. insp. Janusz Tkaczyk nadając swojej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności zgodnie z art. 108 k.p.a uzasadnił swoją decyzję utratą zaufania Komendanta Starańczaka do mnie jako oficera i brakiem możliwości dalszej współpracy. Nie był w stanie podać konkretnych zarzutów wobec mojej osoby.
     Ponieważ informacje w prasie lokalnej o odwołaniu mnie ze stanowiska ukazały się przed doręczeniem mi decyzji o odwołaniu przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, fakt ten pozostawiam bez komentarza zważywszy na okoliczność, że dostarczona decyzja jest nieprawomocna do dnia 15.01.2001 r. i przysługuje mi odwołanie do Komendanta Głównego Policji w Warszawie.
     Pragnę nadmienić, że nosiłem się z zamiarem odejścia ze służby po 30 latach pracy, o czym mówiłem wcześniej osobiście Komendantowi Starańczakowi oraz innym pracownikom komendy. Nie spodziewałem się, że zostanę zwolniony w taki sposób.
     Szczególną przesłanką o odejściu ze służby w policji miała być okoliczność, że policjanci tej jednostki według mnie są u szczytu wytrzymałości psychicznej na co już wcześniej zwracałem uwagę. Policjantów traktuje się nie podmiotowo, ale przedmiotowo o czym głośno nikt nie mówi. Pomimo tego byłem otwarty na nowe pomysły dotyczące podniesienia stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego w mieście, lecz nie wszystkie według mojego doświadczenia zawodowego nadawały się do wdrożenia w życie.
     Nie gloryfikuje swojej osoby i moich zasług w ciągu 24 lat pracy w policji. Sytuacją odwołania mnie ze stanowiska w ten sposób, zbulwersowani są wszyscy policjanci KMP w Elblągu, którzy na moim przykładzie mogą zauważyć, jak łatwo można pozbawić stanowiska. Nie jest tajemnicą od dłuższego czasu, kto ma zostać moim następcą.
     Kończąc moje oświadczenie pragnę poinformować, że podejmę wszelkie działania prawne by wyjaśnić, że podjęte wobec mojej osoby kroki były bezprawne.
     W zakończeniu korzystając z uprzejmności redakcji mając niejednokrotnie kontakty z dziennikarzami prasy lokalnej, pragnę złożyć podziękowania za współpracę władzom miasta, powiatu, instytucjom, z którymi miałem kontakt oraz wszystkim mieszkańcom Elbląga.
     Szczególne podziękowania za współpracę chcę złożyć wszystkim policjantom garnizonu elbląskiego".

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama