Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Nieszczęśliwy wypadek

Elbląska prokuratura garnizonowa zakończyła śledztwo w sprawie przyczyn śmierci kapitana Krzysztofa G. Do tragedii doszło w sylwestrową noc podczas jednej z prywatek. Z ustaleń prokuratury wynika, że był to nieszczęśliwy wypadek.

46-letni kapitan Krzysztof G. i jego żona spędzali sylwestra na prywatce w mieszkaniu u swojego kolegi, również wojskowego. Około godz. 3 impreza miała się ku końcowi. Mężczyźni zaczęli się żegnać, obejmując i składając sobie życzenia. W pewnym momencie stracili równowagę i przewrócili się na przeszklone drzwi do pokoju. Duży odłamek potłuczonego szkła przebił Krzysztofowi G. łopatkę na wylot i utkwił w sercu. Mężczyzna zmarł na miejscu.
     Prokuratorskie dochodzenie trwało trzy miesiące.
     - Nic nie wskazuje na to, by mężczyzna zginął na skutek czyjegoś umyślnego działania - powiedział prokurator wojskowy w Elblągu podpułkownik Mirosław Związek. - Wszystkie zebrane dowody świadczą o tym, że był to nieszczęśliwy wypadek.
     Kapitan Krzysztof G. był oficerem 13 Pułku Przeciwlotniczego w Elblągu.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama