Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ekologia po Elbląsku Ekologia po Elbląsku

Nieszczęśliwy wypadek

Zapadający zmrok oraz prawdopodobnie nieuwaga kierowcy była przyczyną tragicznego potrącenia w Rychlikach. Kierowca autobusu niechcący najechał na pijanego 54-latka. Mężczyzna zginął na miejscu.

Do tragicznego w skutkach potrącenia doszło 23 września przed godz. 20. Początkowo nie udało się ustalić sprawcy.
     - Mężczyzna, który szedł prawą stroną drogi, został najechany przez nieznany wtedy pojazd - wyjaśnia Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - 54-letni mężczyzna zginął na miejscu, a kierowca odjechał z miejsca wypadku. Policjanci z Pasłęka weryfikowali kolejne przyjęte wersje śledztwa. Typując ewentualnych sprawców, dotarli do kierowcy autobusu - mieszkańca gminy Rychliki. Mężczyzna dobrowolnie udostępnił pojazd do oględzin, złożył również zeznania w tej sprawie. Na autobusie w okolicy tylnego koła widoczne były niewielkie uszkodzenia oraz brunatno-czerwone plamy. Kierowca nie wykluczył, że niechcący najechał na mężczyznę.
     Okoliczności wskazują, że był to nieszczęśliwy wypadek. Kierowca autobusu podwiózł bowiem 54-latka pod dom. Mężczyzna był w stanie skrajnego upojenia alkoholowego i niewykluczone, że tracąc równowagę wpadł pod koła autobusu. Nieświadomy niczego kierowca odjechał. Później zaangażował się nawet w poszukiwania potencjalnego sprawcy potrącenia, nie wiedząc, że to jego autobus prawdopodobnie przejechał pijanego mężczyznę. Pasłęccy policjanci w dalszym ciągu badać będą tę sprawę. Pomóc im w tym mają ekspertyzy wykonane przez biegłych sądowych.
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • ma facet tupet,nie oszukujmy sie ale jak autobus najedzie na kraweznik to to odczuwaja pasazerowi a co dopiero jak najechal na czlowieka ktory jest wyzszy i co nie czul tego ale siemniacz z niego do paki z nim i do wora
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • ostatnio taka lebiega z autobusu ruszyl z przystanku bez wlaczonego kierunkowskazu, akurat jak go wymijalem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • tak, podwóżł faceta pod dom a potem go rozjechał, bez powodu - ot tak sobie, pomyśl... Kierowca mógł odczuć lekki wstrząs ale nocą pomyślał pewnie że na coś najechał np. na chodnik... współczuje mu jednak bo pomimo ze nie chcący to jednak zabił człowieka...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • a moze sam z nim pil co albo lykanla kilka glebszych jak go podwozil bo tamten poczestowal a polak wypic nie odmowi.ja bym go wzial na dolek na moja zmiane i przetrzepal i nawet jakby byl niewinny to by sie rpzyznal
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • pieprzycie głupoty choć nie wiecie co sie dzialo, nie byliscie na miejscu, facet jest neiwinny a w autobusie byl harmider. o godz 20 i po naszych drogach nic dziwnego ze nikt nic nie czul bo jest do tego przyzwyczajony!!! Kierowca kilkadziesiat lata jezdzi i zna swoja prace, facet jest zalamany! Wy zamist napisac co sensownego odwalacie wioche!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zorientowan(2006-09-26)
  • Kolego nie podpisany,kierowca autobusu nie musi wlaczac kierunkowskazu przy ruszaniu z przystanku chyba ze wyjezdza z zatoczki wtedy tak.Poczytaj kodeks drogowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olek(2006-09-26)
  • moim zdaniem powini go przycisnac bo dziwna dla mnie ta cala sprawa tym bardziej ze jaki harmider moze byc w autobusie na wiose o takiej godzinie i podwozil faceta a co to przepraszam prywatna taksowka,zabrac mu prawko i na zebry niech idzie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • do paki za nieumyslne spowodowanie smierci i klamstwo w zeznaniach.bedzie z emilem siedzial tak samo winny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • krew w okolicach tyklniego nadkola czyli jechal na wstecznym jak go potracil wiec wolno i musial patrzec w lusterka a wiec dobrze wiedzial ze go potracil
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    detektyw lisia palka(2006-09-26)
  • Kierowca autobusu nie jest niczemu winien.A pijane scierwa niech sie same eliminuja.Dobrze ze wpadl pod autobus a nie pod samocjod osobowy bo jeszcze innym narobilby klopotow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-26)
  • jak czytam te komentarze to nie chce mi sie wierzyc.umiecie tylko ocenic innych a samych siebie??.tak sie sklada ze znam tego kierowce i on dowozi dzieci do szkoły,jest to autobus gminny a zajście mialo gdy ofiara wysiadala z autobusu po meczu pilki nożnej.jak policja podaje byl w stanie upojenia alkoholowego wiec nigdy niewiadomo jak to bylo.brawa za wyrozumialość.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    znajomy kierowcy(2006-09-26)
  • podobno na błotniku nieboszczyk przed śmiercią napisał krwią, że zabił go człowiek bez ręki, niech natychmiast zarządzą pościg
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ścigany(2006-09-26)
Reklama