Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Nowy rok, nowy widok Nowy rok, nowy widok

Niewielu chętnych na oficerów Obrony Terytorialnej

 
Elbląg, Niewielu chętnych na oficerów Obrony Terytorialnej fot. arch. AD
Rek

Dziesięć osób zgłosiło się do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Elblągu, żeby zostać oficerami Obrony Terytorialnej. Teraz, razem z kandydatami z innych WKU, muszą zdać trudny egzamin przed komisją w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. I to dopiero początek drogi do miana oficera.

Dziesięciu kandydatów na oficerów zgłosiło się do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Elblągu, aby rozpocząć służbę oficera w nowo powstałym rodzaju sił zbrojnych – Obronie Terytorialnej. Trudno oceniać, czy jest to duża, czy mała liczba kandydatów.
     - Akcja promocyjna trwała krótko, sami docieraliśmy do potencjalnych kandydatów – mówi kpt. Jarosław Fieducik z elbląskiej WKU.
     Warto przypomnieć, że ogłoszenie o naborze pojawiło się na stronach na początku czerwca. Oczywiście dziesięciu chętnych z elbląskiej WKU to nie wszyscy zainteresowani. Do egzaminu w WSOWL przystąpią kandydaci z całego kraju. Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowało 130 miejsc. Zainteresowany służbą oficera Obroty Terytorialnej musi liczyć się z tym, że spędzi rok na pełnieniu służby kandydackiej we Wrocławiu. Kandydaci będą bowiem uczyć się w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych. Na pocieszenie można dodać, że otrzymają tysiąc złotych miesięcznie, zakwaterowanie i wszystko, co żołnierzowi jest potrzebne. Trzeba jednak przypomnieć, że pierwsze brygady Obrony Terytorialnej powstaną w województwach: lubelskim, podkarpackim i podlaskim. Co automatycznie oznacza, że służbę (po zakończonym szkoleniu w WSOWL i zdaniu egzaminu oficerskiego) pełnić się będzie, przynajmniej na początku, w tamtych województwach.
     - Po zdaniu egzaminu oficerskiego kandydaci będą pełnili funkcje dowódców plutonów – mówi kpt. Jarosław Fieducik.
     To jednak melodia przyszłości. Na razie kandydaci na oficerów muszą przygotować się do egzaminów do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych. Obejmą one egzamin z jęz. angielskiego, sprawdzian z wychowania fizycznego oraz rozmowę kwalifikacyjną wraz z testem wiedzy obywatelskiej.
     - Orientacyjny termin egzaminów to koniec sierpnia, początek września – informuje kpt. Jarosław Fieducik.
     Także przed kandydatami jeszcze dwa miesiące na doszlifowanie formy.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Niestety wiadomo było, że z magistrem czy stopniem równorzędnym nie będzie dużo chętnych. Jakby było, że ogólnie po studiach z wykształceniem wyższym począwszy od licencjata to by napewno było więcej chętnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 4
    ma..(2016-07-01)
  • K***a w Elblągu likwidują jednostki a nowa ma powstać w olsztynie - Obrony terytorialnej wraz ze sztabem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 3
    (2016-07-01)
  • Qwa już lecę, zostawiam rodzinę na rok, w zamian przyśle im 1000 pln miesięcznie, ewentualnie czasami mniej to przyjadę pkp i ich odwiedzę - kpina :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 3
    (2016-07-01)
  • Obrona Terytorialna to nie jest praca tylko SŁUŻBA. Służącemu pan Antoni daje ubranie, jedzenie, tysiaka, ubezpieczenie na wypadek nieszczęścia, gwarancję podstawowych praw obywatelskich (służący nie będzie wyzywany od złodziei, s***, bity batem ani bity po twarzy tylko karany zgodnie z regulaminem służby). W porównaniu do ziemiańskiej Polski szlachecko-pańszczyźnianej to całkiem przyzwoite warunki, moim zdaniem. Hero (Heronim Zabiełło)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 3
    (2016-07-01)
  • Przeczytałem artykuł jeszcze raz. Do słuchania rozkazów - j. angielski, OK, do przesłuchiwania jeńców, rejestrowania jeńców, rejestrowania rozstrzelanych jeńców potrzebna będzie znajomość cyrylicy bo inaczej Obrona Terytorialna nie robiąca takich dokumentów, zgodnie z Konwencją Genewską nie będzie mogła być uznawana za oddziały wojskowe ani partyzanckie tylko bandy rezunów i pospolitych bandytów. Hero (Heronim Zabiełło)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2016-07-01)
  • HERO-jesteś super, na dodatek esencja faktów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    lach(2016-07-01)
  • Omatokobosko, po roku służby i szkolenia oficer?? No to w takim razie Antoni powinien zostać marszałkiem, same oficery, a warty niema komu pełnić. Biedni ci ich przyszli podkomendni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 0
    (2016-07-01)
  • I tak do 55 roku za parę tysięcy poza domem i w specyficznym środowisku < wypalisz się i nie wile z ciebie zostanie. Amen
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    Tobeton.(2016-07-01)
  • chyba nie powinno być z tym problemu, tylu absolwentów klas mundurowych ukończyło szkoły, to po to chyba mundur wybierali, żeby związać z wojskiem swoje dalsze losy, a tu taki zawód!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2016-07-01)
  • do Hero (Heronim Zabiełło), chyba kiedyś ktoś cię batem lał po łbie i coś ci się w nim poprzestawiało. może to da radę wyleczyć, zgłoś się do specjalisty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 7
    chin(2016-07-01)
  • "Omatokobosko, po roku służby i szkolenia oficer?? No to w takim razie Antoni powinien zostać marszałkiem, same oficery, a warty niema komu pełnić. Biedni ci ich przyszli podkomendni. " Widać człowieku, że bladego pojęcia nie masz o czym piszesz, jeśli Twoim zdaniem to Antoni wprowadził roczną szkołę oficerską. Odkąd pamiętam we Wrocławiu była szkoła oficerska dla magistrów, gdzie szkolenie trwało 12 miesięcy, a dla specjalistów z zakresu prawa lub finansów tylko 8 miesięcy. Tzw studium oficerskie jest od zawsze, więc odwal się od Antoniego. On tylko wymyślił, że będą to oddziały obrony terytorialnej, ale długość szkolenia zawsze taka była. A dla tych którzy narzekają że mało pieniędzy, to wojsko nie jest właściwym miejscem. Zołnierzem jest się z powołania, a dla pieniędzy to się robi biznes, a nie zostaje wojskowym. Chociaż uważam, że żołnierze nie mogą narzekać na brak pieniędzy. Na pewno mają lepiej niż przeciętny mieszkaniec Elbląga.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    zostawAntka(2016-07-01)
  • Po roku oficerem, a jak było za PRL-u?Absolwenci studiów wyższych dostawali powołanie do wojska-Szkol Oficerow Rezerwy, czy Szkoł Podchorązych Rezerwy, mieli studia cywilne i stopien oficerski lub kandydacki -podchorążego rezerwy. Fredek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    (2016-07-01)
Reklama