Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Nigdy już nas nie odwiedzi...

Elbląg, Nigdy już nas nie odwiedzi... Roman Fus.

W jego rękach ożywało kilkusetletnie drewno z dawnego Elbląga - wspomina zmarłego wczoraj rzeźbiarza Romana Fusa archeolog Grażyna Nawrolska.

Roman Fus zajmował się rzeźbą, rysunkiem i performance. Wystawiał swoje prace na całym świecie. Wymyślił też konkurs rzeźby w śniegu, który co roku odbywa się na dziedzińcu Galerii EL. Jednak najchętniej, jak pisze w swojej recenzji Elżbieta Topolnicka-Niemcewicz, rzeźbił w twardym, czarnym dębie. Były to grube belki konstrukcyjne ze średniowiecznych budowli. Otrzymywał je od archeologów, którzy od ponad 25 lat badają elbląską starówkę.
     Szefowa wykopalisk Grażyna Nawrolska podkreśla, że Roman Fus był skromnym, pełnym wewnętrznego spokoju i ciepła człowiekiem.
     - Często przychodził do naszej pracowni. Przychodził też na wykopaliska, widział drewno, które znajdujemy i stwierdził, że będzie to fantastyczny materiał do rzeźbienia - wspomina archeolog. - Była w tym zresztą pewna symbolika, bo drewno, które kiedyś było używane, a potem uległo zniszczeniu i przez setki lat leżało pod ziemią, w jego rzeźbach odżywało, powracało do życia... Tak trudno sobie wyobrazić, że w tym roku znowu tego drewna od nas nie weźmie...
     Roman Fus miał 47 lat.
     Zmarł wczoraj, w szpitalu. Przyczyną był prawdopodobnie atak serca.
     Pogrzeb artysty odbędzie się w najbliższą sobotę w Iławie. Przedtem - o godz. 11, w nowym kościele w Iławie zostanie odprawiona msza żałobna.
     Romana Fusa wspomina dyrektor Galerii EL Zbyszek Opalewski:
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z mostami
Fototapety ze sztuką
Fototapety ze zwierzętami
Fototapety z tańcem