Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Nikt za tym nie stoi...

Elbląg, Nikt za tym nie stoi... Tej klamki już nie ma ...

Artykuł Kto za tym stoi, komu na tym zależy? napisałem pod wpływem refleksji, co by było, gdyby Zemeckis zrealizował w Elblągu "Powrót do przyszłości IV". Tekst wywołał liczne komentarze, których nie chciałbym zostawić bez odpowiedzi.

W wielu z nich dopisywano mi poglądy i intencje, których jako żywo w tekście ze świecą trudno się doszukać. Najdalej chyba posunął się Czytelnik, który wyczytał w nim imputowanie autorowi plakatu gloryfikacji nazizmu. Nazizm w naszym kraju to na szczęście stara i obrzydliwa czarownica, a ja jeśli już, to wolałbym polować na czarodziejki. Pozwolę sobie więc przypomnieć, że teza artykułu była prosta niczym ulica 1. Maja, pardon - Innerer Mühlendamm, żeby nie urazić tych, dla których historia ważniejsza jest od teraźniejszości. Mianowicie twierdzę dalej, że tło inkryminowanego plakatu było zdecydowanie nieadekwatne do treści na nim zawartych, czyli pasowało jak pruska pięść do polskiego nosa, a autor wykazał się wyjątkowym niedbalstwem i jestem przekonany, że tylko Opatrzność uchroniła go przed popełnieniem większego głupstwa. Przypisywanie autorowi tego plakatu jakichś głębszych intencji jest dobudowaniem ideologii do zwykłego graficznego gniota.
     Teoria o rzekomym odniesieniu do kilkusetletniej niemieckiej tradycji naszego miasta nijak się nie trzyma kupy, bo plan jest kompletnie nieczytelny i trzeba nieźle nabiedzić żeby odczytać to szczytne przesłanie. Ciągle też twierdzę, że tak autor, jak i my wszyscy mamy szczęście żyć w czasach, kiedy za takie błędy nie ląduje się już w anclu. Mimo zaakcentowania w artykule radości z tego faktu, ten sam Czytelnik dostrzegł w moim tekście "intrygującą znajomość [...] ubeckich dociekań". Nie pozostaje mi w tej sytuacji nic innego, jak poprosić prof. Kieresa o odtajnienie mojej teczki.
     W powojennej historii Polski wahadło naszego podejścia do tzw. Ziem Odzyskanych wychyliło się od lansowania teorii o odwiecznym, piastowskim rodowodzie tych ziem, do przesadnego akcentowania ich niemieckiej historii, nawet tam, gdzie, jak w przypadku tego nieszczęsnego plakatu, nie ma to żadnego sensu. Przeszliśmy od wymazywania z historii śladów po poprzednich gospodarzach tych ziem, do wpisywania ich na siłę tam, gdzie nie ma w ogóle takiej potrzeby. Wypracowanie zdrowego stosunku do tych kwestii zajmie zapewne jeszcze niejedno pokolenie. Emocje związane z wymianą ludności na byłych ziemiach niemieckich wygasną tym prędzej, im szybciej umocnimy się na tych terenach w sensie ekonomicznym i kulturowym.
     Tylko mocni gospodarczo, dysponując dorobkiem w dziedzinie kultury, sztuki, architektury porównywalnym z osiągnięciami poprzednich pokoleń elblążan będziemy w stanie nabrać dystansu do kwestii przynależności terytorialnej tych ziem. Jak długo w zjednoczonej Europie będziemy tylko ubogim krewnym, tak długo będzie pojawiała się potrzeba odreagowania narodowych kompleksów poprzez totalną negację albo przesadną afirmację wkładu naszych niemieckich poprzedników w rozwój Elbląga.
     Mizeria budżetowa powoduje, że miasto ma jeszcze pieniądze na wyprodukowanie plakatu odwołującego się podobno do niemieckiej tradycji miasta, nie starcza ich jednak już na zachowanie substancji odziedziczonej po naszych poprzednikach. Artykuł, którym dwa lata temu zainicjowałem portElowe Lapidarium zilustrowany był zdjęciem klamki i kraty do drzwi wejściowych jednej z kamienic przy ul. Wyspiańskiego. Nie uchroniło to niestety tych pięknych drzwi, pochodzących z początku poprzedniego wieku, przed zastąpieniem ich ordynarną stalową płytą. Zapewne administracja nie miała pieniędzy na renowację tego zabytku. Ciekawe, czy starczyło jej wyobraźni, żeby zachować je w oczekiwaniu na lepsze czasy? Dlatego - do pracy rodacy, bo jak tak dalej pójdzie to ze starego Elbląga zostanie nam tylko plan Pharusa w garści.
     
     Zobacz także: Kto za tym stoi, komu na tym zależy? oraz Miasto o wielu twarzach

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • no i wyszedł mani-fest... najS_Spicz!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2005-06-22)
  • Przychylam się do tego co napisał tu pan Gęsicki. I myślę, że jego recepta na leczenie kompleksów jest bardzo dobra.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2005-06-22)
  • Istotnie, zbyt zjadliwy był ten post WRD, sugerujący jakies ubeckie inklinacje Pana Włodka. Ale - i tu zwracam się zapytaniem do p. Gesickiego- czy dokonujac takiego 'delikatnego' logicznego przesunięcia (cyt; ""Zręcznie Pan manipuluje faktami związanymi z tym, co na planszy jest, co chyba przypadkowo jest, co tak naprawdę jest, co mogłoby być i chyba jest"), które słusznie zresztą Pani Domino wychwyciła, chciał Pan dać wyraz swojemu sentymentalizmowi (cyt. "dożyliśmy pięknych czasów, kiedy nikt już nie przywiązuje wagi do takich wpadek. Nawet nie bulwersują, co najwyżej budzą zdziwienie")? czy tez może kopnąć autora plakatu? Co to tezy, ze background ma się jak pieśc do nosa - pełna zgoda. Nie ma tu zadnej idei, ideologii - tylko ot taki sobie kwiatuszek u kożuszka:) bez związku z mało zrozumiałym kontekstem. Twierdiz Pan że nikt za tym nie stoi? No nie stoi za tym Hupka, Czaja chyba tez nie, podejrzewam, ze elbląski oddział Związku Mniejszości Niemieckiej również nie. No to może Pani Banalna Wyobraźnia? może Pan Łatwizna?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    moritz(2005-06-22)
  • Celna riposta. Pani WR-D powinna spalić się ze wstydu. Mocno przegieła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-06-22)
  • fikcja i wazelina - takie jest moje zdanie na temat wwiększości tych komentarzy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    znismaczony(2005-06-22)
  • Drogi p. Włodku, jeżeli wolno mi tak się do pana zwrócić :) i po co było to całe zamieszanie o tło z mapą, skoro sam pan pisze: "Teoria o rzekomym odniesieniu do kilkusetletniej niemieckiej tradycji naszego miasta nijak się nie trzyma kupy, bo plan jest kompletnie nieczytelny i trzeba nieźle nabiedzić żeby odczytać to szczytne przesłanie." Jednak pan się "nabiedził"(swoją drogą ciekawy ten wyraz) i doszukał się ... tylko zastanawiam się czego? Porównujac oba atrykuły odnisłem wrażenie , a szczególnie po tym ostatnim, że chyba zdał sobie pan sprawę, iż ta cała "afera" to nic innego jak robienie z igiły wideł. Tym bardziej biorąc pod uwagę w/w cytat. To wszytsko mogłoby co najwyżej stanowić np. żart rysunkowy a nie debate, która pan zafundował. Skądinąd w pewnym wymiarze potrzebną, lecz nie z powodu takiej błahostki .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HELMUT(2005-06-22)
  • Przed wojną Elbing był fajniejszy. Ja uważam, że powinniśmy dążyć, do dawniejszej świetności, a nie sie wypierać historii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krystus(2005-06-22)
  • Helmut: najlepiej to wogóle o niczym nie pisać, nie czytać i spać spokojnie. Przecież nikt nikogo nie zmusza do czytania a tym bardziej do komentowania .Niektórzy maja po prostu taką potrzebę . Myślę, że okazja być może rzeczywiście dość dziwna, ale ja chętnie poczytam co ludzie żyjący w tym samym mieście co ja, myślą i czują. a że kompleksów mamy mnóstwo, to czas sobie wreszcie uświadomić .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ktośtam(2005-06-22)
  • Ktośtam: Przecież wyraźnie napisałem, że bardzo dobrze iż dyskusja miała i ma miejsce, tylko chodzi mi o opwód z którego powstała. Już sam nie wiem jak "wielkimi" literami mam pisać aby nie być źle zrozumianym. Z drugiej strony rozumiem, bo w szkołach umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest należycie trenowana.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HELMUT(2005-06-22)
  • W sumie, ten palakt jest dowodem glupoty sponsorow i autorow, bo jego wybor jako reklamy Dni Elblaga skupia uwage Elbalzan na niemieckiej historii Elblaga. Takie podejscie nie rezonuje wsrod wpolczesnej spolecznosci Elblaga, bo wiekszosc nas nie czuje sie zwiazana z histria i kultura Niemiec (...jesli juz, to mamy do nich reakcje negtywne). Ty tez wlozyles kij w mrowiso, bo mieszanie w ten plakat Adolfa to gruba niezrecznosc. Bylo to kompletnie zbedne wywolywanie demona(...jesli juz uzywamy magicznych metafor). Z drugiej strony, to ze byla taka ulica w Elbalgu jest przyczynkiem do dyskusji, ze spolecznosci nimieckie nie byly odpowiedzialne za role Niemiec w WWII (podobno rownanie nazistow z Niemcami jest nie fair).... sie nie dziw ze jak rombia to wiory leca
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-06-22)
  • a moim zdaniem na fontannie..nieczynnej zreszta...przy pl Słowiańskim powinien wrócić posąg założyciela miasta Baalka. Polskie miasto czy niemieckie, wazne by bylo czyste i bezpieczne. Też uważam że miasto było ciekawsze przed wojną niz teraz, moze ze wzgledu na sposob w jaki odbudowuja :) starowke. Kicz i chala...i jeszcze te woj. warminsko murzynskie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zagmen(2005-06-22)
  • Powód dość błachy, (plan miasta ) a wywołał dyskusję na dziesięć fajerek. Przypominam, iż ulica Gen. Bema (Hindemburg Strasse ) nazywała się czas jakiś Józefa Stalina. Wynika stąd tylko tyle, że bieg historii posiada rozmaite zakręty. Na początku PRL-u były plany pozbycia się pewnej części historycznej zabudowy miasta ( Kościół MB podominikański, Brama Targowa, wieża Katedry św. Mikołaja) Z różnych powodów się nie udało i mamy materialne dowody na istnienie miasta od czasów gdy pojęcia "niemieckie", "polskie" jeszcze nie miały tego zasobu znaczeniowego co dzisiaj. Na historię naszego Miasta składają się wieki starań i zapobiegliwości ludzi pochodzących z różnych części Europy, pod zarządem Zakonu Krzyżackiego i Królestwa Polskiego. Pod polską kuratelą, trochę dłużej. Elbląg to miasto europejskie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ruler of Blaircourt(2005-06-22)
Reklama