Środa 15-08-2018, imieniny Marii, Napoleona. Wniebowzięcie NMP
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Oblężenie Malborka 2 Oblężenie Malborka 2

O przekopie i turystyce

 
Elbląg, O przekopie i turystyce Od lewej: Jerzy Wcisła dyrektor Biura Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego, Arkadiusz Zgliński dyrektor Portu w Elblągu, Rafał Gruchalski Dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego (fot. AD)
Rek

O przekopie Mierzei Wiślanej mówi się od dawna, zwłaszcza w kontekście rozwoju portu elbląskiego. Jednakże prognoza oddziaływania na środowisko, która konieczna jest przy tego rodzaju inwestycjach, budzi wiele wątpliwości. Zastrzeżenia te, na wczorajszym (14 czerwca) spotkaniu przedstawił Jerzy Wcisła, dyrektor elbląskiego Biura Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego.

Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną to wieloletni projekt rządowy. Jego pełna nazwa brzmi „Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską”, a realizację programu koordynuje Urząd Morski w Gdyni. W marcu tego roku został przedstawiony wstępny projekt prognozy oddziaływania przekopu na środowisko. Prognoza ta zakłada m.in., iż w wyniku przekopu zagrożona zostałaby integralność ekologiczna Mierzei, a roślinność i siedliska ptaków mogłyby ulec zniszczeniu. Największe straty miałyby wystąpić przy budowie kanału w miejscowości Przebrno i Piaski.  Natomiast najmniejsze skutki dla środowiska przyniesie wariant zakładający budowę kanału w Skowronkach lub Nowym Świecie, z czym zgadzają się wszystkie strony.
– Oczywiście istnieją zagrożenia dla środowiska naturalnego i z tym się liczymy. To jest obszar Natury 2000, dlatego trzeba te zagrożenia zidentyfikować i zrekompensować – mówił Jerzy Wcisła, dyrektor elbląskiego Biura Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego. – Według naszych obliczeń szesnaście hektarów [teren planowanej inwestycji - przyp.red.] to 0.24 proc. Parku Krajobrazowego Mierzei Wiślanej. Choć budowa kanału jest sprzeczna z interesami parku to, po to są odpowiednie przepisy ustrojowe, by określać na jakich zasadach odbywa się inwestycja.
     Pojawił się także aspekt utworzenia wyspy lub polderu na Zalewie Wiślanym, który powstałby jako wykorzystanie urobku z budowy kanału i toru wodnego.
– Gdyby tę ziemię odłożyć na polderze wtedy byłby to znacznie większy obszar, który mógłby funkcjonować jako tereny biologiczne aktywne – objaśniał Jerzy Wcisła. – Jest to zgodne z doświadczeniami światowymi. Wszędzie tam, gdzie budowano kanały był to „zastrzyk” dla przyrody, najlepszym przykładem jest przekop Wisły, wokół którego powstała Mewia Łacha i Ptasi Jar.
     Wątpliwości budzi fakt, iż prognoza nie uwzględnia m.in. zasady zrównoważonego rozwoju.
– W myśl tej zasady, odnośnie wszystkich inwestycji na obszarach chronionych, mamy obowiązek stwierdzić czy korzyści przeważają nad potencjalnymi szkodami, czy inwestycja jest uzasadniona interesem społecznym – mówił Wcisła. – Na przykład, gdybyśmy nie stosowali zasady zrównoważonego rozwoju nie byłoby drogi S22, nie byłoby połączenia z Grzechotkami, bo trasa ta biegnie przez siedem kilometrów obszaru chronionego Natura 2000. Unia Europejska wyraźnie mówi, że nie można podchodzić do tego rodzaju spraw w taki sposób, że bada się szkody wyrządzone przez jedną rzecz w oderwaniu od całej rzeczywistości. Należy do spraw środowiskowych podchodzić patrząc na szerszy ich aspekt.
     W prognozie wskazano również na rozwiązania alternatywne czyli udrożnienie drogi wodnej przez Szkarpawę pod warunkiem porozumienia się ze stroną rosyjską w sprawie ruchu przez Cieśninę Piławską.
– Gdybyśmy mieli zamiar udrożnić Szkarpawę tak, by mieściła się ona w standardach dróg międzynarodowych byłyby to ogromne koszta, na które nas nie stać – wyjaśniał Jerzy Wcisła. – Jeśli chodzi o „dogadywanie się” z Rosjanami nie jest to tak, jak mogłoby się wydawać czyli, że można wziąć wizę, paszport i przepłynąć. Są pewne trudności w tej kwestii.
– Budowa kanału przez Mierzeję powinna być rozpatrywana w porównaniu z istniejącą rzeczywistością. A rzeczywistość jest taka, że w obrębie Zalewu Wiślanego funkcjonują dwa porty: elbląski i kaliningradzki. Albo te statki będę kursowały między sobą po Zalewie Wiślanym na trasie wynoszącej około siedemdziesięciu kilometrów, albo będą kursowały Cieśniną Bałtijską i kanałem przez Mierzeję na trasie około dziesięciu kilometrów po Zalewie Wiślanym. Gdzie zatem jest większe zagrożenie? Tego właśnie nie ma w tej prognozie. Nie ma kosztów zaniechania budowy kanału ze skutkami dla Zalewu Wiślanego – dodaje Wcisła.
     Na razie nie wiadomo, czy obecne wnioski urzędu marszałkowskiego zostaną uwzględnione, prace nad prognozą wciąż trwają.
     Na spotkaniu dyskutowano również na temat turystyki wodnej w obszarze Zalewu Wiślanego. W najbliższą sobotę (16 czerwca) odbędzie się otwarcie mariny Jachtklubu Elbląg, regaty żeglarskie o puchar Prezydenta Elbląga, a także podpisanie listu intencjonalnego w sprawie założenia Stowarzyszenia Szlak Wodny im. Króla Stefana Batorego. Wszystkie te działania mają sprawić, by Elbląg stał się liderem turystyki wodnej.
– To, co się będzie działo w sobotę pokazuje, że Elbląg chce być liderem turystyki wodnej oraz ma szansę wypromować siebie jako region do znakomitego uprawiania tego rodzaju aktywności – podkreśla Jerzy Wcisła.
– Zależy nam na tym, żeby Elbląg był przyjaznym miastem dla żeglarzy. To pierwszy krok, żeby tak się stało. Ta marina to dobry zwiastun zmian – dodaje Rafał Gruchalski, Dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Chyba idą wybory bo znowu biją pianę z tym przekopem hehehe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Trzech mądrych w garniturach którzy i tak nic nie zdziałają, mogę się założyć !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Trzy tęgie umysły !!!.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • uffff. .. żenada
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Bełkotliwa mowa. Nic więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Dajcie im po łopacie i niech se kopią, gadka szmatka, tz. masło-maslane
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    blee(2012-06-15)
  • Chyba Prezydent złoży rezygnację, bo Pan Wcisła "ruszył znowu z Wielkim Przekopem. Na Zalewie pusto, nie ma jachtów. Wszystkie elbląskie jachty są na wielkich jeziorach i Jezioraku. Zobaczymy jak oddziaływać będzie " nowa " marina wybudowana za 8 mln PLN dla kilku wybranych. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Dyskusja o przekopie od 5 lat, co niby jeszcze o min można powiedzieć nowego ??? ŻENADA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Super, temat o przekopie jest, teraz prosimy o hipermarketach że już będą niedługo :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    haha:)(2012-06-15)
  • Przekop sie sam nie przekopie durnie w garniturkach. Ile to juz lat gadcie o tym?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pampers boy(2012-06-15)
  • gdyby podłączyć elektryczną koparkę mojego dziecka i wykorzystać jedynie prąd zużyty do wzmocnienia w mikrofonie głosu pana przewodniczącego wcisła na konferencjach temu przekopowi poświęconych i nakarmić jednego pracownika od tej koparki jedynie cateringiem z tych konferencji, mielibyśmy przekop od kilku lat. a energii starczyło by jeszcze na pogłębienie toru wodnego zalewu po którym nie można przepłynąć niczym więcej niż kajakiem. ble ble ble
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
  • Taka różnica miedzy Polską o innymi krajami, u nas trzeba gadać przez naście lat o inwestycji, w innych krajach projekt i do roboty. Przez tyle lat co o tym gadają to już by postawy przynajmniej trzy przekopy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-06-15)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia, a aneks kuchenny
RTV + SZAFA