Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

O stosunkach sektorów

"Wiemy, że przed każdymi wyborami organizacje społeczne zaczynają być bardzo ważne i doceniane, aby tuż po nich powrócić do szarej rzeczywistości traktowania ich jako uciążliwego petenta władzy" - napisały w przedwyborczym apelu elbląskie organizacje pomocowe.

W Bibliotece Elbląskiej odbyła się debata pod hasłem: "Przedwyborcze dyktando". Kandydatów na prezydenta Elbląga wypytywali przedstawiciele oragnizacji pozarządowych. W kamieniczkach na Starym Mieście pojawili się: proponowany do prezydenckiego fotela przez Komitet Wyborczy Centroprawicy - Czesław Dębski i kandydat z ramienia Ligii Rodzin Polskich - Witold Łada. Nie pojawił się natomiast prezydent Elbląga i kandydat lewicy na to stanowisko - Henryk Słonina. W jego imieniu na pytania społeczników odpowiadał zajmujący się sprawami sektora pozarządowego członek Zarządu Miejskiego, wiceprezydent Elbląga Marek Gliszczyński.
     Pozarządowcy pytali m.in. o to, jak kandydaci rozumieją zasadę pomocniczości samorządu wobec aktywności mieszkańców, jak oceniają współpracę organizacji społecznych z samorządem obecnej kadencji i jak widzą ją w przyszłości.
     Czesław Dębski mówił głównie o tym, jak wiele chciałby zrobić dla pozarządowców i zmienić w obecnych stosunkach samorządu i III sektora. Powiedział m.in., że - jego zdaniem - nie można mówić o tym, jak bardzo samorząd pomaga stowarzyszeniom czy fundacjom, bo udzielanie im wsparcia jest jego obowiązkiem. Nawiązał także do pojawiających się w czasie mijającej kadencji samorządu w mediach zarzutów dotyczących np. jawności przepływu finansów z Urzędu Miejskiego do wybranych organizacji.
     - Uważam, że jest niedopuszczalne, by część pieniędzy porzekazywana była poza wiedzą powołanej do opiniowania wydatków komisji złożonej z przedstawicieli samych organizacji - mówił Dębski. - Obiecuję, że dopilnuję, żeby zmniejszyć wpływ urzędników na decyzje finansowe i by wszystkie zadania zlecane były organizacjom poprzez procedury konkursowe. Jestem także za tym, by jak najwięcej zadań samorząd przekazywał sektorowi pozarządowemu, który lepiej zna problemy poszczególnych grup mieszkańców.
     Kandydat LRP, oprócz cytowania przepisów dotyczących zadań organizacji społecznych, miał niewiele do powiedzenia w sprawie sektora pozarządowego. Stwierdził np. że ma on szereg ważnych zadań, np. ... organizowanie kółek kulturalnych. Witold Łada obiecał jednak, że jeśli zostanie prezydentem, za wszelką cenę będzie pomagać społecznikom: Nawet - jak podkeślił - kosztem inwestycji.
     Na tle pozostałych kandydatów wypowiedzi urzędującego wiceprezydenta Marka Gliszczyńskiego brzmiały najbardziej rzeczowo i konkretnie. Wiceprezydent uważa, że Elbląg jako jedno z nielicznych polskich miast ma uporządkowany system finansowania organizacji pozarządowych.
     - Między innymi, dzięki temu w naszym mieście sektor pozarządowy wyrasta na silnego i znającego swoje prawa partnera. W czasie tej kadencji zbliżyliśmy się także do postulowanego przez organizacje progu wydatków, jakie budżet miejski przeznacza na wspieranie ich przedsięwzięć (w wysokości 1 procenta budżetu, tj. około 2, 6 miliona złotych – przyp. aut.) - powiedział Marek Gliszczyński. - Organizacje pozarządowe przejmują także coraz większy udział w rynku usług na rzecz mieszkańców - np. usług opiekuńczych - przekonywał wiceprezydent.
     Zapytany, na ile - w skali od 1 do 6 - oceniłby współpracę samorządu i organizacji, Marek Gliszczyński wystawił obecnej ekipie ocenę 4 z plusem lub 5 minus.
     Na zarzuty o to, że "pozarządowa" komisja opiniująca wydatki nie wie o wszystkich decyzjach Zarządu Miejskiego w sprawie pieniędzy na przedsięwzięcia organizacji, wiceprezydent Gliszczyński odparł, że samorząd działa w granicach dopuszczonych prawem.
     - Część decyzji nie leży w gestii społecznej komisji. Chcielibyśmy, żeby było inaczej, ale na razie nie ma takich możliwości prawnych, czekamy na leżącą w Sejmie ustawę o pożytku publicznym - wyjaśniał Marek Gliszczyński.
     Debata odbyła się w ramach VII Forum Inicjatyw Pozarządowych.
     
     ***
     
     Arkadiusz Jachimowicz, Elbląskie Stowarzyszenie Wspierania Organizacji Pozarządowych - organizator debaty (ESWIP jest koordynatorem wielu działań społecznych, pomaga też innym organizacjom pomocowym – przyp. aut.): - Uważam, że samorząd wciąż w słabym stopniu współpracuje z nami. W kolejnej kadencji oczekujemy większej ilości zlecanych nam zadań, uczestniczenia w konsultacjach różnego rodzaju dokumentów i przedsięwzięć, które dotyczą problemów, jakimi zajmują się organizacje. Oczekujemy także większej przejrzystości i jawności w rozdzielaniu pieniędzy podatników. Informacje o tym powinny być dostępne pojedynczym obywatelom i organizacjom, które są sformalizowaną formą aktywności mieszkańców.

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Gliszczynski mowil jasno i wyraznie - :))))))))). Coz, wiem ze wiele, wiele organizacji pozarzadowych ma zupelnie inne zdanie na temat jasnosci wypowiedzi Gliszczynskiego w tym temacie. Dziennikarz ma tylko przedstawiac fakty a nie je interpretowac, byc moze dla AJ jego (Gliszczynskiego) wypowiedzi byly jasne ale zainteresowani "siedzacy" w tym temacie od lat moga miec zgola inne odczucia. Proponuje troszeczke wstrzemiezliwosci w tym zachwycie AJ. Powodzenia w opanowywaniu emocji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pozarzadowy(2002-09-19)
  • Do pozarządowego: A kto najlepiej wypadł w debacie ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zainteresowany(2002-09-19)
  • "Na tle pozostałych kandydatów wypowiedzi urzędującego wiceprezydenta Marka Gliszczyńskiego brzmiały najbardziej rzeczowo i konkretnie"...urzekająca doprawdy finezja w ramach obiektywnej relacji! Autorka może Nas nadal faszerować takimi stwierdzeniami bo My lud prosty i ciemny ni jak bezczelnego włażenia w d. nie zauważamy. Niech żyje sojusz redakcyjno-urzędowy!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wodnik(2002-09-19)
  • Skoro Słonina miga się przed szczerymi rozmowami, to niech zmienią od razu kandydata na prezydenta i lewicowców niech reprezentuje Gliszczyński. Jednowyslnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2002-09-19)
  • Arkadiusz Jachimowicz robi sobie kampanię wyborczą,ale czas by się jasno określił i zaczął uczciwie pracować
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wyborca(2002-09-19)
  • Przybyłem, ,zobaczyłem, oceniłem... NAPISANO TAK: "Na tle pozostałych kandydatów wypowiedzi urzędującego wiceprezydenta Marka Gliszczyńskiego brzmiały najbardziej rzeczowo i konkretnie"... A BYŁO TAK:" Na tle pozostałych kandydatów wiceprezydent Marek Gliszczyński wyglądał jak osoba, która ma totalny "zwis" na to do kogo mówi i co mówi. Wypowiedzi pana MG były jednym niekończącym się potokiem słów, z którego nie można było wywnioskowac nic poza tym, że organizacje sa, miasto im pomaga, gdyby nie miasto to organizacje by zginęły. Na konkretne zarzuty samorządowców, które padały z sali pan wiceprezydent mówił: że organizacje sa, miasto im pomaga, gdyby nie miasto to organizacje by zginęły.." Ach, Słonina w tym czasie przebywał na spotkaniu partyjnym kamienicę dalej...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obecny(2002-09-19)
  • Nie znam osoby bardziej pracowitej i jasno określającej swój światopogląd niż Arek Jachimowaicz. To, co robi przynosi bardzo konkretne owoce (jak chocby Fundacja Elbląg i dziesiątki stypendiów dla młodzieży) i do tego promuje Elbląg w Polsce, o czym rzeczywiście mało kto wie. Gdyby 25 % elblążan tak przcowało bylibyśmy kwitnącym miastem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblążanka(2002-09-19)
  • To, czemu ten człowiek nie startuje w wyborach. Tylko młodzi i tego pokroju osobnicy są w stanie coś zrobić z tym zaklętym kręgiem niemocy i twórczej bylejakości. Do dzieła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2002-09-19)
  • Jachmowicz na Prezydenta ??? - bez JAJ !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-09-20)
  • Poprzednik ma rację, on umie, ale załatwiać forsę dla siebie. W dodatku zachowuje się jak panienka lekkich obyczajów - daje d. wszystkim. Pomaga Dębskiemu, ale też wchodzi w d..ę panu Markowi. A czemu wogóle jako prowadzący dopuścił, aby występowały osoby, które NIE KANDYDUJĄ ? - bo się GO bał !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblążanin(2002-09-20)
  • ABORYGEN jak zwykle jesteś spóźniony. Pan Jachimowicz startuje w wyborach z listy Czas na Elbląg. Do roboty Aborygenie!!!! Czas na ... uzupełnienie wiadomości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wyborca(2002-09-20)
  • Jachimowicz jest już radnym trzecią kadencję a co zrobił dla miasta oprócz załatwiania sobie stołków i nabijania własnej kieszeni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2002-09-20)
Reklama