Czwartek 25-04-2019, imieniny Marka, Jarosława
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

O wyborach na kolei

 
Elbląg, O wyborach na kolei
Od prawej: Andrzej Adamczyk, Mariusz Błaszczak i Jerzy Wilk (fot.WS)

Ostatni dzień przed ciszą wyborczą przyniósł kolejne wizyty polityków. Dziś (5 lipca) na elbląskim dworcu PKP spotkali się politycy Prawa i Sprawiedliwości. – Skandalem jest to, żeby z Elbląga do Warszawy jechać sześć godzin. Na kolei powinny się skończyć układy polityczne, powinni być tam obecni fachowcy, bo gospodarka rządzi się własnymi prawami – mówił senator PiS-u Stanisław Kogut.

– Jeżeli mówimy o infrastrukturze to uważam, że obecna koalicja niszczy dojazd do Elbląga. Rozkłady jazdy nie są skomunikowane. Pamiętam czasy kiedy przyjeżdżałem do Tczewa, skąd mogłem dostać się do Elbląga. Dziś jest taki rozkład jazdy, że pociąg z Warszawy przyjeżdża do Tczewa, a pięć minut wcześniej odjeżdża pociąg w kierunku Ełku – mówił Stanisław Kogut, senator VI, VII I VIII kadencji, polityk Prawa i Sprawiedliwości. – Druga rzecz to linia nr 254 [Kolej Nadzalewowa – red.], tu się opłaca jeździć. Okazuje się, że panu marszałkowi waszego województwa nie opłaca się uruchamiać pociągów, a dziś za organizację przewozów regionalnych odpowiadają marszałkowie.
     I wspomniał, że ani Arriva ani Deutsche Bahn nie są filantropami, a na trasie tej zarabiają.
– My, kolejarze żyjemy z przewozu ładunków i osób. Jeżeli mówimy o ładunkach ten ruch się odbywa, natomiast jeżeli mówimy o przewozie osób ten ruch praktycznie zamarł – wyjaśniał Leszek Dolecki, pracownik elbląskiej kolei. – Liczymy na ożywienie regionu, ponadto musi nastąpić zmiana mentalności włodarzy miasta i regionu. Niemcy znają walory linii Nadzalewowej, szczególnie to starsze pokolenie, które odwiedza swoje rodzinne strony. Specjalne pociągi Deustche Bahn wjeżdżają na nasz teren i podróżują sobie tą linia Nadzalewową, oczywiście odpłatnie.
     O kolei, ale i nie tylko mówił również Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, poseł PiS.
– To miasto w kampanii wyborczej potwierdza tezę „Nikt Ci nie da więcej aniżeli obieca ci Platforma Obywatelska”. To miejsce, gdzie politycy Platformy obiecują, deklarują działania bez pokrycia. Dziś słyszymy, że Kolej Nadzalewowa to przedsięwzięcie, które musi być realizowane, słyszymy to od polityków Platformy Obywatelskiej – wyjaśniał Andrzej Adamczyk. – Politycy tego ugrupowania zdają się nie pamiętać, że szlak kolei Nadzalewowej pomiędzy Elblągiem a Braniewem znajduje się na liście szlaków do definitywnego wyłączenia.
     Odniósł się on również do ostatniej wizyty ministra transportu – Sławomira Nowaka.
– Sławomir Nowak deklarował, że w przyszłym roku rozpocznie budowę drogi ekspresowej S7, tego odcinka między Elblągiem a Gdańskiem. Uchwała Rady Ministrów w sposób jednoznaczny określa inwestycje, które będą realizowane do 2015 r. Tutaj nie ma drogi ekspresowej S7 między Elblągiem a Gdańskiem. Tylko umieszczenie inwestycji w tej tabeli gwarantuje środki i daje prawo ministrowi transportu do rozpisania przetargu. Proszę przeprosić mieszkańców Elbląga za twierdzenie, że w przyszłym roku realizowana będzie ta inwestycja – mówił Andrzej Adamczyk pokazując Uchwałę Rady Ministrów z 4 czerwca 2013 r. i załącznik o nazwie „Lista inwestycji realizowanych w nowej perspektywie finansowej UE 2014-2020, dla których postępowania przetargowe na wybór wykonawców robót zostaną uruchomione w 2013 r.”.

  Stanisław Kogut mówił o sytuacji na kolei (fot. WS)
Stanisław Kogut mówił o sytuacji na kolei (fot. WS)


     Tymczasem podczas swojej wizyty, która odbyła się 1 lipca minister transportu przypomniał, że ogłoszono już dwa przetargi na odcinki drogi S7 - Miłomłyn – Olsztynek i Nidzica – Napierki, które już się toczą.
– Kolejne przetargi będziemy ogłaszali w roku 2014, na odcinki Elbląg – Gdańsk i Napierki – Płońsk –wyjaśniał minister Nowak i zapowiedział, że budowa drogi ekspresowej nr 7 z Warszawy do Gdańska ma zostać ukończona w 2018 r.
     Po raz kolejny podniesiono temat dotyczący nagrań prywatnej rozmowy Jerzego Wilka, które w sieci pojawiły się kilka dni temu.
– Te taśmy to forma brutalnej kampanii ze strony układu władzy, który władzy raz otrzymanej oddać nie chce, chociaż został on oceniony negatywnie przez mieszkańców Elbląga, czego dowodem jest referendum i odwołanie prezydenta oraz Rady Miejskiej. Jest jeszcze jeden wątek tej sprawy. Jako pierwszy tę informację podał portal, którego redaktor naczelny w 2011 r. brał udział w kampanii pani Gelert. Pada więc pytanie: kto na tym chciał skorzystać? Przy użyciu dzisiejszych technik manipulacyjnych wszystko można połączyć i stworzyć całość, która nie oddaje rzeczywistości – mówił Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. – W mojej ocenie pani Gelert nie stanowi alternatywy wobec pana Nowaczyka. Pani Gelert równa się pan Nowaczyk. Elblążanie zasługują na zmianę, jej gwarantem jest pan Jerzy Wilk. Uważamy, że Elbląg jest bardzo ważnym miastem, powinien być czwartym portem Rzeczypospolitej. Trzeba oddać mieszkańcom, że oczekują zmiany i są zmęczeni niekompetencją i arogancją władzy.
     O komentarz do sprawy został również poproszony Jerzy Wilk.
– Nie chcę się teraz do tego odnosić, powiem tylko jedno: uważam, że jest to brudna kampania, ja do tego nie będę się zniżał. I tak jak mówiłem wczoraj – nie dam się zastraszyć – mówił Jerzy Wilk i dodał że czas na wyjaśnienia przyjdzie po kampanii.
– Proszę zwrócić uwagę na czas pojawienia się tego nagrania. Dzień wcześniej pan Jerzy Wilk debatował z panią Elżbieta Gelert i powszechna opinia jest taka, że debatę wygrał. A w nocy pojawia się tego rodzaju nagranie to niewątpliwie brutalna gra polityczna – dodał Błaszczak.
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Clinex Stronger
Clinex Dispersion Soft
Clinex Glass
Pieczątki Trodat