Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

O zakaz działalności

Sąd Gospodarczy w Elblągu na 23 lutego br. odroczył sprawę o „orzecznie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej” przez dwóch członków zarządu spółki Halex Romana N. i Tomasza L.

Toczący się przed elbląskim sądem gospodarczym proces jest wynikiem tarapatów finansowych w jakie popadła elbląska firma. Na piątkową rozprawę nie przybył Roman N., który akurat uczestniczył w rozprawie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w Białymstoku.
     Obaj pozwani Tomasz L. i Roman N. wnieśli o nieorzekanie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.
     Jak argumentował mecenas Rafał Kasprzycki, pełnomocnik Romana N. i Tomasza L. spółka Halex popadła w kłopoty finansowe nie z winy jego klientów lecz „z nieprawnych działań ministra gospodarki”.
     Mecenas Kasprzycki wnioskował o włączenie do akt sprawy dziewięciu orzeczeń NSA w Lublinie uznających za bezprawne wprowadzenie w styczniu ubiegłego roku decyzją ministra gospodarki kontyngentu na węgiel z Rosji. To właśnie na podstawie tej decyzji urzędy celne zatrzymywały wagony z węglem sprowadzanym do Polski przez elbląską firmę Halex, a sama spółka popadła w tarapty finansowe. Sąd wyraził zgodę.
     Na pytanie sądu, czy spółka Halex zamierza pozwać skarb państwa o odszkodowanie, mecenas Kasprzycki odpowiedział, że tak. Dodał, że ewentualne odszkodowanie może „diametralnie zmienić położenie spółki”.
     Tomasz L. zapytany o wysokość odszkodowania, o jaką walczyć będzie Halex, odpowiedział, że trudno oszacować tę sumę. Wstępnie założył jednak, że będzie to kwota nie mniejsza niż 130 mln dolarów. Ostateczną wysokość odszkodowania ustalić ma wynajęta firma audytorska.
     Sąd zainteresowała również wysokość długów, jakie ma Halex oraz czy następuje jego spłata.
     - Na koniec 2000 roku zadłużenie Haleksu wynosiło ok. 300 mln złotych - odpowiedział Tomasz L. - Staramy się sukcesywnie spłacać długi, ostatni raz spłaciliśmy część wierzytelności wobec pracowników w październiku ubiegłego roku.
     Sąd odroczył rozprawę do 23 lutego. Pozwani w tym czasie mają przygotować m.in. spis majątku ruchomego i nieruchomego spółki oraz aktualny stan zadłużenia.

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama