Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Obiecali i słowa dotrzymali

 
Elbląg, Obiecali i słowa dotrzymali Mała Angelika - królowa strażackich serc (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Tak naprawdę wszystko zaczęło się od... gniazda os, które strażacy mieli zlikwidować w hospicjum. Pojechali na miejsce, a ich pracy przyglądała się mała, urocza dziewczynka siedząca na wózku. To właśnie Angelika podbiła ich serca tak bardzo, że postanowili jej pomóc. Słowa dotrzymali, czego efektem jest urządzenie, które pozwoli jej lepiej i wygodniej żyć. Zobacz więcej zdjęć. 

Kiedy miała dwa lata, wypadła z okna. Trafiła do szpitala, okazało się, że rdzeń kręgowy został uszkodzony, a dziewczynka nie może oddychać samodzielnie, nie dawano jej żadnych szans.
     Później mała Angelika, która teraz ma dziewięć lat, trafiła do elbląskiego hospicjum. To właśnie tam, trzy lata temu spotkała swoich przyjaciół – strażaków. Jej historia, postawa wobec życia i wrodzony urok sprawiły, że druga zmiana JRG nr 1 postanowiła jej pomóc. Z czasem w pomoc małej Angelice zaangażowały się pozostałe jednostki oraz rzecz jasna dowódctwo elbląskiej PSP.
     Były więc wizyty świąteczne, gdzie Angelikę odwiedzał Mikołaj i stadko strażackich reniferów wraz z prezentami, zakupione stabilizatory na rączki oraz obietnica, że dziewczynka otrzyma pionizator, czyli urządzenie, które pomoże jej w oddychaniu i lepszym ułożeniu sylwetki. Tak też się stało.
     - To obietnica, którą złożyliśmy i której dotrzymaliśmy. To tak jakby uzbierać na samochód dobrej marki i czuć się w nim wygodnie – mówił mł. asp. Wiesław Matusak, dowódca zastępu w drugiej zmianie JRG nr 1.
     Prezent, który Angelika właśnie dziś (25 maja) oficjalnie otrzymała, zapewni jej odpowiednią stabilizację. Dzięki niemu dziewczynka może siedzieć prosto, można ją spionizować i ułożyć w pozycji półleżącej, może się również samodzielnie przemieszczać. Urządzenie jest w pełni nowoczesne, obsługiwane za pomocą pilota i kosztowało 8 tys. zł. Zastąpi ono starszy, drewniany stabilizator, który dawał o wiele mniej możliwości. Wzruszona dziewczynka powiedziała, że siedzi jej się wygodnie. Podziękowała również swoim przyjaciołom.
     Strażacy nie zapomnieli również, że już za kilka dni Dzień Dziecka. Były więc prezenty, kosmetyki do pielęgnacji, słodycze i lalka, a także przejażdżka wozem bojowym.
     Jak wyjaśniał mł. asp. Wiesław Matusak, teraz nadszedł czas, żeby mała Angelika otrzymała specjalne łóżko. Na to trzeba jednak kolejnych czterech tysięcy złotych.
     - Do pomocy zachęcamy wszystkich, łącznie z władzami samorządowymi – mówił. - Jak ktoś będzie chciał pomóc może przyjść do nas i powiedzieć, że chce pomóc w zakupie łóżka. Podjedziemy do hospicjum i do osób, które są przedstawicielami producentów takich łóżek, one zajmą się kwestią finansową.
     I dodał, że dla strażaków zapłatą jest uśmiech małej Angeliki. 
     -  My nic więcej nie chcemy – dodał mł. asp. Matusak. 

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z uliczkami
Fototapety z Italią
Fototapety industrial
Fototapety z mapami