Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Obrażony za Biedronkę

Do sądu wpłynął pozew przeciwko Bożenie Łopackiej, byłej kierowniczce elbląskich sklepów sieci Biedronka. Złożył go Eugeniusz Dąbrowski, szef inspekcji pracy urażony wypowiedziami Łopackiej opublikowanych na łamach prasy.

Bożena Łopacka miała powiedzieć na łamach "Rzeczpospolitej" i "Dziennika Elbląskiego", że Państwowa Inspekcja Pracy w Elblągu i jej szef Eugeniusz Dąbrowski, mimo zgłoszeń od pracowników, nie reagowali na sygnały o złej sytuacji w sklepach tej sieci.
     Szef państwowej inspekcji pracy w Elblągu uważa, że wypowiedzi Łopackiej w prasie są nieprawdziwe i godzą w jego dobre imię. Inspektor jest oburzony między innymi tym, że w artykule "Drugi Wałęsa" Łopacka opowiedziała dziennikarzowi, że "PIP w Elblągu mieści się 100 metrów od sklepu, w którym pracowała, że sama dzwoniła do inspekcji i informowała, co się dzieje, a ponadto jej podwładna kasjerka trzy razy osobiście była u szefa PIP i alarmowała go o wyzysku pracowników w Biedronce, a inspekcja nie reagowała".
     Bożena Łopacka dopiero od nas dowiedziała się, że taki pozew przeciwko niej znalazł się w elbląskim sądzie.
     - Przede wszystkim nie autoryzowałam tych artykułów, a mam czasem wielki żal do dziennikarzy, że zmieniają moje wypowiedzi albo piszą artykuły, o których nie mam pojęcia. Niech więc pan Dąbrowski pozywa do sądu dzienniki, a nie mnie. Poza tym może rzeczywiście wypowiadałam się o tym, jak na sprawę wyzysku w Biedronce reagowała inspekcja pracy. Nie mogę jednak powiedzieć, że nie reagowała w ogóle, bo reagowała, ale być może nieadekwatnie do swoich możliwości.
     Pozew przeciwko Łopackiej wpłynął już do elbląskiego sądu. Dziś Eugeniusz Dąbrowski zapowiedział, że się nie rozmyśli i go nie wycofa. Musi jednak za sprawę wnoszoną z powództwa prywatnego zapłacić. Dopiero wtedy pozew nabierze mocy prawnej.

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A moim zdaniem- Pani Lopacka, za pozno dostrzegla wszystkie nieprawidlowosci w " Biedronce ". Zaskoczylo mnie, ze ta " Pani " wie...jak upominac sie, o swoje,a co zreszta pracownikow? Czy oni byli lepsi od niej? Jak byla kierownikiem czy zastepca- czas jej pracy byl nieograniczony. Wiec, o co tu chodzi? Przeskoczy " Biedronke " ? He,he,he
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wesoly(2005-05-17)
  • Tak oto "Drugi Wałęsa" w osobie B. Łopackiej mieni się być od zawsze walczącą o godne warunki pracy swoich byłych podwładnych. Sama dzwoniła do inspekcji i informowała, co się dzieje, a może jak sama egzekwowała takie metody pracy? Musiała to być bardzo "twarda" walka. Może Pani B. Łopacka pochwali się odniesionymi sukcesami na polu walki z wyzyskiem pracowników w Biedronce, szczególnie gdy sama była przełożoną pracowników. Uważam, że Inspektor PIP postąpił słusznie, tak trzymać!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-05-17)
  • Niestety Pan Inspektor jest bardzo nieskuteczny w swych działaniach i postanowił obrazić się na Panią Łopacką ,ciekawa interpretacja faktów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    marbi(2005-05-17)
  • W PIP jest tak jak mówi Łopacka, jak się dzwoni aby poinformować o nieprawidłowościach to bardzo dziękują i proszą o nazwisko a najlepiej pisemną podpisaną skargę to wtedy raczą sprawdzić na anonimy nie reagują. A ja pytam jaki palant poda nazwisko? Zanim przyjdą na kontrolę to ten, który ich zawiadomi już nie będzie pracował.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pracownik wyzyskiwany(2005-05-17)
  • Faktem jest, że elbląska PIP niewiele przykłada się do faktycznego karania winnych przestępst wobec pracowników. Znam z autopsji - piszą np. protokół. że wynagrodzenia są nie wyplacone, daja termin. A pracodawca dalej nie wypłaca za to pokazuje PIP ksero list płacy jakoby podpisanej przez pracowników. A to fałsz. Pokazuję inspektorowi PIP raport kasowy, gdzie czarno na białym figuruje, że w kasie są pieniądze i to b. duże. Inspektor PIP nie chce nawet na to spojrzeć i mówi, że mu nie wolno kontrolować dokumentów finansowych. Więc przyjmuje wyjaśnienie właściciela, że pieniedzy nie ma. Co za idiotyzmy! Poza tym nakładają kary na pracodawców, ci się odwołuja do Olsztyna - kara jest anulowana. Ile faktycznie pieniędzy z tytuły nałozonych kar zebrał w ubiegłym roku PIP? A ile anulowano? PIP czepia się o drobiazgi firm gdzie wszystko co istosne jest w porządku. Tam, gdzie dzieje się autentycznie żle, gdzie nie wypłaca się nadgodzin, nie przestrzega terminów, nie udziela urlopów - PIP woli nie sprawdzać, nie konfontować. Każdy kadrowiec, każdy księgowy, który miał z nimi do czynienia może powiedzieć jak PIP podchodzi do swoich obowiązków - najważniejsze, żeby "na papierze" wszystko się zgadzało - tabelki, instrukcje itp.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    księgowy(2005-05-17)
  • Obraził sie ,że jest kiepski w tym co robi ??? hahahahhahaahah
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obi_One(2005-05-17)
  • Wiecie co? To powoli robi się śmieszne, walka między Łopacką a Biedronką wciąż trwa, a inne firmy też wykorzystują ludzi jak się da, a może PIP powinien sprawdzić wszystkie duże sieci handlowe......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ????(2005-05-17)
  • Do tych dwóch pierwszych komentartorów - włascie przez takich jak wy w tym kraju jest śmietnik i wyzysk. Spraw jest klarowan i jasna, bez względu na to co sobie Pani Łopacka myślała, myśli i bedzie myślała postąpila słusznie angażując opnie publiczną w swoją sprawe. Dlaczego w tym kraju są takie osoby (jak tych dwóch pierwszych komentatorów) dla których ujawianie nieprawidłowości musi zawsze być podstępne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mr.X(2005-05-17)
  • Pan Dąbrowski napewno jest wielki w małym przedsiębiorstwie, w dużym jest małym pikusiem , ale tak jest wszędzie i w sanepidzie, i w urzędzie skarbowym , P.I.H. i tym podobnym . Panie Dąbrowski brać się za pracę, a może to walka wyborcza do stołka pana Kozłowskiego?, jestem za!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Związkowiec(2005-05-17)
  • Z tego co mi wiadomo to p. Dąbrowski skierował nie pozew ale akt oskarżenia przeciwko Pani Łopackiej za to ,że w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedziała jakoby CODZIENNIE Dabrowski chodził do "biedronki" i nie reagował na ciąganie przez pracownice nadmiernych cięzarów. Tak więc po sprawie o fałszowanie ewidencji czasu pracy podległych pracowników pani Łopacka będzie miała proces o fałszywe pomówiene.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kolega(2005-05-17)
  • Wiele tygodni temu pisałem o szybkim końcu drugiego wałęsy...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    już podawałem(2005-05-17)
  • Pan Dąbrowski jest dobry, zwłaszcza w budżetówce, tam wszyscy muszą się zastosować do jego zaleceń, Istne Panisko. U prywarnych przedsiębiorców pikuś. Ale trzeba dotrwać do emeryty. Pytanie Państowa Inspekcja Pracy czy Prywatna Inspekcja Pracy. Bierny ale wierny, komu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kobra(2005-05-18)
Reklama