Sobota 17-11-2018, imieniny Elżbiety, Samueli
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Dary lasu 4 Dary lasu 4

OBYCZAJE: Pieniądze na podręczniki

We wrześniu ub. roku nauczycielka języka obcego z jednej z elbląskich szkół ponadpodstawowych zebrała od uczniów klas pierwszych pieniądze na podręczniki. Każdy uczeń wpłacił po 25 zł. Do dziś uczniowie nie dostali książek.

Rodzice na wywiadówce zażądali wyjaśnienia w sprawie. Dyrektor szkoły tłumaczy, że trwające ferie utrudniają pełne rozpoznanie sprawy.
     - Na razie sprawdzamy ilu uczniów wpłaciło pieniądze nauczycielce – dodaje dyrektor.
     Zdaniem rodziców lektorka zebrała pieniądze od uczniów trzech klas pierwszych.
     - To jakieś 2 tys. złotych – twierdzą rodzice.
     - Nauczycielka do końca semestru miała rozliczyć się z pieniędzy – przyznaje dyrektor.
     Tego jednak nie zrobiła. Rodzice żądają zwrotu pieniędzy albo podręczników.
     - Gdy na początku roku szkolnego pani zbierała pieniądze, twierdziła, że książek do nauki nie można kupić w księgarniach. Trzeba je zamówić – wyjaśniają rodzice.
     Tymczasem cały semestr nastolatki uczyły się bez podręczników.
     - Jak można uczyć się języka obcego bez książek – dziwią się rodzice.
     Dodatkowo są oni oburzeni słabymi ocenami na I semestr ich dzieci.
     Dyrekcja szkoły obiecuje, że wyniki klasyfikacji uczniów zostaną dokładnie przeanalizowane. Nieoficjalnie nauczycielka nie zaprzecza, że wzięła pieniądze na podręczniki od uczniów.
     Nie potrafi jednak wyjaśnić, dlaczego do tej pory jej uczniowie nie mają książek.
     Dyrekcja szkoły obiecuje, że po feriach sprawa się wyjaśni.
POGO
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Wielokrotnie w szkołach nauczyciele zbierają pieniądze na podręczniki pod pretekstem braku ich w księgarniach. Kwoty ustalane przez nauczycieli są różne i wielokrotnie okazuje się iż znacznie wyższe niż w księgarniach; Bezrobocie w naszym mieście wynosi około 25% a dzieci uczą się z podrenczników, których nie można dostać w księgarniach naszego miasta? Czy dzieci nie mogą uczyć się z podręczników, które obowiązywały na rok poprzedni. Czy istnieje prawo, które mówi iż podręcznik należy wymienić po roku?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczennica(2001-02-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli