Poniedziałek 16-07-2018, imieniny Marii, Eustachego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Rowerem w deszcz Rowerem w deszcz

Ofiarodawcy i ofiary

Przyzwyczailiśmy się do ulotek firmowanych przez oddziały Polskiego Czerwonego Krzyża z informacjami o zbiórce odzieży dla potrzebujących. Wielu mieszkańców spontanicznie reaguje na tego typu akcje, starannie przygotowując niepotrzebne już, ale niejednokrotnie porządne jeszcze ubrania. Okazuje się jednak, że i w tym przypadku możemy paść ofiarą oszustwa, a nasze ubrania zamiast do ubogich trafią do... “lumpeksów”.

Coraz częściej okazuje się, że odpowiadając na apel organizacji charytatywnej padamy ofiarą oszustów, którzy nie przebierają w środkach. Potwierdza to zdarzenie, do którego doszło w Nowym Dworze Gdańskim.
     - Parę tygodni temu, 18 stycznia, w różnych częściach Nowego Dworu rozwieszone zostały kartki informujące o zbiórce odzieży. Ogłoszenia te firmowały różne instytucje - PCK, diecezja elbląska, diecezja pelplińska, firma "Dar" - mówi Halina Urbanowicz z PCK w Nowym Dworze Gdańskim.
     - Po sprawdzeniu okazało się, że ubrania zbierała firma prywatna, która podszyła się pod wspomniane instytucje - dodaje Jarosław Dywizjusz z nowodworskiego PCK. - Kiedy dowiedzieliśmy się o takich działaniach, z policją, którą poinformowaliśmy o zdarzeniu, postanowiliśmy złapać pracowników tej firmy i udało się to, ale tak na prawdę osoby zatrzymane nic nie wiedziały o firmie, miały wyłącznie zebrać towar i go przekazać.
     Od 1 stycznia 2003 roku każda publiczna zbiórka wymaga specjalnego pozwolenia władz miasta, w przypadku Nowego Dworu Gdańskiego - pozwolenia burmistrza. Jak się okazało, o takie pozwolenie w tym roku nie występowały wspomniane wyżej instytucje, Zarząd Okręgowy PCK w Gdańsku, a tym bardziej nowodworski oddział PCK, który o zbiórce dowiedział się od mieszkańców, jak również z rozwieszonych informacji.
     Wiadomo już, że firma (najprawdopodobniej z południa Polski) żerując na mieszkańcach zbiera odzież, a następnie w swojej siedzibie sortuje ją, część przeznaczając na produkcję czyściwa fabrycznego, a lepszą odzież sprzedaje w miejscowych lumpeksach. Policja podejrzewa, że odzież wywożona jest także na wschód - do Łotwy, Litwy - gdzie sklepów z używaną odzieżą jest mniej, są one nowością i jak każda nowość, cieszą się sporą popularnością.
     I to chyba budzi największe rozgoryczenie działaczy miejscowego PCK.
     - Do naszego miasteczka od lat używaną odzież przywozi zaprzyjaźniony z nami Holender, Wim Pletzers. Ta po przesortowaniu trafia do najuboższych mieszkańców miasta i gminy. Teraz okazuje się, że sami mieszkańcy, chcąc pomóc biedniejszym od siebie, nieświadomie "wspierają" prywatną firmę, która stosuje nieuczciwą grę. Kiedy zaś PCK organizuje zbiórkę, w zasadzie w mieście i na wsiach nie ma już czego zbierać - dodaje J. Dywizjusz.
     Oszuści niestety są wśród nas i trzeba pilnie się ich wystrzegać. Dotyczy to nie tylko zbiórek, ale również zbierania przez "wolontariuszy" datków na nieuleczalnie chore dzieci itd. Zanim więc wyciągniemy z portfeli nasze ciężko zarobione złotówki, poprośmy zbierających o pozwolenie wydane przez miejscowe władze. Warto sprawdzić, czy datki faktycznie trafią tam, gdzie powinny.

OZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przeciiecezji Caritas Diecezji Elblaskiej tylko firmuje znaczkiem zbiórkę odzieżylatego lepiej tę odzież oddać do Caritas swojej Parafii, a tam na pewno trafi ona do tych, którzy jej potrzebują.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wierząca(2003-02-18)
  • KIEDYŚ PO TAKIEJ ZBIÓRCE WIDZIAŁEM SWOJE UBRANIA NA RYNKU I WIECEJ JUZ NIE DAJE NIECH LEŻĄ W PIWNICY
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    CHCIAŁEM DOBRZE(2003-02-18)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Długopis i Pióra z Grawerem
Pieczątki Trodat
Pieczątki Firmowe
Clinex Floral