Niedziela 27-05-2018, imieniny Augustyna, Juliana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

"Oko" czuwa

Elbląg, "Oko" czuwa

Nad bezpieczeństwem mieszkańców Elbląga czuwa "Oko". Jest to specjalna radiowa sieć alarmowa.

W inicjatywie - oprócz policji - uczestniczą też elbląskie korporacje taksówkarskie, agencje ochrony oraz Zakład Komunikacji Miejskiej. Wszyscy zostali wyposażeni w specjalne urządzenia radiowe, dzięki którym mogą natychmiast połączyć się dyżurnym policji i poinformować go to tym, co się dzieje w mieście.
     - To poprawi bezpieczeństwo w Elblągu - mówi Adam Walczyński, naczelnik miejskiego wydziału zarządzania kryzysowego. - Bezpieczniejszy będzie taksówkarz i jego pasażerowie. Pracownicy agencji ochrony będą mogli bez problemów połączyć się z policją, tak samo, jak kierowcy autobusów.
     - To bardzo potrzebna sieć - wyjaśnia nadkomisarz Krzysztof Święcicki, szef Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. - Mamy teraz bardzo szybki dostęp do informacji. A pod numer 997, gdy jest dużo interwencji, nie zawsze można się szybko dodzwonić.
     Dziś nastąpiło oficjalne otwarcie systemu. W rzeczywistości działa on już od kilku miesięcy. I są pierwsze efekty.
     – Często korzystamy z systemu np. podczas wypadków, gdy zagrożone jest czyjeś życie lub wtedy, gdy klienci robią się zbyt agresywni - mówi Dariusz Gołębiowski, wiceprezes jednej z korporacji taksówkarskich.
     Koszty eksploatacji sieci nie są duże. Rocznie jest to tylko kilkaset złotych. Jest szansa, że Urząd Regulacji Telekomunikacji zwolni miasto z tych opłat. Dodatkowo każdy z uczestników musiał na własny koszt kupić tzw. radio bazowe, które kosztowało około dwóch tysięcy zł.
     - Nie żałujemy tych pieniędzy, bo poprawiło to bezpieczeństwo taksówkarzy - dodaje Gołębiowski.
     Lista uczestników systemu jest otwarta. Policja zachęca do współpracy wszystkie firmy, instytucje, czy stowarzyszenia, których pracownicy dużo poruszają się po mieście i mogą dużo zobaczyć. Każdy z uczestników otrzyma nalepkę z logo akcji, którą można nakleić na szyby samochodów.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Zabudowa kuchni 2
Zabudowa kuchni 4
Indeco Szafa z drzwiami suwanymi 2
Wnętrze komercyjne 2