Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

On wie jak działać

 
Elbląg, On wie jak działać Piotr Cieśliński (fot. Michał Skroboszewski)

Nie są mu obce ani nowoczesne technologie, ani energetyka. Widzi dalej i chce więcej, a jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że wielkie zmiany nadchodzą małymi krokami. Piotr Cieśliński to kandydat Platformy Obywatelskiej, który nie daje innym o sobie zapomnieć. To głos Twojego regionu.

- Był Pan dwukrotnie posłem, pracował Pan w Komisji Innowacyjności i nowoczesnych technologii, jest również przewodniczącym Warmińsko- Mazurskiego Zespołu Parlamentarnego. Co uważa Pan za swój największy sukces?
     - Niecałe dwa tygodnie temu zakończyliśmy prace nad ustawą o wspieraniu innowacyjności, która jest projektem prezydenckim. Udało się ją uchwalić dzięki dużej determinacji nie tylko mojej, jako przewodniczącego jednej z podkomisji, ale i wielu posłów Platformy Obywatelskiej. Mocno wierzę w ten projekt, bo daje on ulgi przedsiębiorcom, zauważa i dowartościowuje tych młodych przedsiębiorców, którzy mają genialne pomysły, ale muszą wyjeżdżać za granicę, bo tam mają lepsze warunki do realizacji swoich planów. Chodzi o to, żeby stworzyć im podobne możliwości i dać ulgi podatkowe w naszym kraju wtedy, kiedy będą zakładać własne firmy. Nowe regulacje znoszą podwójne opodatkowanie w tzw. spółkach wysokiego ryzyka „venture capital” co do tej pory stanowiło barierę i odstraszało przedsiębiorców. Poza tym udało się nawiązać dobry kontakt ze środowiskiem startup'owców, tych firm, które wchodzą na rynek.
     
     - Rozumiem, że jeszcze dużo przed nami, jeśli mówimy o młodych przedsiębiorcach, ale Pan zajmuje się również energetyką.
     - Pracuję również w Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych. Założyłem również zespół ds. Polsko- Japońskiej Współpracy Gospodarczej. Główny nacisk kładziemy w nim na energetykę, a dokładniej na czyste technologie węglowe. Japonia jest znana z tego, że ma je opracowane i są one stosowane, osobiście mogłem zobaczyć, jak efektywne jest to spalanie węgla. A w sytuacji, gdy Unia Europejska mówi nam, że musimy ograniczać emisję dwutlenku węgla i sugeruje, że powinniśmy zamykać kopalnie, to właśnie takie czyste technologie węglowe ograniczają emisję CO2. Chodzi o to, byśmy dalej mogli pozyskiwać te 90 proc. energii z węgla kamiennego i brunatnego. Oczywiście powinniśmy rozwijać odnawialne źródła energii oraz rozważyć inwestycję w energię jądrową. Chciałbym, żeby udało się wprowadzić pilotażowy program, który pozwalałby przetestować w warunkach polskich gazyfikację węgla, właśnie u nas, w regionie, na przykład w Elblągu i w tym kierunku prowadziłem już wstępne rozmowy z elbląskim EPEC-em.
     
     - Kandyduje Pan na posła z okręgu elbląskiego. Jak Pan widzi ten region, ujęty w szerszej perspektywie, za pięć lat? Do jakich zmian należy dążyć?
     - W dalszym ciągu musimy inwestować w drogi, pomimo, że są już na dobrym poziomie. Jeśli chcemy żyć z turystyki, bo wielkiego przemysłu do nas nie ściągniemy, to tam ludzie w Warszawie muszą wiedzieć, jakie problemy są tutaj u nas. Szkieletem naszego województwa jest droga E7 oraz droga krajowa S16 i tu powinniśmy kłaść największy nacisk, ale musimy zwracać również uwagę na drogi lokalne. Jeżeli turyści przyjadą do nas i będą chcieli się przemieszczać i nie nocować tylko i wyłącznie w Olsztynie oraz w Elblągu ważne jest to, by mogli to zrobić sprawnie i szybko. Powinniśmy również skupiać się wokół nowoczesnych technologii, które pozwolą stosunkowo niedużym nakładem osiągać duże zyski, co przełoży się na wyższe wpływy do budżetu.
     
     - Jesteśmy wciąż w regionie. Był Pan samorządowcem. Jak doświadczenie zdobyte podczas wykonywania tych obowiązków przydaje się w Sejmie? Czego się Pan nauczył?
     - Jeśli zna się od podszewki funkcjonowanie samorządu, jakie ma potrzeby oraz co najlepiej się sprawdza, to też łatwo jest reagować i dostosować możliwości pomocy. Wiadomo, że w Warszawie, w Sejmie, obecni są parlamentarzyści z całej Polski. Wszyscy mają swoich samorządowców, którzy lobbują u nich za różnymi rozwiązaniami. Po to między innymi założyłem Warmińsko- Mazurski Zespół Parlamentarny, dlatego też nie zagłosowałem, pomimo dyscypliny partyjnej, za tym, by wprowadzić zmiany w "ustawie janosikowej". Chodziło o poprawkę, która odbierała Warmii i Mazurom 19 milionów złotych. 
     
     - Trwa kampania wyborcza, jeździ Pan po regionie i słucha mieszkańców. Jakie mają oczekiwania?
     - Najczęściej mieszkańcy mówią o polepszeniu bytu, o lepszej pracy. Oczywiście nic nie dzieje się z dnia na dzień, ale cieszy ostatni wskaźnik, czyli jednocyfrowe bezrobocie. Analogicznie i u nas ono spada. Jest również dużo głosów, które mówią, że do polityki powinni iść ludzie młodzi, pełni zapału do pracy i pomysłów. Tacy, którzy przygotują nas na kolejną perspektywę unijną, czyli 2014- 2020. To będzie ostatni okres, w którym będziemy więcej brać niż dawać. To nie jest tak, że tylko młodzi powinni działać, chociaż sam mam hasło "zmiana warty – czas na młodych". Chodzi tu o wykorzystanie naturalnych atrybutów młodości takich jak energia, odwaga , determinacja w działaniu. Natomiast ci nieco starsi nie powinni odchodzić z polityki, ale wspierać doświadczeniem i wiedzą. Zanim zostałem posłem przez siedem lat byłem menadżerem. Młodzi ludzie, z którymi współpracowałem wnosili zawsze powiew świeżości, kreatywności i pozytywnej energii, a potencjał w nich drzemiący był nie do przecenienia.
     
     - I tak na koniec: jak zachęciłby Pan mieszkańców regionu do tego, by poszli głosować?
     - Często podczas tych spotkań wyborczych ludzie mówią, że nie idą na wybory, bo politycy tylko się kłócą. To, że to tak wygląda i budzi emocje nie oznacza, że podczas takiej normalnej pracy w parlamencie też tak jest. Ci, którzy pracują w komisjach i podkomisjach nie są pokazywani, a to właśnie tam wykonywana jest żmudna praca zlecona przez wyborców. I tak sobie myślę: to co, to mam się poddać? Mam nie pracować przez te telewizyjne emocje? To jest mój kraj i będę o niego walczył.
     
     

Materiał sfinansowany przez KW Platforma Obywatelska RP.
     
     ------------Ogłoszenie wyborcze-------------

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem