Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 22-01-2018, imieniny Wincentego, Anastazji. Dzień Dziadka
 

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

On wie jak działać

 
Elbląg, On wie jak działać Piotr Cieśliński (fot. Michał Skroboszewski)

Nie są mu obce ani nowoczesne technologie, ani energetyka. Widzi dalej i chce więcej, a jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że wielkie zmiany nadchodzą małymi krokami. Piotr Cieśliński to kandydat Platformy Obywatelskiej, który nie daje innym o sobie zapomnieć. To głos Twojego regionu.

- Był Pan dwukrotnie posłem, pracował Pan w Komisji Innowacyjności i nowoczesnych technologii, jest również przewodniczącym Warmińsko- Mazurskiego Zespołu Parlamentarnego. Co uważa Pan za swój największy sukces?
     - Niecałe dwa tygodnie temu zakończyliśmy prace nad ustawą o wspieraniu innowacyjności, która jest projektem prezydenckim. Udało się ją uchwalić dzięki dużej determinacji nie tylko mojej, jako przewodniczącego jednej z podkomisji, ale i wielu posłów Platformy Obywatelskiej. Mocno wierzę w ten projekt, bo daje on ulgi przedsiębiorcom, zauważa i dowartościowuje tych młodych przedsiębiorców, którzy mają genialne pomysły, ale muszą wyjeżdżać za granicę, bo tam mają lepsze warunki do realizacji swoich planów. Chodzi o to, żeby stworzyć im podobne możliwości i dać ulgi podatkowe w naszym kraju wtedy, kiedy będą zakładać własne firmy. Nowe regulacje znoszą podwójne opodatkowanie w tzw. spółkach wysokiego ryzyka „venture capital” co do tej pory stanowiło barierę i odstraszało przedsiębiorców. Poza tym udało się nawiązać dobry kontakt ze środowiskiem startup'owców, tych firm, które wchodzą na rynek.
     
     - Rozumiem, że jeszcze dużo przed nami, jeśli mówimy o młodych przedsiębiorcach, ale Pan zajmuje się również energetyką.
     - Pracuję również w Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych. Założyłem również zespół ds. Polsko- Japońskiej Współpracy Gospodarczej. Główny nacisk kładziemy w nim na energetykę, a dokładniej na czyste technologie węglowe. Japonia jest znana z tego, że ma je opracowane i są one stosowane, osobiście mogłem zobaczyć, jak efektywne jest to spalanie węgla. A w sytuacji, gdy Unia Europejska mówi nam, że musimy ograniczać emisję dwutlenku węgla i sugeruje, że powinniśmy zamykać kopalnie, to właśnie takie czyste technologie węglowe ograniczają emisję CO2. Chodzi o to, byśmy dalej mogli pozyskiwać te 90 proc. energii z węgla kamiennego i brunatnego. Oczywiście powinniśmy rozwijać odnawialne źródła energii oraz rozważyć inwestycję w energię jądrową. Chciałbym, żeby udało się wprowadzić pilotażowy program, który pozwalałby przetestować w warunkach polskich gazyfikację węgla, właśnie u nas, w regionie, na przykład w Elblągu i w tym kierunku prowadziłem już wstępne rozmowy z elbląskim EPEC-em.
     
     - Kandyduje Pan na posła z okręgu elbląskiego. Jak Pan widzi ten region, ujęty w szerszej perspektywie, za pięć lat? Do jakich zmian należy dążyć?
     - W dalszym ciągu musimy inwestować w drogi, pomimo, że są już na dobrym poziomie. Jeśli chcemy żyć z turystyki, bo wielkiego przemysłu do nas nie ściągniemy, to tam ludzie w Warszawie muszą wiedzieć, jakie problemy są tutaj u nas. Szkieletem naszego województwa jest droga E7 oraz droga krajowa S16 i tu powinniśmy kłaść największy nacisk, ale musimy zwracać również uwagę na drogi lokalne. Jeżeli turyści przyjadą do nas i będą chcieli się przemieszczać i nie nocować tylko i wyłącznie w Olsztynie oraz w Elblągu ważne jest to, by mogli to zrobić sprawnie i szybko. Powinniśmy również skupiać się wokół nowoczesnych technologii, które pozwolą stosunkowo niedużym nakładem osiągać duże zyski, co przełoży się na wyższe wpływy do budżetu.
     
     - Jesteśmy wciąż w regionie. Był Pan samorządowcem. Jak doświadczenie zdobyte podczas wykonywania tych obowiązków przydaje się w Sejmie? Czego się Pan nauczył?
     - Jeśli zna się od podszewki funkcjonowanie samorządu, jakie ma potrzeby oraz co najlepiej się sprawdza, to też łatwo jest reagować i dostosować możliwości pomocy. Wiadomo, że w Warszawie, w Sejmie, obecni są parlamentarzyści z całej Polski. Wszyscy mają swoich samorządowców, którzy lobbują u nich za różnymi rozwiązaniami. Po to między innymi założyłem Warmińsko- Mazurski Zespół Parlamentarny, dlatego też nie zagłosowałem, pomimo dyscypliny partyjnej, za tym, by wprowadzić zmiany w "ustawie janosikowej". Chodziło o poprawkę, która odbierała Warmii i Mazurom 19 milionów złotych. 
     
     - Trwa kampania wyborcza, jeździ Pan po regionie i słucha mieszkańców. Jakie mają oczekiwania?
     - Najczęściej mieszkańcy mówią o polepszeniu bytu, o lepszej pracy. Oczywiście nic nie dzieje się z dnia na dzień, ale cieszy ostatni wskaźnik, czyli jednocyfrowe bezrobocie. Analogicznie i u nas ono spada. Jest również dużo głosów, które mówią, że do polityki powinni iść ludzie młodzi, pełni zapału do pracy i pomysłów. Tacy, którzy przygotują nas na kolejną perspektywę unijną, czyli 2014- 2020. To będzie ostatni okres, w którym będziemy więcej brać niż dawać. To nie jest tak, że tylko młodzi powinni działać, chociaż sam mam hasło "zmiana warty – czas na młodych". Chodzi tu o wykorzystanie naturalnych atrybutów młodości takich jak energia, odwaga , determinacja w działaniu. Natomiast ci nieco starsi nie powinni odchodzić z polityki, ale wspierać doświadczeniem i wiedzą. Zanim zostałem posłem przez siedem lat byłem menadżerem. Młodzi ludzie, z którymi współpracowałem wnosili zawsze powiew świeżości, kreatywności i pozytywnej energii, a potencjał w nich drzemiący był nie do przecenienia.
     
     - I tak na koniec: jak zachęciłby Pan mieszkańców regionu do tego, by poszli głosować?
     - Często podczas tych spotkań wyborczych ludzie mówią, że nie idą na wybory, bo politycy tylko się kłócą. To, że to tak wygląda i budzi emocje nie oznacza, że podczas takiej normalnej pracy w parlamencie też tak jest. Ci, którzy pracują w komisjach i podkomisjach nie są pokazywani, a to właśnie tam wykonywana jest żmudna praca zlecona przez wyborców. I tak sobie myślę: to co, to mam się poddać? Mam nie pracować przez te telewizyjne emocje? To jest mój kraj i będę o niego walczył.
     
     

Materiał sfinansowany przez KW Platforma Obywatelska RP.
     
     ------------Ogłoszenie wyborcze-------------

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem