Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Ostatnie pożegnanie

Elbląg, Ostatnie pożegnanie Rodzina, współpracownicy, znajomi i przyjaciele pożegnali dziś zmarłą Ewę Sprawkę (fot. A)

Rodzina, przyjaciele, współpracownicy, znajomi pożegnali dziś (10 lipca) zmarłą we wtorek Ewę Sprawkę, społecznika, radną, przyjaciela osób niepełnosprawnych, człowieka o wielkiej wrażliwości na ludzką krzywdę. – Była dobra i ciepła, zawsze o nas dbała – mówili jej podopieczni. – Będzie nam jej bardzo brakować…

O godz. 8.30 w kościele pw. Wszystkich Świętych przy ul. Agrykola odprawiona została msza święta za duszę zmarłej. O godz. 10 rozpoczęło się nabożeństwo w nowej kaplicy na cmentarzu Dębica. Obok pogrążonej w bólu rodziny, uczestniczyli w nim przedstawiciele organizacji samorządowych, wojewódzkiego sejmiku osób niepełnosprawnych, byli także przedstawiciele Ratusza - koledzy radni, urzędnicy oraz wiceprezydent Elbląga Witold Wróblewski. Tłumnie przybyli także przyjaciele, znajomi oraz podopieczni Ewy Sprawki. Ci ze szczególnym smutkiem wspominali zmarłą: - Była bardzo dobra, ciepła i zawsze o nas dbała – mówili.
     Gdy przyszedł czas pożegnania tym, którzy chcieli powiedzieć kilka słów o Ewie, głos się łamał.
     - Chciałam ci nazrywać polnych kwiatów, ale zrezygnowałam – mówiła przyjaciółka Beata Wrzosek. – Ty też byłaś jak kwiat – piękna, ale trochę dzika, trochę krzywa i kolczasta. Jednak zawsze dążyłaś do wyznaczonego celu. Mobilizowałaś także innych do działania. Na koniec można przytoczyć już tylko słowa piosenki Boba Dylana „Przez ile dróg musi przejść każdy z nas, by móc człowiekiem się stać?”.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama