Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Oszacują straty i pomogą

Rolnicy, którzy uznali, że ich uprawy zostały znacznie zniszczone przez suszę, mogą ubiegać się o preferencyjne kredyty na wznowienie produkcji rolnej.

W Rejonowym Zespole Doradztwa Rolniczego w Elblągu powstała specjalna komisja, która będzie szacować ewentualne straty w uprawach. Oczywiście taki fakt musi być wcześniej zgłoszony. Jeżeli komisja uzna racje i oceni np., że straty te wyniosły powyżej 30 proc., to rolnicy mogą ubiegać się wtedy o preferencyjny kredyt.
     Jerzy Czerwiński z zespołu Doradztwa Rolniczego powiedział, że w tym roku raczej nie powinno być wielu takich wniosków, bo na Żuławach i w powiecie elbląskim straty w uprawach są niewielkie.
     - Jednak, jeżeli ktoś się zgłosi, to będziemy szacować straty i pomagać - dodał Czerwiński. W ubiegłym roku do Zespołu Doradztwa Rolniczego wpłynęło natomiast aż 300 wniosków od rolników, których uprawy zniszczył deszcz. Prawie połowa z nich otrzymała pomoc.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • "Prawie połowa otrzymała pomoc." A co z resztą? - ja się pytam!!! Poza tym chciałem jeszcze wyrazić swoją opinię na temat tzw. odszkodowań. Z racji wykonywanych niegdyś przeze mnie funkcji miałem dość dobry kontakt z rolnikami zwłaszcza w powiecie malborskim, bodajże najbardziej dotnkniętym powodziami z 2001 r. wszyscy z nich skarżyli się na nikczemnie niskie kwoty odszkodowań - za zatopiony hektar uprawnego pola dostawali ok 100 zł lub kilkadziesiąt kg ziarna na zasiew... Znakomita większość z nich w ogóle nie otrzymała odszkodowań! AWRSP i wójtowie "zatopionych" gmin rozkładali ręce bo prawdopodobnie kasy brakowało im na wszystko. I weź tu zasiej...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PAO(2003-07-11)
  • a ubezpieczyc nie zebrac ja jestem ubezpieczony.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wa(2003-07-12)
Reklama