Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wiadukt wieczorem Wiadukt wieczorem

Oszuści "atakują" głównie osoby starsze. Oto jak działają

 
Elbląg, Oszuści "atakują" głównie osoby starsze. Oto jak działają fot. KMP w Elblągu
Rek

Przestępcy podczas wyłudzania pieniędzy m.in. metodą oszustwa „na policjanta” używają jednego prostego narzędzia… telefonu. To za jego pomocą kontaktują się ze swoją potencjalną ofiarą. Podają się przy tym za funkcjonariusza, któy chce zatrzymać oszustów.

Najpierw dzwoni ktoś podający się za członka rodziny, wnuczka i próbuje wyłudzić pieniądze. Rozmowa się kończy. Ofiara odbiera drugi telefon. I teraz głos w słuchawce oznajmia, że jest z policji i że wie o wcześniejszym telefonie.
     Oszust podający się za policjanta prosi taką osobę o to, by odłożyła słuchawkę i potwierdziła prawdziwość dzwoniąc na policje. I tu pojawia się pewna uwaga. Osoba odkłada słuchawkę i po chwili podnosi ją by zadzwonić na policję… Na linii w dalszym ciągu jest jednak ten sam oszust, który tym razem poda się za dyżurnego policji i potwierdzi, że dzwoniący komisarz Jan Kowalski jest oczywiście policjantem i prowadzi działania przeciwko oszustom i innym przestępcom. Tak utwierdzona starsza osoba nie ma już zwykle wątpliwości, by przekazać pieniądze na „tajną akcję policji”.
     - Kluczowym dla tego oszustwa jest moment potwierdzenia przekonania, że osoba z którą rozmawiano to naprawdę funkcjonariusz – mówi podkom. Beata Nienadowska zastępca naczelnika Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Elblągu. – Osoba odkłada słuchawkę i za chwilę sama dzwoni np. pod nr 997 lub inny wskazany przez przestępców numer. Okazuje się jednak, że wcale nie łączy się z policją tylko rozmawia z pozostającym na linii oszustem, który nie odłożył słuchawki i nie przerwał połączenia.
     Aby temu przeciwdziałać należy skorzystać z innego telefonu lub dłużej odczekać. Pamiętajmy jednak, że policjanci w żadnej z takich sytuacji nie będą prosili o przekazanie pieniędzy. Jeżeli odbieramy telefon i słyszymy podobną historię najlepiej się rozłączyć. Łatwowierność i wiara w to, co mówi głos w słuchawce może drogo kosztować.
     Podobnie jest, gdy dzwoni osoba podająca się za „wnuczka” lub inną bliską osobę. Tu elbląscy policjanci w ramach miejskiego Programu Bezpieczny Elbląg przygotowali telewizyjny spot, który przestrzega przed oszustwem „na wnuczka”. Już wkrótce będzie on emitowany w mediach.
podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Jedna zasada. Nigdy nie ufać policji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 3
    (2016-03-07)
  • Dobre;) W tym wypadku akurat prawdziwe :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    anonimek1(2016-03-07)
  • A tak naprawdę to trzeba się zastanowić skąd oszuści mają wiedzę, że dana starsza osoba posiada duże pieniądze. Czy dzwonią do wszystkich na ślepo ? Wątpię. Jak dla mnie informację sprzedaje ktoś z ZUS, banku lub poczty. Do mojego dziadka dzwoniła kobieta i przedstawiła się za jego córkę, podała imię, gdzie pracuje itd. - wszystko się zgadzało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    anonimek1(2016-03-07)
  • Wszystkie dane osobowe ma policja. Przy każdym legitymowaniu spisują wszystkie dane, później nikt tego nie kontroluje a handel danymi kwitnie bez opamiętania za kase. Wystarczy poszukać w internecie anonimowych dostarczycieli dysponującymi tysiącami danych. Skąd to mają? Od grabarza ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2016-03-07)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Naszywki
POLO z HAFTEM
Naszywka HERB ELBLĄGA