Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Paweł jedzie do Aten. Dla Jagody

 
Elbląg, Paweł jedzie do Aten. Dla Jagody Paweł Koch już jutro wyruszy w charytatywną podróż do Aten (fot. arch. MS)
Rek

Wsiądzie na rower i wyruszy w kierunku Aten. Dla przyjemności, ale przede wszystkim dla zdrowia Jagody, która skradła jego serce. Już jutro (1 września) o godz. 8 elbląski strażak Paweł Koch rozpocznie swoją rowerową podróż, która - jak wszyscy mamy nadzieję - przyniesie finansowe wsparcie, tak potrzebne na rehabilitację walczącej z rakiem czterolatki.

- Jagódkę poznałem przez straż – wspomina Paweł Koch. - Mój kolega z jednostki jest jej kuzynem i kiedyś zapytał czy nie mógłbym oddać krwi dla niej. Pojechałem do Gdańska i tam wszystko się zaczęło. Do tej pory pracowałem, jak prawdziwy strażak, czyli byłem w pogotowiu – kontynuuje. - Mieliśmy z Jagódką zgodne granulocyty więc, jak po przeszczepie potrzebowała ochrony z mojej strony, to jechałem do Gdańska.
     Teraz pojedzie znacznie dalej, bo aż do Grecji.
     - Po dwóch przeszczepach szpiku i po uszkodzeniu rdzenia kręgowego pozostał u Jagody niedowład kończyn więc potrzebna jest mocna i długa rehabilitacja – wyjaśnia elbląski strażak. - 1 września wsiadam więc na rower i jadę.
     Do pokonania jest długa trasa – ok. 3 tys. kilometrów. Wyprawa, która strażakowi zajmie ok. 30 dni, odbywać się będzie pod hasłem "Rozjedź z nami raka Jagody". Poszukiwani są sponsorzy, którzy sypną groszem za każdy przejechany przez Pawła kilometr lub po prostu zrobią przelew na konto Jagódki (konto Europejskiej Fundacji KrewAktywni z Gdyni, koniecznie z dopiskiem: "Dla Jagódki" nr konta 65 2030 0045 1110 0000 0259 4170).
     Paweł Koch jest urodzonym optymistą i wierzy, że wszystko się uda. Jutro o godzinie 8 rano w jednostce przy ul. Browarnej pożegnają go koledzy z pracy, znajomi, przyjaciele, a także mała Jagódka, która skradła serce sympatycznego strażaka.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety dziecięce
Fototapeta lateksowa 300x260 cm - Pomost
Fototapety z abstrakcyjnymi wzorami
Obraz na dibond 300x60 cm - Deski