Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pielęgniarki biją na alarm

 
Elbląg, Pielęgniarki biją na alarm fot. Anna Dembińska
Rek

Pielęgniarek i położnych jest za mało. Są coraz starsze, przemęczone, zmagają się z chorobami wynikającymi z przepracowania. W efekcie same stają się pacjentami. - Sytuacja jest dramatyczna i musimy coś z tym zrobić, bo jesteśmy na granicy sprawowania opieki na jakimkolwiek poziomie bezpieczeństwa – mówi Halina Nowik, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Elblągu.

W Elblągu odbywa się dziś (17 marca) XXVII Okręgowy Zjazd Pielęgniarek i Położnych. Zobacz zdjęcia. To ważne spotkanie tego środowiska.
     - To coroczne spotkanie sprawozdawczo-budżetowe, ale także okazja do poruszenia problemów pielęgniarstwa i położnictwa w kraju i w regionie – wyjaśnia Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
     A tych nie brakuje.
     - Sytuacja jest dramatyczna i musimy coś z tym zrobić, bo jesteśmy na granicy sprawowania opieki na jakimkolwiek poziomie bezpieczeństwa – podkreśla Halina Nowik, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Elblągu. - Powód? Brak personelu medycznego. Nie ma pielęgniarek i położnych, ale nie dlatego, że nie ma chętnych do wykonywania tego zawodu – zaznacza. - Na uczelniach kierunki pielęgniarstwo i położnictwo są oblegane. Jednak młodzi ludzie, którzy kończą studia, nie mają zapewnionego właściwego startu. Nie mają dobrej ścieżki wdrożenia w zawód, właściwych warunków pracy. Uczymy ich nowoczesnej medycyny, a w praktyce zderzają się z rzeczywistością. A ta kolorowa nie jest.
     - Pracujemy na kilku etatach, w przeciążeniu, bez sprzętu pomocowego, a to się musi skończyć urazami i wypadkami personelu, niedostatkiem opieki dla pacjentów i w końcu błędami medycznymi, które - w naszym wykonaniu – kosztują zdrowie społeczeństwa – alarmuje Halina Nowik. - Nie możemy sobie na to pozwolić i trzeba to zmienić.
     Podmioty (szpitale) spełniają rozporządzenie z roku 2012, ale jeśli ten dokument dopuszcza dyżury jednoosobowe to trzeba to zmienić – wskazuje. - Jedna pielęgniarka na dyżurze nie powinna sprawować opieki nad kilkunastoma czy nawet kilkudziesięcioma pacjentami. W naszym kraju przypada 5,2 etatu pielęgniarskiego na tysiąc mieszkańców, gdy średnia europejska jest dwa razy większa!
     - Kolejna sprawa - jesteśmy coraz starsze – kontynuuje Halina Nowik. - Grupa najmłodszych pielęgniarek - do 35 r. życia to zaledwie 3,5 proc. 20 procent z nas ukończyło 55. rok życia. Wiąże się to z przeciążeniem, pielęgniarki pracują na kilku etatach, pędzą z dyżury na dyżur, dochodzi brak urlopów, także tych szkoleniowych. A trzeba pamiętać, że musimy się kształcić, by nadążyć za rozwojem medycyny. Robimy więc to wolnych chwilach i tak naprawdę pielęgniarki nie odpoczywają. Przypłacają to zdrowiem i same stają się pacjentami. Stajemy po drugiej stronie i wiemy, jak to wygląda, że niedostatek opieki jest bardzo poważny.
     - Jest to zawód specjalistyczny i mamy - zgodnie z ustawą – w zakresie obowiązków wykonywanie wielu czynności: leczniczych, pielęgnacyjnych, ale także promocję zdrowia, edukację zdrowotną, nawet rehabilitację – dodaje Zofia Małas. - To bardzo szeroki zakres zadań i kompetencji. Żeby dobrze je wykonywać – zgodnie z ustawą, z kodeksem etyki, ale i z własnym sumieniem, wymagamy kilku pacjentów do opieki, a nie kilkunastu.
     Pielęgniarki negatywnie zapatrują się na propozycje rządzących, które mają rozwiązać ich trudną sytuację.
     - Przeraża nas to, że są grupy osób które chcą kształcić kogoś na kształt pielęgniarki – mówi przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Elblągu. - Nie mówimy tu o opiekunach medycznych, bo to jest grupa zawodowa bardzo nam potrzebna. Jednak pojawia się pomysł utworzenia szkoły średniej asystentek pielęgniarstwa. Po co? - zastanawia się Halina Nowik. - Pielęgniarka jest przecież zawodem samodzielnym, nie potrzebuje asysty. Asysta jest potrzebna pacjentowi. Wyszedł ostatnio także nowy pomysł utworzenia szkoły kształcącej na kierunku technik pielęgniarstwa. Nie można tworzyć półpielęgniarek. Do tego zawodu potrzebne są osoby wykształcone na najwyższym poziomie – podkreśla.
     Jakie więc rozwiązanie widzą pielęgniarki i położne?
     - Bez wzrostu finansowania opieki zdrowotnej nie da się poprawić tej sytuacji – przekonuje Halina Nowik. - I niekoniecznie trzeba tworzyć nowoczesne instytuty badawcze, bo piękne sale już stoją i czekają, ale nie ma personelu, nie ma lekarzy, nie ma pielęgniarek. Dziś mamy spotkanie delegatów z całego rejonu, czyli z powiatów elbląskiego i braniewskiego. Będziemy omawiać sytuację w pielęgniarstwie w kraju, ale i pochylimy się nad sprawami dla nas najważniejszymi, które nas bardzo uwierają i przeszkadzają we właściwym wykonywaniu zawodu. Będziemy starali się mówić takim głosem do rządu, aby wprowadził do prawodawstwa takie zapisy, które zapewnią bezpieczeństwo i pacjentom, i personelowi medycznemu.
     Na 31 grudnia 2017 r. w Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Elblągu zarejestrowanych było 2111 osób wykonujących te zawody. Aktywnych jednak o 300 mniej, bo część pobiera już świadczenia emerytalne lub rentowe i pracuje w niepełnym wymiarze godzin.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Wielkie panie pielęgniarki przyrzeczone o rety to niech piją mniej kawy i zjadają mniej czekoladek same sztucznie blokują etaty nie dopuszczają nikogo zewnątrz bo na koniec miesiąca wyplata się nie będzie zgadzała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    31 34
    (2018-03-17)
  • Gosciu , czy masz pojecie o czym piszesz????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 11
    T.(2018-03-17)
  • Od kiedy moja pamięć sięga - pielęgniarki biją na alarm. Też bywa że praca mnie zmęczy, staram się wówczas trochę odpocząć. Niestety nie ma czasu na Złoty Przemęczonych Po Pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 13
    Abstynent(2018-03-17)
  • W porównaniu z pracą w prywatnych zakładach pracy to obecnie pielęgniarki mają bardzo dobrze. Każda praca wymaga wysiłku więc niech nie mówią że im ciężko ale trójeczka minimum przytulona na koniec miesiąca a jest to dużo zwłaszcza, że większość pielęgniarek nie ma studiów. Za komuny pielęgniarka dzieliła i rządziła a dziś czasy się zmieniły ale personel pozostał dlatego narzekają, że dziś trzeba troszkę z siebie dać. Bijący alarm skończy się gdy obecne pielęgniarki pójdą na sowite emerytury a przyjdzie młody personel chętny do pracy, któremu niestety nie zapłacą już tyle ile obecnie a mimo wszystko nie będzie artykułów z takim tytułem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    16 19
    vaclav(2018-03-17)
  • Przede wszystkim, to panie pracują w chorym systemie, który ma generować choroby, a nie je leczyć. Posłuchajcie mądrych lekarzy z praktyką na YouTube - np. dr. Hubert Czerniak, dr Jerzy Jaśkowski. .. .to przejrzycie trochę na oczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    18 7
    LekarzEmeryt(2018-03-17)
  • Akurat pomysl ze szkolami srednicmi dla pomocy pielegniarskich to nie glupi pomysl. przeciez polowa roboty pielegniarki to nc skomplikowanego. Do przyniesienia basenu albo podania przypisanego przez lekarza leku nie trzeba miec wyzszego wykształcenia. Pomoc pielegniarksa by wykonywala postrze czynnosci a pielegniarki po studiach iz doswiadczeniem bardziej skomplikowane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 6
    PPP(2018-03-17)
  • A jaka praca nie męczy i nie powoduje problemów ze zdrowiem? Chętnie swoją zmienię.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    22 7
    (2018-03-17)
  • @PPP - Zgadzam się z Tobą że nie muszą mieć studiów ale w takim razie skąd wypłaty jak po studiach? Aby się szpitale opłącały to i pielegniarkom trzeba by zabrać z tysiaczka co najmniej, w czym lepsza pielęgniarka od kasjerki z biedronki która zarabia max 2k
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 13
    vaclav(2018-03-17)
  • Jak sie tym pania nie podoba to zawsze na zbior ogorkow do Niemiec moga jechac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 16
    (2018-03-17)
  • Podać leki? Serio? Wlasciwie kazdy lek niesie ze soba ryzko powaznych skutkow. Kto weźmie za to odpowiedzialność? Pielegniarka która rozdziela leki także je podaje. A w szpitalach często są już zatrudnieni opiekuni medyczni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 3
    (2018-03-17)
  • Mam wrażenie ze niepochlebne komentarze sa od niedouczonych slabo wyksztalconych nieudaczników. Cóż to jest Polska właśnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    22 20
    Matylda(2018-03-17)
  • Prawda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 0
    Lysy (2018-03-17)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Artemia
Królik minaturka
Karma dla papug średnich
Krewetkarium