Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Po prostu przetrwać...

Elbląg, Po prostu przetrwać... Bezdomni imają się różnych zajęć. Bez zameldowania nie mogą podjąć legalnej pracy

W Elblągu jest około 300 bezdomnych. Dla wszystkich wystarczy miejsca w domach pomocy społecznej, lecz nie wszyscy chcą z takiej pomocy skorzystać. Lądują wtedy najczęściej na dworcu.

Według przepisów osobą bezdomną jest człowiek, który nie posiada żadnego miejsca zamieszkania i - co jest bardzo ważne - nie jest nigdzie zameldowany. Nie wszystkie zatem osoby, które żyją na ulicy, można nazwać bezdomnymi.
     
     Zwyczajna pomoc
     Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu twierdzą, że pomocy, jakiej udziela się bezdomnym nie można nazwać akcją, gdyż jest to ich rutynowe działanie. Przygotowują się do niej długo przed zimą.
     - Problem bezdomnych jest bardzo skomplikowany - mówi Zenona Ćwiklińska, dyrektor MOPS. - Ich potrzeby są bardzo różnorodne. Nasza pomoc nie ogranicza się tylko do zapewnienia im miejsca do spania. Każdy może liczyć na gorący posiłek, ciepłą wodę i mydło. Każdego potrzebującego jesteśmy w stanie skierować do szpitala.
     Na terenie Elbląga istnieje dom dla bezdomnych przy ul. Nowodworskiej 49. Dysponuje 60 miejscami noclegowymi. W sytuacjach kryzysowych może przyjąć nawet 100 osób. Oprócz tego istnieje jeszcze kilka ośrodków niosących pomoc potrzebującym.
     - Przy izbie wytrzeźwień funkcjonuje też noclegownia miejska - dodaje Zenona Ćwiklińska. - To jest świetne rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą się poddać rygorowi domu dla bezdomnych. W Elblągu nie było takiej sytuacji, żeby zabrakło miejsca dla osoby bezdomnej.
     
     Być wolnym i pić
     Nie wszyscy bezdomni chcą przyjąć pomoc. W domu dla bezdomnych nie wolno przede wszystkim pić. Trzeba także pracować. To im się nie podoba.
     - Obowiązuje regulamin, którego trzeba u nas przestrzegać - tłumaczy Janina Czaczkowska, pracownik domu dla bezdomnych. - Są temu niechętni. Zdarzają się osoby, które wyrażają na to zgodę, a nawet podejmują się leczenia szpitalnego, lecz jest ich zdecydowanie mniej. Większość chce być wolna, chce pić.
     Pracownicy pomocy społecznej apelują do mieszkańców Elbląga o pomoc. Wielu bezdomnych jest przywożonych do ośrodka w łachmanach, które nie nadają się nawet do prania. Dostają nowe ubrania.
     - Potrzebujemy odzieży, obuwia, bielizny - dodaje Janina Czaczkowska. - To jest nam po prostu niezbędne.
     
     Po prostu przetrwać
     Alkohol jest najważniejszym powodem, dla którego bezdomni uciekają z domów pomocy. Po jednym takim wybryku nie mają już do nich wstępu. W ubiegłym roku Elbląskie Stowarzyszenie Pomocy Humanitarnej Lazarus przyjęło kilku mężczyzn do swojej noclegowni dla kobiet. W tym roku mężczyźni mają tam zakaz wstępu. Wszczęli po pijanemu awanturę, podczas której pracownica noclegowni zamknęła się ze strachu w pokoju i wezwała policję.
     Co robią zimą? Noce spędzają gdzie tylko mogą podkraść trochę ciepła. Najczęściej lądują na dworcu. W dzień wałęsają się po mieście, żebrzą, zbierają puszki i makulaturę.
     - Nie wiem, jak to będzie - mówi jeden ze spotkanych przez nas na dworcu mężczyzn. - Jakoś sobie będzie trzeba to życie ułożyć. Trzeba przetrwać, po prostu - przetrwać.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tacy sami Ludzie jak my , tylko inaczej postrzegają życie .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marek(2001-11-25)
  • slonina ma na nowe drogi a ludzie sie dla niego nie licza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-26)
  • A kiedy się liczyli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-26)
  • Ale jaja przyczytajcie Mistrzowie swiata nie jada do berlina bronic tytulu zdobytego w dwa lata temu z braku ... 15 kPLN - "Tancerze formacji standardowej Elbląskiego Klubu Tańca Jantar nie pojadą na tegoroczne Mistrzostwa Świata do Niemiec. O swojej decyzji powiadomili m. in. prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. Elbląscy tancerze twierdzą, iż są dumni z tego, że z orzełkiem na piersi mogą reprezentować nasz kraj na wielu prestiżowych turniejach. Jednak trudna sytuacja finansowa zmusiła ich do rezygnacji z udziału w najważniejszych dla tanecznego świata mistrzostwach. - Nie była to dla nas łatwa decyzja, ale nie mieliśmy innego wyjścia - mówi Antoni Czyżyk, trener Elbląskiego Klubu Tańca Jantar. - Już na Mistrzostwa Europy do Czech pojechaliśmy tylko dzięki wsparciu udzielonemu nam przez Wojewódzki Ośrodek Kultury. Nie może być jednak tak, że każdy nasz wyjazd do ostatniego dnia stoi pod znakiem zapytania. Wszyscy cieszą się z naszych sukcesów, ale nikt nie chce dać pieniędzy. Dlatego na zawodach rangi mistrzowskiej elbląscy tancerze coraz częściej czują się jak ubodzy krewni. - Było nam bardzo przykro, gdy na ostatnich Mistrzostwach Europy znów musieliśmy tańczyć w starym, zdartym obuwiu, a na dodatek nie było nas stać na to, by zjeść normalny obiad - opowiada Antoni Czyżyk. Rozgoryczeni całą sytuacją tancerze i trener elbląskiej formacji wystosowali list otwarty do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, władz województwa warmińsko-mazurskiego, władz Elbląga, elit politycznych, przedsiębiorców i mediów. - Chcielibyśmy móc czuć się pełnoprawnymi sportowcami i z podniesioną głową stawać na zwycięskim podium - piszą w liście tancerze. - Chcielibyśmy więc być doceniani za nasze osiągnięcia. List reprezentantów Polski nie dotarł jeszcze do wszystkich adresatów. Niektórzy dowiedzieli się o nim od nas. - Ubolewam nad problemami tancerzy, ale w obecnej sytuacji budżetowej najważniejsze jest to, byśmy jakoś przetrwali - mówi Bogdan Pierechod, dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. - Pieniędzy nie ma też na wiele innych rzeczy." W zwiazku z powyzszym najlepszym rozwiazaniem bylaby zbiorka pieniedzy na wyjazd naszej mistrzowskiej formacji, to tylko 15tys. zlociszy, elblaska formacja taneczna to jedna z niewielu perelek jakie pozostaly nam w miescie wiec ratujmy ją - apel do firm elblaskich i do spoleczenstwa elblaga - jedna z niewielu okazji do promocji swojej firmy (za niewielkie w sumie pieniadze) i elblaga w kraju i w europie, musimy liczyc tylko na siebie, do redakcji niniejszego portala - sytuacja wymaga rozpropagowania akcji w szerszych kregach niz w internecie - lokalna prasa, telewizja czy wspolpracujace z Wami Radio Olsztyn (zgodnie z ich szumnymi zapowiedziami o pracy dla i o elblagu, nadarza się okazja by puste slowa wprowadzic w czyn) a wiec do dziela bo czasu malo!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niewazny(2001-11-27)
Reklama