Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Po...

Dzisiaj odbył się pogrzeb 10-miesięcznego Szymona, który zmarł na posocznicę - ciężką chorobę, która w większości wypadków kończy się śmiercią. W pogrzebie uczestniczyła tylko najbliższa rodzina chłopca.

Rozgoryczeni rodzice zmarłego niemowlęcia zapowiadają, że w zaistniałej sytuacji zwrócą się o pomoc prawną i – być może - wystąpią o odszkodowanie.
     - Będziemy mieli prawnika i jeżeli tylko będzie taka możliwość, to wystąpimy o odszkodowanie. Chociaż o tyle, by Szymonkowi jakiś ładny pomniczek postawić za to - powiedziała matka dziecka.
     Dyspozytorka pogotowia, która nie wysłała karetki do pochowanego dzisiaj chłopca, pozostanie na oddziale psychiatrycznym prawdopodobnie jeszcze około miesiąca. Prokuratura czeka, aby ją przesłuchać.
     Tymczasem atmosfera w elbląskim pogotowiu ratunkowym po tym tragicznym zdarzeniu nie jest najlepsza.
     - Dzwonią tu różni ludzie i wzywają nas do naprawdę błahych przypadków. Wyzywają i szantażują dyspozytorki, wciąż wypominając im tamto zdarzenie - powiedział Andrzej Czerniewski, kierownik Działu Ratownictwa Medycznego. - Teraz wyjeżdżamy o wiele częściej i to np. do przypadków zupełnie nieuzasadnionych: bólu głowy, rany palca, kolki nerkowej czy bólu nogi. Takie przypadki powinna załatwiać podstawowa opieka zdrowotna. Karetki praktycznie nie zajeżdżają do bazy. Jeżeli wydarzyłby się jakiś nagły wypadek, a do zabezpieczenia mamy też rejon Pasłęka i Braniewa, to możemy mieć problem, by pomóc.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Troche dziwna jest ta diagnoza: do nieuzasadnionych przypadkow. Skad pacjent, nie majacy pojecia o medycynie, ma wiedziec co jest uzasadnionym przypadkiem. Jak go boli to sie zwraca o pomoc i pomoc winna byc udzielona. Aczkolwiek oni wiedza lepiej - pewnie dyspozytorka w przypadku dziecka tez myslala, ze to nieuzasadniony przypadek...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2004-01-14)
  • "pacjent" powinien wiedziec ze zdrowego rozsadku!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-01-14)
  • Jak nie zjeżdżacie do bazy cały czas tam stoicie, a dyspozytorka zamiast spać niech pracuje to nie komuna czy się stoi czy się leży 1500 się należy.Mam przykre doświadczenia z pogotowiem więc aby mieszkańcy zmmienili o was zdanie do roboty brać się trzeba a nie spać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sprawiedliwa(2004-01-14)
  • Raz dzwoniłam po pomoc do dziecka to dyspozytorka powiedziała mi że nie mają pediatry, a taki lekarz to nie pomoże, kazała wziąć taryfę i pojechać do szpitala na Żeromskiego, na oddział dziecięcy o 23,30 i to ma być pomoc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    matka(2004-01-15)
  • Przecież dziecko miało "tylko" gorączkę. Z pewnościa było to nieuzasadnione wezwanie, dlatego karetka nie przyjechała. Jezeli dziecko z gorączką umarło to tym bardziej niebezpieczny jest bół głowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dada(2004-01-15)
  • Pasłek.............koniecznie,tam mieszka PAN KIEROWNIK.......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2004-01-15)
  • No i zupełnie przypadkiem kierownik pogotowia poruszył wreszcie problem główny: kto będzie odpowiadać za ocenę "ciężkości" chorób zgłaszanych na pogotowie i kto będzie finansował wyjazdy do tych "lżejszych"...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-01-15)
  • Karetka Ratownictwa Medycznego jest po to, by jeżdzić do nagłych zdarzeń losowych (np wypadki) oraz do nagłego pogorszenia stanu zdrowia. W pozostałych przypadkach funkcjonuje lekarz rodzinny w Przychodni Rejonowej lub Pogotowiu Stacjonarnym. Taka forma funkcjonowania opieki medycznej istnieje w cywilizowanym świecie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2004-01-15)
  • Jeżeli zawiniła dyspozytorka dlaczego wieszać psy na wszystkich pracownikach???Serdecznie pozdrawiamy WSZYSTKICH pracowników pogotwia. Są tacy, którzy cenią Waszą pracę!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    studenci medycyny(2004-01-15)
  • Z całym szacunkeim chciałam odwiedzieć "matce". Nie wiem czy zdaje sobie pani sprawę, że pediatria jest niezwykle trudną specjalizacją medycyny i lekarz innej specjalizacji na przykład chirurg, nie ma obowiązku zanć się na wszystkim. Po to są specjalizacje, aby byli specjaliści w danej dziedzinie. Czy nie wolałaby pani oddać swoje dziecko w ręce specjalisty? Karetka nie jest szpiatalem na kółkach, w którym jeździ chirurg, pediatra, kardiolog, geriatra, pulmonolog i 10 innych w razie potrzeby. jeżeli przypadek nie jest nagły(np.utrata przytomności) faktycznie lepiej pojechać taksówką do szpitala, gdzie dyżurują pediatrzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-01-15)
  • Z całym szacunkeim chciałam odwiedzieć "matce". Nie wiem czy zdaje sobie pani sprawę, że pediatria jest niezwykle trudną specjalizacją medycyny i lekarz innej specjalizacji na przykład chirurg, nie ma obowiązku zanć się na wszystkim. Po to są specjalizacje, aby byli specjaliści w danej dziedzinie. Czy nie wolałaby pani oddać swoje dziecko w ręce specjalisty? Karetka nie jest szpiatalem na kółkach, w którym jeździ chirurg, pediatra, kardiolog, geriatra, pulmonolog i 10 innych w razie potrzeby. jeżeli przypadek nie jest nagły(np.utrata przytomności) faktycznie lepiej pojechać taksówką do szpitala, gdzie dyżurują pediatrzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    n(2004-01-15)
  • Najłatwiej jest na wszystkich jechać.To też są ludzie.Ciekawe gdzie zadzwonić jak będziecie mieli wypadek.Skoro są tacy źli, to może się sami ratujcie.A może w karetce przedstawicie swoje opinie, jak będziecie nią jechać.Ale nie, bo wtedy wszyscy są bardzo mili i doceniają nas i naszą pracę.Najłatwiej anonimowo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ratownik medyczny z DRM E-g(2004-01-16)
Reklama