Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Policjanci uratowali potrąconego kota

Elbląg, Policjanci uratowali potrąconego kota fot. policja

Elbląscy policjanci z ruchu drogowego zauważyli leżącego na środku drogi kota. Zwierzę zostało potrącone przez samochód i krwawiło, nie mogło poruszać się o własnych siłach. Policjanci zabrali kota do schroniska i oddali pod opiekę lekarza weterynarii. Dzięki sprawnej interwencji kot przeżył. Funkcjonariusze szukają właściciela kota i wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

Zdarzenie miało miejsce wczoraj (4 września) na skrzyżowaniu ulic Fromborskiej i Sobieskiego w Elblągu. Policjanci z ruchu drogowego zauważyli na jezdni leżącego kota, który nie mógł się poruszać o własnych siłach. Zatrzymali radiowóz, włączyli sygnały świetlne i rozpoczęli interwencje. Owinęli kota w tzw. folię życia, czyli koc termiczny i wzięli do radiowozu. Następnie przewieźli do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt OTOZ Animals w Elblągu. Kot został pod opieką specjalisty, gdzie teraz wraca do zdrowia. Policjanci sprawdzają okoliczności potrącenia, a pracownicy schroniska szukają właściciela kota (na zdjęciu).
     Za brak reakcji właśnie, a nie sam fakt potrącenia zwierzęcia grozi kara. Mówi o tym artykuł 25 Ustawy o ochronie zwierząt: "Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb". - Może to być między innymi policja, straż miejska lub gminna, inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w przypadku dzikich zwierząt Straż Łowiecka. Połączenie z numerem alarmowym 112 jest darmowe. Jeśli
     jednak sprawca potrącenia go nie wykona, grozi mu kara grzywny do 5 tysięcy złotych, a nawet areszt - powiedział sierż. szt. Maciej Krztoń, który uratował zwierzę.
     
     Co robić, gdy zobaczysz potrącone lub ranne zwierzę?

     Zatrzymaj się.
     Zaparkuj samochód w bezpiecznym miejscu.
     Jeśli stajesz na drodze, włącz światła awaryjne i wystaw trójkąt ostrzegawczy.
     Oceń stan zwierzęcia. Zwróć uwagę, czy się porusza i czy widać jakieś zewnętrzne obrażenia.
     Nie podchodź zbyt blisko do dzikich gatunków zwierząt, nie są przyzwyczajone do widoku człowieka. Mogą się jeszcze bardziej przestraszyć i próbować uciekać lub bronić się.
     Widząc leżącego nieruchomo kota lub psa, podejdź do niego powoli i powiedz coś spokojnym głosem. Sprawdź, czy oddycha. Jeśli tak, to postaraj się przenieść go delikatnie na twardą powierzchnię, np. karton lub deskę i zabierz do samochodu. Przyjrzyj się, czy zwierzę nie krwawi i w razie potrzeby spróbuj zatamować krwotok np. bawełnianą koszulką.
     Zadzwoń po pomoc pod 112, do Straży Miejskiej, Straży Gminnej lub Zarządu Dróg Wojewódzkich. Powiedz, że znalazłeś na drodze ranne zwierzę. Poproś o pomoc w przetransportowaniu zwierzęcia lub zapytaj o adres lecznicy, z którą gmina lub miasto ma podpisaną umowę.
     Jeśli zechcesz samodzielnie przewieźć poszkodowane zwierzę do wskazanego weterynarza, nie będziesz musiał płacić za wizytę. Warto wiedzieć, że udzielenie pierwszej pomocy nie wiąże się z obowiązkiem jego adopcji. Uratowane przez Ciebie zwierzę trafi po rekonwalescencji do schroniska.
     
     Nie zwlekaj z pomocą! W większości przypadków potrącone zwierzęta da się uratować. Im szybciej przyjdzie pomoc, tym większe szanse na ich przeżycie. Jeśli jednak zwierzę będzie konające, weterynarz ma obowiązek pomóc mu odejść bez bólu i cierpienia.

Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP Elbląg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Brawo i dziękuję w imieniu kota.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    (2017-09-05)
  • Gratuluję Policjantom i dziękuję za artykuł. Tak trzymać
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    Brede(2017-09-05)
  • a póżniej czytamy, ,kierowca nie chciał potrącić kotka i przy. .. .. lił nowym samochodem w drzewo"Kot to teraz pierwsze zwierzę PRL-pis rzeczypospolita ludowa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 12
    wquwiony(2017-09-05)
  • Policja szuka właściciela kota celem ukarania mandatem karnym za niedopilnowanie zwierzęcia domowego co skutkowało zagrożeniem w ruchu lądowym. Tak tak napewno znajdzie się właściciel
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    oVo(2017-09-05)
  • Wniosek po artykule. .. już wiesz jak się pozbyć problemowego zwierzaka z domu. .. i to legalnie. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 9
    sdfgfg(2017-09-05)
  • Może przestraszyli się swojej koleżanki która jest powołana do ochrony zwierząt ? Pamiętamy też policyjne hieny które przejechały bestialsko psa leżącego przy swoim panu łamiąc mu kończyny ""Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że zwierzę w chwili potrącenia leżało przy ławce, na której siedział jego właściciel. Po zakończeniu czynności policjanci udali się do radiowozu i wykonując manewr jazdy do przodu przejechali po łapach zwierzęcia. [. .] Radiowóz zawrócił po tym zdarzeniu, po czym powtórnie najechał na psa. [. .. ] Po tym drastycznym zdarzeniu funkcjonariusz zatrzymał pojazd. Ale nie udzielił psu pomocy. [. .. ] Jak wynika z relacji świadków niewykluczone, iż policjanci najechali na psa umyślnie. A to jest przestępstwo z Ustawy o Ochronie Zwierząt. " - czytamy w raporcie. "
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    (2017-09-05)
  • Na wioskach pędzący wieśniacy zabijają koty bezpardonowo a czasami wręcz celowo i jakoś nikt tym się nie zajmuje a w szczególności policja. Tym razem było inaczej i chwała im za to, ale lepiej byłoby, żeby policjanci zajęli się tymi, którzy poprzez jazdę nie zgodną przepisami dopuszczają się takich takich zdarzeń. Dzisiaj jakiś de. il potrąci kota czy psa a jutro człowieka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2017-09-06)
  • To miło że są osoby które reagują szybko. Ja nie mogłam się doprosuc przez dwa dni żeby zabrano rozkładającego się kota z Nowodworskiej (mimo, obiecali się tym zajmą-naturalnie przed złożeniem tej deklaracji odsyłano mnie w różne miejsca, ale w końcu obiecali pomóc ). .. .I kto wie może ten gnijacy kot nadal tam leży. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-09-06)
  • zapraszam do kontaktu jeżeli uważa Pan że źle zostało zakończone postępowanie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    RzecznikPrawOfiar(2017-09-06)
  • O mamo moja, co też opisujesz ?! To u nas czy gdzieś w Polsce ? Fakt, że ta policjantka od zwierzaków jest skuteczna i to bardzo, cieszy mnie szalenie, bo uważam, że ważne jest nauczenie społeczeństwa dobrego traktowania zwierząt. Powinno się to przełożyć na dobre traktowanie ludzi, choć nie wszyscy na takie zasługują. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    Empatiajestpotrzebna(2017-09-06)
  • Brawo dla policjantów - zwierzęta tez cierpią, nie bądźmy obojętni
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2017-09-06)
  • Jak miło przeczytać, że są ludzie, którym los innych (zwierząt również!!) nie jest obojętny. Brawo interweniujący Policjanci!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2017-09-06)
Reklama