Czwartek 18-04-2019, imieniny Apoloniusza, Bogusława
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Poligon Elbląg

 
Elbląg, Poligon Elbląg

W Elblągu, który stał się pierwszym ważnym wyborczym poligonem, przed kolejnymi wyborami, nikt nie wygrał do końca. W zasadzie „poligon Elbląg” potwierdził te wszystkie zjawiska, jakie od pewnego czasu obserwujemy w naszej polityce.

Liderem wśród partii i to już nieprzypadkowym, niekwestionowanym jest Prawo i Sprawiedliwość, ale do spełnienia się marzenia Jarosława Kaczyńskiego o samodzielnym rządzeniu jest jeszcze daleko. Być może będzie nawet tak, że po drugiej turze, w której zmierzą się Jerzy Wilk, kandydat PiS i Elżbieta Gelert kandydatka PO PiS prezydentury jednak nie dostanie, chociaż - i pokazała to pierwsza tura - zdolność mobilizacji elektoratu PiS jest ogromna, a druga tura przypadnie już w okresie wakacyjnym, kiedy zaczynają się urlopowe wyjazdy i typowy wyborca Platformy bardziej myśli o urlopie niż o wyborczej urnie. Być może PiS, które zdobyło najwięcej mandatów w radzie miasta nie będzie również w Elblągu rządzić, choć już zaleca się do SLD i niczego nie wyklucza.
     
     To będzie jedna z ważniejszych prób rzeczywistej zdolności koalicyjnej partii Jarosława Kaczyńskiego. Można wprawdzie twierdzić, że w sprawach lokalnych należy się układać inaczej niż na szczeblu centralnym, ale sam proces przełamywania oporów i przeszłości jest wskazówką, co może zdarzyć w przyszłości, także na wyższych szczeblach.
     
     Platforma oczywiście dostała w Elblągu lanie, choć nie takie na jakie zanosiło się po odwołaniu prezydenta i rady miasta. Miała 14 mandatów, teraz ma 7, ale zarazem ma zdolność do zawierania koalicji, a jej kandydatka realną szansę na prezydenturę, co będzie miało wpływ na przyszłe koalicje. Jeśli idzie o partyjne „uzyski”, SLD może ogłosić sukces. Ma 5 mandatów, jest pożądanym koalicjantem, ale jednak 11 proc. głosów oddanych na kandydata na prezydenta nie może Leszka Millera zadowalać. W sondażach miewa wszak więcej, a ambicje zdecydowanie o wiele większe. Satysfakcję może czerpać głównie z faktu, że konkurencja czyli Ruch Palikota ( w szerszym wcieleniu Europa Plus) poniósł w Elblągu kompletną klęskę. Kandydatka promowana przez Aleksandra Kwaśniewskiego, Ryszarda Kalisza i Marka Siwca, a więc samą czołówkę Europy Plus nie przekroczyła nawet bariery 5 proc. głosów, choć sam Palikot zapewniał, że wedle jego sondaży cieszy się ona 26 proc. poparciem. Teraz te jego 26 proc. jest już wyłącznie tematem żartów internautów. W realu Ruch Palikota nie zdobył ani jednego mandatu, chociaż to jego działacze zainicjowali referendum i doprowadzili do odwołania władz miasta, czyli już na wstępie mieli spory bonus. Czyli korzyści - zero.
     
     Jeśli Platforma z trudem, bo z trudem, ale jakoś się jednak obroniła przed zupełnym upadkiem i może próbować składać trójbarwne koalicje przeciwko PiS, to Palikot znalazł się zupełnie poza grą. Na dodatek nie powiódł się „wyborczy sprawdzian Kwaśniewskiego”, jako tego, kto uczestnicząc czynnie w kampanii podnosi wagę i zarazem możliwości samego kandydata. Otóż nie podnosi, przynajmniej w Elblągu. A Elbląg jednak sporo odwzorował z ogólnych nastrojów. Jakie wnioski wyciągnie z tego były prezydent? Wydaje się, że ma o czym pomyśleć, zwłaszcza zaś tym, czy warto angażować wypracowany dziesięcioma latami udanej prezydentury osobisty autorytet w wątpliwe polityczne przedsięwzięcia.
     
     Gdy o partyjnych rachunkach mowa, to powody do zadowolenia ma PSL. Kandydat tej partii uplasował się w partyjnym rankingu na trzecim miejscu z 17 proc. poparciem, wyprzedzając znacznie SLD, a w radzie miasta partia ma trzy mandaty. Zauważyć przy tym wypada, że ludowcy nie zaznaczyli się szczególnie w najazdach politycznych na miasto, które ściągnęło czasem po wielekroć całe partyjne czołówki, by sypać obietnicami lub przepraszać.
     
     Kampania przed pierwszą turą była bowiem szaleńcza. Elblążan nie tylko najechano tak licznie, że nawet gdyby mieszkańcy chcieli (a przeważnie nie chcieli) to i tak nie zdołaliby „obsłużyć” swoją obecnością wszystkich mitingów, ale także zasypano obietnicami. Szczególnie aktywne na tym polu było PiS, którego lider obiecywał nie tylko przekopanie Mierzei Wiślanej i budowę czwartego wielkiego portu na polskim Wybrzeżu, nie tylko obniżki czynszów czy cen komunikacji miejskiej, rozgonienie wszystkich miejskich klik, ale nawet całkowity zanik bezrobocia. W mieście, z którego 20 tys. mieszkańców wyruszyło po pracę zagranicą takie hasło jak „Elbląg miastem bez bezrobocia” powinno brzmieć dobrze. Może jednak jest już tak, że wprawdzie obietnic mile się słucha, ale mało się w nie wierzy?
     
     Partie, które już wzięły co było w mandatach radnych do wzięcia liczą teraz zyski i straty, ale główni aktorzy są nadal na scenie. Toczy się ten trwale wpisany w polską rzeczywistość ostatnich lat pojedynek PiS – PO. Ogólny nastrój, czekanie na zmianę, powiększający się lęk przed przyszłością sprzyja partii Jarosława Kaczyńskiego, który naciera na będącą ciągle w defensywie Platformę i tracącego społeczne zaufanie premiera. Działacze Platformy jednak nieco odetchnęli, liczyli, że w Elblągu może być gorzej, że mieszkańcy wymierzą partii ostrzejszą karę. Czy będzie gorzej czy nieco wyjaśni się za dwa tygodnie. Przynajmniej w Elblągu. Ale potem przyjdą dalsze zmagania, w tym najbardziej emocjonująca politycznie bitwa warszawska, czyli z jednego poligonu przeniesiemy się na następny i tak aż do 2014 roku, który będzie już prawdziwym rokiem wyborczym, bo to i wybory do Parlamentu Europejskiego i samorządowe. Wszyscy mają więc coraz mniej czasu, aby coś, co zaniedbano odpracować, albo na coś zapracować. Nastroje wyborców stają się coraz bardziej zmienne, a huśtających społecznymi nastrojami przybywa. Intensywność kampanii przed wyborami w Elblągu zapowiada co będzie się działo, gdy przyjdzie do zmagań większych. Czy wyborca to wytrzyma? Czy też powie: dajcie mi święty spokój. W Elblągu, ku zaskoczeniu wszystkich obserwatorów, frekwencja była jednak wysoka. Czyli jednak to społeczeństwo obywatelskie polityki całkiem nie odrzuca. I to jest przesłanie optymistyczne ze zdarzeń mało optymistycznych.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nalot polityków był bardzo szkodliwy dla jakości kampanii wyborczej. Ogólniki zamiast propozycji w trudnych sprawach zdominowały kampanie. Np. całkowicie rozmyły się trudne sprawy budżetowe i na pytanie jakimi działaniami ratować budżet nie znam odpowiedzi żadnej partii. Sprowadzono kampanie samorządową do wzorców kampanii parlamentarnej. Czyli gadanie o niczym albo o tematach nie mieszczących się w kompetencjach RM i Prezydenta. Tygodniowe bezsensowne igrzyska z udziałem politycznych celebrytów to najgorsza rzecz jaka mogła się przydarzyć miastu w tak trudnej sytuacji. Czerwony
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 0
    (2013-06-29)
  • MariuszLewandowski Dobrze prawisz waćpan ale co z tego ? To już przeszłość. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 7
    MariuszLewandowski(2013-06-29)
  • Jerzy Wilk na prezydenta !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 9
    mieszkaniec145(2013-06-29)
  • Najważniejsza wg mnie informacja z tych wyborów to ta, że nikt z tak zwanego Wolnego(:)))Elbląga nie zdobyl zaufania mieszkańców. Brawo Elblążanie. szkoda tylko, ze niektorzy z nich jeszcze czasem się pojawiają w przestrzeni internetowej. No, ale cóż. .. poziom. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 6
    ehuop(2013-06-29)
  • Nie idę świadomie na to "głosowanie" w tej farsie. Zobaczcie najpierw jak wygląda orydynacja wyborcza ok kuchni, to zobaczycie, jaka to ściema. Bez JOW'ów w tym kraju nic się wielkiego nie zmieni. Żal mi ludzi wierzących wciąż w te pseudo-parite. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 6
    nie-wyborca(2013-06-29)
  • Oto prawda o Tusku Tusk trzyma PO w kupie- taki napis pojawił sie na ekranach telelewizorów dziś podczas konferencji PO na Śląsku. Żec by się chciało dołączyć ciąg dalszy sentencji:-+. .. a Polaków ma w dupie":) Dziś w sobote 23 czerwca 2013r.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    /Alojzy/(2013-06-29)
  • Głosowałem na SLD i Pana Nowaka Teraz nie mam specjalnego wyboru musze głosować na Gelert bo przecież nie na PIS
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 7
    Czytelnik_MOBI_12307(2013-06-30)
  • Nie idę na tąturę wyborów, świadomie - niech będzie teraz jak najniższa frekwencja (a wygra i tak ten, kto ma wygrać)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 5
    KlinzRana(2013-06-30)
  • Iście na drugą turę jest iście bez sensu. Nie idźcie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 6
    GłosLudu(2013-06-30)
  • Rządów lokalnych nie możemy porównywać do rządów w całej Polsce. Nie liczy tu się PiS czy PO ale człowiek, który zostanie prezydentem. Bo ani Kaczyński ani Tusk nie będą nami rządzili. Od istnienia PO na nich głosowałem nawet teraz na Panią Gelert ale w II turze zagłosuję na Wilka. Chłop się stara, nawet mądrze gada a i widać, że zależy mu na Elblągu. W sumie jeden rok można mu dać na sprawdzenie co potrafi. A na wybory zachęcam pójść to nasz obywatelski obowiązek. Liczy się TYLKO Elbląg !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    Łukasz_88(2013-06-30)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
POLO z HAFTEM
Polar z haftem
Naszywki